Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 11 sierpnia 2026 01:56
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Brytyjski numer jeszcze przed wyjazdem

Istnieje już możliwość zamówienia na adres w Polsce bezpłatnej karty SIM brytyjskiego operatatora telefonii komórkowej. Jest to numer na kartę, czyli bez żadnej umowy. By skorzystać z usługi nie musimy też podpinać żadnej karty płatniczej. Podajemy jedynie polski adres pod którym odbierzemy kartę i to wszystko. Dostajemy jeszcze będąc w Polsce numer na kartę, który przy oszczędnym korzystaniu z komórki, możemy nie doładowywać przez pół roku.

Przy wyjeździe zagranicę – szczególnie pierwszy raz, a tym bardziej gdy jest to wyjazd wymuszony  – mówiac kolokwialnie za chlebem – dobre przygotowanie jest bardzo ważne. O ile podczas wyjazdów turystycznych, możemy liczyć na zaplecze finansowe w Polsce o tyle za pracą wyjeżdżamy często "spłukani", niejednokrotnie z długami, które potencjalnmi dochodami na “saksach” chcemy spłacić. Polacy zmuszeni do szukania pracy zagranicą wyjeżdżają, często zapożyczając się u rodziny. Każdy grosz się wtedy liczy, tym bardziej warto skorzystać z bezpłatnych rozwiązań.


Jednak powiedzmy sobie wprost i od razu – nie zaoszczedzimy w ten sposób kroci. Opertator o którym mowa daje na początek 5 funtów czyli ok 30 zł. Ale samo posiadanie aktywnego brytyjskiego numeru, na który potencjalny pracodawca, czy właściciel wynajmowanego przez nas pokoju może już w pierwszych godzinach naszego pobytu na wyspach, zatelefonować – to dużo. Również coraz więcej poważniejszych usług wymaga weryfikacji przez kod wysłany SMSem tylko na krajowy numer. Oszczęsność czasu i nerwów, może być tu nawet cenniejsza niż te 5 gratistowych funtów.


Nie jest to usługa stricte socjalna, jednak nie jest to również promocja (a tym bardziej płatna), konkretnej marki. Oprócz Giffgaff znam jeszcze w Polsce dość stabilną Lycę Mobile, która też rozprowadza brytyjskie karty. Jednak dystrybucja ich brytyjskich czy niemieckich odpowiedników jest w Polsce bardzo ograniczona. Przedstawiciele Lyca sprzedawali przez kilka miesięcy polskie karty SIM, a na życzenie – już za darmo – dodawali do nich karty “narodowe” innych państw.

 

Zazwyczaj mieli właśnie brytyjskie, niemieckie, holenderskie i francuskie. W moim przypadku nabycie tych kart było jednak przypadkowe. Raz spotykało się akwizytorów Lyca Mobile na Dworcu Zachodnim w Warszawie, raz nie. W efekcie czego nabywałem karty za 5 zł, ale nie planowałem w najbliższych miesiącach wyjazdu, więc wszysztkie są już nieaktywne. Nauczony tym doświadczeniem, proponuje nie aktywować od razu karty z innych krajów – jeśli nie planujemy w najbliższym czasie wyjazdu. Lepiej to zrobić na miesiąc przed. Wtedy jeśli karta “odpali”, pojawi się zasięg na naszym telefonie, a co ważniejsze przyjdzie SMS z sieci z naszym numerem, wówczas będziemy mieli jeszcze dwa miesiące na doładowanie. Tak, pod względem jakości sieci nie mam do Lyca zastrzeżeń, dlatego można korzystać i z niej


Jednak o ile nie spotkamy przedstawicieli Lyca osobiście to sieć rozprowadza karty za darmo przez stronę internetową i można je dostać jedynie na adres tylko w konkretnym kraju. Oznacza to, że zamawiając kartę Lyca PL możemy ją odebrać tylko w Polsce, brytyjską tylko pod adresem brytyjskim itd. Podobnie darmowe karty SIM dystrybuuje kilka innych opertatorów brytyjskich (szczególnie polecam tych których karty wygasają najpóźniej – Tesco Mobile czy ASDA Mobile, którzy dają rok ważności konta. Numer w ASDA nie dołdowywałem już ponad rok, a nadal działa. Infrastruktualnie stoją za nimi duzi opertorzy, z połączeniemi nie miałem w każdej z tych sieci ządnych problemów. Zasięg był wszędzie. Ale cóż nam po tym skoro jesteśmy jeszcze w Polsce?

 

Szybki jak najprostszy start na obczyźnie

 

Zmiana operatora – czy przez rozpoczęcie korzystania z nowego numeru czy przeniesienie dawnego numeru do nowego to już sprawa na kolejne miesiące – mam nadzieje udanego pobytu dla Państwa w Wielkiej Brytanii. Przy czym, warto jeszcze wspomnieć, że w przypadku sieci wirtualnych, które nie mają naziemnych salonów – i to bez różnicy czy u nas w Polsce czy tam, przeniesienie numeru może być problematyczne i raczej polecam wzięcie nowego numeru. Gubią się często w tych procesach transferu. Sieci “biorcy” nie potrafią wyegzekwować prawa oddania numeru na kartę. Sieci “dawcy”, czyli te u których rozpoczeliśmy korzystanie z numeru, często pod byle pretekstem blokują przeniesienie numeru. Niedobre doświadczenia mam właśnie ze wspomnianą wyżej Lycą, która blokowała przeniesienie twierdząc, że numer jest nieaktywny.


Mimo, że mogłem z niego odbierać połączenia i było nawiązane przynajmniej jedno połączenie. Chodziło de facto im o to, by nie pobierać od nich numerów za darmo i nie ponosząc żadnych kosztów przenosić do innych sieci. Rozumiem to biznesowo, niemniej jest to działanie z ich strony nielegalne. Co zresztą zostało potwierdzone, ostateczną decyzją opertatora, który w końcu oddał numer. Ale wymagało to pisania skarg, grożenia Urzędem Komunikcji Eelektroniczniej, do e-maila dodawałem link do nagrania w którym udowadniam działanie tego konkretnego - mojego numeru.

 

Będąc za granicą, zwykle nie mamy czasu ani głowy do podobnych ceregieli, w Polsce w wolnych chwilach można sobie na to pozwolić. Dlatego wniosek którym mogę sie podzielić. Chcąc korzystać z wirtalnych sieci – szczególnie nowych (Giffgaff do nich nie należy – sieć istnieje od 2009 roku, Lyca również jest na rynku na pewno z 10 lat), to jednak bierzmy nowy numer. Jest mniej problemów. A my musimy tylko poinformować znajomych o zmianie, czasem również powymieniać stary na nowy w różnych usługach.


Bardziej świadomi, bardziej szanowani

 

Giffgaff wysyłany na polski adres jest przełomem. Dostajemy kartę z brytyjskim numerem telefonu na polski adres. W Wielkiej Brytanii nie ma konieczności rejestracji numeru na kartę, więc działa on od razu po otrzymaniu jej w Polsce.

 

Zachęcam do aktywności w komentarzach, może znacie Państwo jeszcze inne sposoby na tańsze przygotownie do wyjazdu? Im więcej alternatyw tym lepiej. Oferta Giffgaff (operatora wirtualnego który w Anglii działa na infrastrukturze sieci O2), może być w pierwszych tygodniach na Wyspach tanim, a nawet bezpłatnym pierwszym numerem. 5 funtów na start to według cennika opertaratora (8 pensów za minute krajowego – w UK – połącznia i 5 pensów za krajowy – do brytyjskich sieci - SMS), to ponad 60 minut połączeń lub 100 SMSów. O tym co dalej – czy pozostać w sieci doładowując numer (wykupując doładowanie – top up – w sklepie) , czy skorzystać z innych operatorów zdecydujemy już na spokojnie nie miejscu.

 

W związku z kilkoma moimi pobytami w Wielkiej Brytanii, zawsze interesowałem się tym tematem i średnio raz na kwartał – nawet dla rozrywki - przeczesywałem internet w poszukiwaniu nowych możliwości. Jednak pamiętam, gdy sam po raz pierwszy wyjeżdzałem i ile spraw miałem wówczas do załatwienia i w jakim stresie to się odbywało. Dlatego lepiej mieć już przygotowane - dwie tanie komórki, jedną z polskim starym numerem i drugą angielską by od pierwszych chwil pobytu na obczyźnie zajmować się sprawami najważniejszymi – jak zakwaterowanie, legalizowanie pobytu, praca czy sprawy akademickie – a nie szukaniem salonu operatora gdzie możmy kupić pewny numer. A jeszcze w Polsce skupić się na weryfikowaniu przyszego pracodawcy, zaznajomieniu się z lokalnym rynkiem wynajmu pokoi, przez weryfikacje nie tylko on-line, ale choćby telefoniczną ogłoszeń.

 

Jeśli nie znamy zbyt dobrze angielskiego – to tym bardziej. Przy pomocy osób lepiej władających językiem. Oszustów nie brakuje, a sprawdzenie adresu przez chociażby lokalizacje na Google Street View, to myślę że obecnie podstawa. Jak to, że wszelkiej sprawy finansowe realizujemy już na miejscu – twarzą w twarz. Na początku ważne jest oprócz dachu nad głową, maksymalnej weryfikacji przyszłego pracodawcy, również zaświadczenie z NFZ o ubezpiecznieu zdrowotnym, które póki co przed Brexitem, ale i według większości doniesień z negocjacji między brytyjskim rządem a UE, będzie na wyspach honorowane.

 

Nie jesteśmy niewolnikami, jesteśmy obywatelami dużego europejskiego kraju, pełnoprawnyn członkiem Unii, należy korzystać ze wszystkich zabezpieczeń z tego wynikających. A i wizerunkowo, ktoś po kim widać, że ma świadomość przysługujących mu praw, jest bardziej szanowanym pracownikiem, studentem, czy tylko przybyszem do lokalnej społeczności.


Spokój na 6 lub 3 miesiące


Numer Giffgaff jest aktywny bez doładowania przez 6 miesięcy, numer brytyjskiej Lyca Mobile przez trzy miesiące. Giffgaff mamy wydrukowany na holderze w którym umieszczona jest nowa karta SIM, numer Lyca otrzymujemy SMSem po tym gdy karta “załapie” zasięg w naszym telefonie jeszcze w Polsce. Numer Giffgaff na bezpłatnie wysyłanej do Polski karcie SIM ma 5 funtów do wykorzystania, więc od razu po wyladowaniu możemy z niego telefonować. Numer brytyskiej Lyca Mobile musimy wcześniej zasilić.

 

Od niedawna istnieje też możliwość sprawnego doładowania jeszcze z Polski numeru przez internet przy użyciu karty bankomatowej (debit) lub PayPalla. Przed wyjazdem warto również pamiętać o aktywowaniu tej ostaniej usługi, gdyż coraz wiecej miejsc ją akceptuje, a Pay Pall daje większą anonimowość. Więcej danych naszej karty bankomatowej jest zachowywanych tylko w systemie PayPalla.


Przed wyjazdem z Polski warto też zadbać by nasza polska karta bankomatowa była jak najdłużej ważna. Myślę, że minimum to rok. Jeśli polska karta, którą mamy wygasa w przeciagu trzech - sześciu miesięcy, warto ją dezaktywować na przykład przez infolinie – podajac powód: “zaginięcie” i wystapić w ten sposób o nową z dwuletnim okresem ważności.

 

Należy pamiętać, że polskie banki nie wysyłają niczego na adresy poza Polską. Co gorsza w niektórych nadal do potwierdzenia byle pierdoły konieczna jest wizyta w oddziale. Ostatnio musiałem to zrobić by poznać zapomniany login (tylko login! Nie hasło), do internetowego serwisu transakcyjnego banku. Na tle konkurencji, która umożliwia to samo przez SMSa na zagłoszony również jedynie przez internet numer komórki przy otwieraniu konta, to anachronizm. Dlatego warto mieć ważną przynajmniej przez rok kartę bankomatową (debit)

 

Podczas rozmowy na infolinii oczywiście zapytajmy o cenę wymiany, jeśli będzie ona zbyt wysoka, warto rozejrzeć się za rachunkiem którego - zarówno prowadzenie jak i karta do niego są bezpłątne. Są w Polsce już takie banki z których korzystanie (podkreślam zarówno z rachunku, jak i karty), są bezpłatne i nie obwarowane warunkmi (typu: wpływy na rachunek, czy płacenie kartą powyżej jakiejś sumy)

 

Nie wiadomo jak potoczą się nasze sprawy zawodowe / akademickie na wyspach, a by otworzyć tam rachunek - póki co - musimy mieć jakieś zaświadczenie z tych miejsc. Wypłata środków z polskiego rachunku, przy użyciu polskiej karty bankomatowej (debit), to jest zwykle koszt od 30 do 50 zł, łącznie z przewalutowaniem. Płatność kartą oprócz przewalutowania (po kursie ustalnym przez każdy bank z osobna), nie wiąże się z opłatami. W przypadku podejmowania legalniej pracy i tak będziemy musieli otworzyć sobie lokalne konto, ale na start bezpieczne pieniądze i aktywny telefon w lokalnej sieci daje nam więcej możlwiości a przede wszystkim spokoju.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Polecane

Ostatni tydzień letnich ślizgawek. W sierpniu można jeszcze wskoczyć na lód Sportowy poniedziałek: Schilder ze złotem, Kuchta w Legii i mocny front przeciw FIFA Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Największym problemem nie musi być samo 58 procent
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jest godzina 20:53. Wychodzi na to, że to moje głosowanie (powyżej) na zadane pytanie, to jest to dotychczas jedyny oddany głos i dlatego po moim głosie napisano 100% głosów. Konkluzja jest taka: te wszystkie sondaże można potłuc o kant dupy. Ja jestem zdecydowanym prawicowcem, a ponadto zdecydowanym wrogiem ryżowatych niemców, którzy udają premierów Polski, a zostali wysłani przez potomków hitlera, aby razem z ukraińskimi żydami utopić Polskę i Polaków. Wobec tego, mój głos na zapytanie powyżej nic nie znaczy, bo za moment zgłosi się stu wielbicieli ryżego donka i wówczas mój jedyny głos przeciwny będzie stanowił zaledwie 1%. Źródło komentarza: Największym problemem nie musi być samo 58 procent Autor komentarza: Ekspert specjalista Treść komentarza: Ci panowie co to ich się tutaj górnolotnie nazywa "DJ-ami" to najwyżej "CJ-e". Różnica w literkach drobna, ale w znaczeniu - kolosalna. Ani jeden ani drugi "grajek" nie jest "DJ"-em, nigdy nim nie był i prawdopodobnie nie będzie bo oni nie mają ZIELONEGO pojęcia jak się beaty klei :D NIE MAJĄ ZIE-LO-NE-GO pojęcia. I spoko. Nie muszą, dziś ze sprzęu dla "sidżejów" imprezę zagra nawet tresowana ameba albo inna nibynóżka. Dlatego uprzejmie proszę o zmianę tekstu - nie "DJ", a "CJ" Źródło komentarza: Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama