Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 11 sierpnia 2026 01:09
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Strajk nauczycieli, a później może rodziców?

Zamknięte drzwi  klas, zamknięte bramy szkoły, odwołane lekcje. Czy czeka nas wielki protest jednej z ostatnich grup „mundurowych” wychowanej na pańszczyźnianej kasie? Odpowiedź na to pytanie poznamy niebawem.

Nauczyciel to bodajże najbardziej pokrzywdzone środowisko w tym kraju od niepamiętnych czasów. Nauczyciel zawsze zarabiał mało, miał wiecznie mnóstwo pracy w szkole i po szkole i niesamowitą misję do spełnienia tj. częściowe wychowania naszych pociech. W momencie kiedy ta ostatnia sztuka się nie udawała, winny za taki stan rzeczy ponosili zazwyczaj tzw. leniwi i bardzo źli rodzice.

 

Nauczyciel

Nauczyciel to osoba, która z jest atakowana z każdej strony, a to przez rodzica, a to przez przełożonych z Oświaty, czy też przez media, które wprowadzają opinię publiczną w błąd, gdyż nagłaśniają faktyczny stan ich pracy i średniej zarobków do ilości oficjalnie przepracowanych godzin. Nauczyciel oczywiście ma swoją teorię na ten temat. Moja kochana ciocią, która już jest emerytowaną nauczycielką zawsze mówiła mi: „Co z tego że miałam mniej godzin pracy niż inni, ale przecież klasówki trzeba było sprawdzić. Zeszyty też i na wycieczkę z dziećmi pojechać, czy też zebranie z rodzicami zrobić, no i pracowała z młodzieżą, a nie zawsze różowo było”. Jej słowa brzmiały dość groteskowo – ona ciężko pracowała, inni mieli high-life.

PENSJA

Dzisiaj nauczyciele chcą strajkować, bo mało zarabiają. Jak wygląda płaca nauczyciela? Według danych MEN z 2018 roku (liczba godzin 18 tygodniowo) :

- dla nauczyciela stażysty - 2.417 zł (o 123 zł więcej);

- dla nauczyciela kontraktowego: 2.487 zł (wzrost o 126 zł);

- dla nauczyciela mianowanego: 2.647 zł (wzrost o 143 zł);

- dla nauczyciela dyplomowanego: 3.317 zł (wzrost o 168 zł).

Dodajmy że jest to wynagrodzenie zasadnicze. Nauczyciel może dodatkowo zarobić realizując godziny ponadwymiarowe i biorąc tzw. doraźne zastępstwa. O stawce tych godzin decyduje organ prowadzący.

Minimum 1000 złotych podwyżki

Związek Nauczycielstwa Polskie pod przywództwem prezesa Sławomira Broniarza będzie zachęcać nauczycieli do strajku. Oczywiście strajk ten jak każdy, w którym bierze były członek SLD będzie miał swój podtekst polityczny. Minimalna kwota o którą ma zamiar walczyć Pan Broniarz to minimum 1000 złotych. Od sierpnia Pan Sławomir chcąc zmotywować nauczycieli do strajku, w mediach ogólnopolskich porównuje zarobki nauczycieli do zarobków pracowników popularnej sieci sklepów Biedronka.

Według prezesa, pracownicy firmy Jeronimo Martins Polska zarabia 4700 złotych! Skąd Pan Broniarz ma takie dane? Tego nie powiedział.

Nauczyciele chcą być jak Policjanci

Protest Policji z wykorzystaniem L4 odbił się w kraju szerokim echem. Bezpieczeństwo to priorytet. W „oczach” przeciętnych ludzi Policjant, to ktoś na kogo nie raz przeklinamy, ale też w gruncie rzeczy zdajemy sobie sprawę że ten ktoś dba jednak o to, aby żyło nam się bezpiecznie. Z nauczycielem jest zupełnie inaczej. Opinia o grupie jaką są nauczyciele nie jest dobra i w teorii i w praktyce.

Taki strajk w oczach wielu ludzi w ich przypadku niczego nie zmieni. Mając dziecko w szkole do godziny 11.30, czy też 12, 13 rodzic – chcąc nie chcąc – i tak musi zapewnić dziecku opiekę.

Ot przykład zwykłej przedszkolnej sprzątaczki tj. pracownika placówki oświatowej. Dzień takiej osoby to praca od 7 do 15 (z dyżurami do 16). Jednak szersza gałąź gospodarki w naszym kraju preferuje pracę wielozmianową. Dzisiaj rodzic ma zupełnie inny harmonogram zajęć zawodowych jak choćby 20 lat temu. Dobrze płatne stanowiska wymagają od rodziców podporządkowania swojego czasu i życia rodzinnego. Pojawiło się wiele nowych zawodów, w których wymaga się od rodziców dyspozycyjności.

Nierzadko dziś rodzice mają problem, aby odrobić lekcje z dziećmi, a patrząc na postawę niektórych nauczycieli można rzec że dla sporej części czas zwyczajnie stanął w miejscu.

Kolejnym argumentem wielu rodziców w konflikcie z nauczycielami jest fakt, iż nauczyciel zarabia dużo biorąc pod uwagę ilość godzin wykonanej pracy i praca ta nijak ma się do tego, którą wykonuje dany rodzic, gdyż ten pracuje dwa razy więcej. Tak jak pisałem wyżej, nauczyciele twierdzą, że ich praca nie kończy się na pracy w szkole. Rodzic w tym temacie zazwyczaj ma swój kolejny argument twierdząc, że w dniu dzisiejszym mało kto kończy pracę wychodząc z niej do domu i po części to też jest prawda.

W powyższy sposób powstaje konflikt, który jest praktycznie nie do rozwiązania. Nauczyciele apelują do rodziców o naukę z dziećmi w domu, rodzice mający nadmiar obowiązków apelują do nauczycieli o wyższy stopień edukacji i wychowania swoich pociech, gdyż sami nie mają na to czasu. Nauczyciele odbierają zdanie rodziców jako postawę roszczeniową, a rodzice odbierają zdanie nauczycieli jako, tych którym zależy tylko na tym, aby „odbębnić” swoje godziny.

Otwarta szkoła

Bez wątpienia MEN powinien przystać na prośby nauczycieli dotyczącą podwyżki płac, ale powinien postawić też warunki, biorąc pod uwagę rzeczywistość w jakiej żyjemy. W dniu dzisiejszym szkoła powinna być otwarta praktycznie przez cały rok. Wakacje i ferie powinien być czasem półkolonii w placówce, w którym dominują zajęcia: plastyczne, techniczne, ruchowe, językowe czy też muzyczne. Wakacje powinny być czasem, w którym te skromniej żyjące dzieci mogłyby spędzać czas na czymś bardziej pożytecznym aniżeli przesiadywanie pod blokiem. Nauczyciele powinni być poddani pracy dwuzmianowej.

Praca ta przykładowo mogłaby się odbywać w godzinach 7-15; czy też 10 – 18. Nauczyciele mieliby czas na nauczanie zgodnie z wytycznymi MEN (4 godziny dziennie)), sprawdzanie zeszytów , ale także na zebrania, które rzekomo w dniu dzisiejszym muszą wykonywać poza godzinami. Dla rodziców takie rozwiązanie byłoby najlepszym z możliwych. Zminimalizowałby się pretensje rodziców, a i nauczyciel mając większość ilość godzin w jednej placówce, a co za tym idzie wyższą pensję – miałby powody do zadowolenia i mniej narzekał na swoją ponadnormatywną pracę.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

List maturzysty 27.03.2019 08:42
o tym jak obecnie wygląda praca nauczyciela https://kobieta.onet.pl/kiedy-slysze-te-prosby-protesty-o-podwyzki-to-sie-we-mnie-gotuje/y615wrf

Bogdan 17.03.2019 11:35
Gdyby nauczyciele niektorzy DOBRZE uczyli, a nie tylko mruczeli pod nosem tłumacząc zadanie np. z matematyki to bym byl za podwyżka. Ale nie jestem . Dzieciaki chodzą na korki , a my rodzice bulimy za prywatne lekcje.

Krystyna 14.01.2019 15:55
Nauczyciele żądają podwyżek, ja też chcę podwyżkę,bo po 40 latach pracy mam 2900 zł brutto i pracę nie mniej odpowiedzialną od nauczycieli

Magda z Łodzi 14.01.2019 13:51
Witam! Pracuję w administracji szkolnej i znam od podszewki pracę nauczycieli. Zgadza się,że nauczyciel przedmiotów takich jak język polski, matematyka pracuje ciężko ma wiele prac do sprawdzania. Ale są również tacy, jaka nauczyciel muzyki, w-fu, plastyki, techniki, itp gdzie praca skupia się tylko na godzinach dydaktycznych, grupa tych n-li jest bardzo duża, według mnie powinien być sposób na wyliczenia czasu pracy nauczyciela i wynagradzanie go wg tych kryteriów.

Urszula 13.01.2019 22:12
Dobry wieczór! Jest 22.00. Przez ostatnie dwa dni wypowiadałam się tu na forum. Dziękuję wszystkim, z którymi mogłam wymienić poglądy, spostrzeżenia. Tym, którzy się ze mną zgadzali i nie zgadzali. Niestety, mój czas się kończy. Mam jeszcze zeszyty do sprawdzenia, wpisanie nowej literki i przygotowanie sprawdzianu półrocznego. Przepraszam też Pana Boga, że znów w kolejną niedzielę wykonywałam pracę. I pana, który czuł dyskomfort powodu mojej interpunkcji. Panie Mariuszu! Trzymam za słowo, że będzie "ostrzej". Żegnam, bo do końca stycznia na pewno nie będę miała czasu na zaglądanie na portal. Wiadomo - zbliża się klasyfikacja i nowy semestr i nowe wyzwania. Pozdrawiam Serdeczne. Wszystkich.

...) 13.01.2019 09:48
Pan Broniarz zawsze protestował.. jak wprowadzano gimnazja wielki wrzask, że źle, teraz wrzask ,że też źle... kiedy będzie mu dobrze?

Maniek 11.01.2019 20:38
Moja małżonka ukończyła dzienne studia magisterskie na uniwerku, następnie jedna podyplomówka a teraz kończy drugą. Pracuję z pracą w domu po ok 8-10 godzin dziennie. Rodzice bardzo zadowoleni. Dostaje na rękę 1950 zł . Uważacie, że to jest ok ?

ola 11.01.2019 17:26
Szkoła ma więcej wolnego jak nauki i wolne ,wolne i korepetycje za grubą kase bez podatku do skarbowego .Mam sąsiada nauczyciela matematyki cały tydzień młodzież [po 2 osoby] a w sobotę to już od 9 godziny .teraz już nie ma miejsca o tej porze roku na korepetycje.

Bąbel 11.01.2019 17:37
Nie powinniśmy odmawiać dodatkowego zarobku jeżeli ktoś potrafi pogodzić korepetycje ze swoimi obowiązkami w pracy, ale nie kosztem pracy. Mam wrażenie, że wielu nauczycieli jednak zaniedbuje to po co są. Gdyby było inaczej może odbiór społeczny strajku cieszyłby się większym poparciem.

AK-47 11.01.2019 20:04
Ale to już wygląda na dobrze skonstruowaną maszynkę....

? 12.01.2019 16:54
Dawno Cie nie było AK-47. Chorowałes?

AK-47 12.01.2019 22:24
Na szczęście nie...ale wkurzają mnie te zmiany na portalu.....A i portal stał się jakby grzeczny.....

Mariusz Strzępek 12.01.2019 22:28
Spokojnie. Zaraz nowe tematy. Wcale nie grzeczne. Dajcie mi tydzień. Musimy zamknąć ubiegły rok w firmie i lecimy na ostro. Póki co, mam czas tylko na okazjonalne felietony

były uczeń 11.01.2019 14:41
Ale w czym problem??? Na Nowym Porcie właśnie buduje się nowa Biedronka. Praca za 4700 zł/m-c (wg komucha Broniarza) czeka! Po co się męczyć w szkole z rozwydrzona młodzieżą, a w domu dodatkowo sprawdzać ich klasówki? Do Biedronki na kasę po kasę, drodzy nauczyciele!

Goskowa 11.01.2019 17:20
Biedronka w tym miejscu to super decyzja, bo tysiące mieszkańców Ludwikowa i Białobrzeg skróci sobie podróż po ulubione produkty z Biedronki. A może i pracę za 4,700 niejeden też tu podejmie.

bied(r)a 11.01.2019 22:02
A kto cie wykształcił ćwoku? kasjer z biedry?

były uczeń 12.01.2019 01:06
Eee, co to było za kształcenie! Niektórych moich nauczycieli należałoby wrócić do podstawówki. W celu dokształcenia.

Urszula 11.01.2019 14:08
Drogi Panie Mariuszu S. Odkąd wprowadzono ostatnią genialną reformę oświaty przywracając ośmioklasowe podstawówki nie tylko nauczyciele ale i dzieci pracują na dwie zmiany! Nauczycieli też obowiązuje tzw. 40 godzinny tydzień pracy i większość z nas tyle czasu poświęca na pracę pozalekcyjną. Natomiast nie znam grupy zawodowej, której przedstawiciel zabierałby do domu całą biurokrację i nie chodzi tu tylko o sprawdzanie klasówek i przygotowywanie się do lekcji. Przecież oprócz wyników nauczania jakie mamy udokumentowane w dziennikach lekcyjnych wciąż musimy udowadniać, że takowe są, jakiekolwiek by nie były, w postaci zestawień, tabelek, sprawozdań, oświadczeń itp. Co dwa miesiące składamy do dyrektora na piśmie tzw. samoocenę swojej pracy, żeby dyrektor miał podstawę do manipulowania i tak marną pulą dodatku motywacyjnego. Całą tę pisaninę robimy w domu wykorzystując własny prąd, własne komputery, własne drukarki, własny papier ksero,własne kartony na dekoracje itd. A robimy tak dlatego, że w przepełnionej szkole nie ma na to warunków, miejsca i funduszy. Proszę mi pokazać przysłowiową "panią w biurze", która ma prywatny zszywacz, długopis, papier, spinacze itp., i która od 30 lat sama zaopatruje się w te akcesoria. To my odejmujemy własnym dzieciom z domowych budżetów część naszych dochodów na takie cele. To my opędzamy się popołudniami i wieczorami od własnych dzieci tekstem "daj mi spokój, nie mam czasu, muszę to na jutro sprawdzić". My też chcielibyśmy pracować równe 8 godzin dziennie, a urlop brać wtedy kiedy chcemy, a nie w szczycie sezonu letniego i za wczasy z rodziną płacić największą stawkę. Od kiedy 3 lata temu zlikwidowano w Karcie Nauczyciela zapis o tzw. godzinach karcianych, nikt się nie zastanawia na jakiej zasadzie w szkole jeszcze są kółka zainteresowań i zajęcia wyrównawcze. Sprytne samorządy, które nie mają na te cele pieniędzy, kazały je nazywać zajęciami rozwijającymi lub usprawniającymi i żeby broń boże nie było w nazwie zwrotu "zajęcia" ( bo za zajęcia trzeba płacić), tak więc nie prowadzę zajęć wyrównawczych tylko "Usprawnianie technik czytania". Panie Mariuszu, uważam, że Pana artykuł jest stronniczy i uszczypliwy, brak mi rzetelności dziennikarskiej, przedstawiającej różne punkty widzenia.Prawda jak zwykle lezy gdzieś po środku, i trzeba umieć to pokazać a nie tylko wsadzać kij w mrowisko i wzbudzać atmosferę niechęci do mojej grupy zawodowej. Jestem nauczycielem z 30 letnim stażem, rzetelny i oddanym mojej szkole, w której oprócz pracy lekcyjnej wykonuję różne powierzone mi funkcje, z własnej inicjatywy podejmuję różne dodatkowe działania, akcje itp. Wychowałam przez trzy dekady masę fajnych ludzi. I tylko kiedy patrzę na swoje własne, dorastające dzieci, czuję jeden wielki wyrzut sumienia: gdzie byłaś, kiedy cię nie było, kiedy potrzebowały wsparcia, matczynej miłości, troski i uwagi, ty Pedagogu, TY ? A do Pana mam jeszcze taką refleksję: jesteśmy w podobnym wieku,(ja może ciut starsza), pewnie mamy te same odczucia na temat ludzi, którzy nas uczyli i podobne doświadczenia w tym względzie. Szkoda, że Pan tak napisał o nauczycielach, pamiętam Pana jako bardzo młodego chłopaka, spotkania w Tkaczówce, pomysły na działalność pewnego stowarzyszenia. Był Pan niespokojnym duchem... Bardzo Pan się zmienił odkąd zaczął Pan Parać się polityką. Jeszcze nie tak dawno można było w komentarzach wyrazić rzetelną krytykę na różne tematy, w tym na temat włodarzy naszego miasta. Niedawno próbowałam wypowiedzieć się w pewnej kwestii, a byłą to niestety wypowiedź krytyczna, choć ani wulgarna ani obraźliwa, a jednak komentarz nie został dopuszczony przez moderatora. Żal, Panie Mariuszu, żal. Wiem, że tylko przysłowiowa krowa nie zmienia poglądów, ale żeby aż tak???

AK-47 11.01.2019 16:37
Pani Urszulo a kto Was, nauczycieli, w całą tą "sprawozdawczość" wpakował? Co?.....

Zainteresowana 11.01.2019 18:56
Kto, bo nie wiem?

AK-47 11.01.2019 21:48
Na początek co a nie kto: Karta Nauczyciela – polska ustawa z 1982 r. regulująca prawa i obowiązki nauczycieli. Jest ona pragmatyką zawodową, co oznacza, że przy regulacji stosunku pracy osób jej podlegających, ma ona pierwszeństwo przed Kodeksem pracy.(wiki) Resztę proszę sobie doczytać. Po drugie co: ZNP.

Urszula 11.01.2019 23:27
Proszę tylko nie zapominać, że od 1982 roku KN była kilkakrotnie nowelizowana i niewiele zapisów pozostało z jej pierwotnej wersji. I nie ma w niej zapisów o obowiązującej dokumentacji pracy nauczyciela, poza nielicznymi zapisami dotyczącymi dokumentowania ścieżki awansu zawodowego. Część reguluje Ustawa o systemie oświaty i rozporządzenia MEN. Podstawową papierologię tworzą dyrektorzy na polecenie nadzoru i kuratorium. Zawsze musimy udowadniać, że to co robimy- robimy.

AK-47 11.01.2019 23:47
Rok 1982 to rok jej powstania....i ciągle obowiązuje. Pisze Pani: "...poza nielicznymi zapisami dotyczącymi dokumentowania ścieżki awansu zawodowego"- czy to nie jest ta "sprawozdawczość"? "Część reguluje Ustawa o systemie oświaty i rozporządzenia MEN"- w związku z tym mam pytanie: W jakim stopniu ta Ustawa i rozporządzenia MEN były tworzone pod istniejącą Kartą Nauczyciela? I jeszcze jedno: Z definicji Karty wynika jej nadrzędność na Kodeksem Pracy....To jest właśnie ten przywilej. Dlaczego tak ma być? PS. Skarży się Pani na "papierologię"?.....A gdzie ZNP?

Urszula 13.01.2019 21:59
Hmm.... Ustawa I rozporządzenia MEN.... Tę ustawę jak każdą inną ustawę przyjmuje Sejm RP realizując politykę oświatową państwa. Rozporządzenia wydaje MEN. Chętnie ZNP proponowałoby zmiany przy każdej nowelizacji i proponuje, ale nie przez każdy rząd traktowany jest jako partner społeczny. KN to zbiór obowiązków i praw nauczycieli, związki zawodowe są od tego by bronić praw pracowniczych. Starają się nie dopuszczać do absurdów, które kolejni ministrowie tam proponują. Nie zawsze jest to możliwe, bo MEN forsuje swoje. Ustawa o systemie oświaty opisuje tzw. ustrój szkolny czyli, jak sama nazwa wskazuje system kształcenia na wszystkich jego szczeblach. Pisząc o papierologii miałam na myśli przede wszystkim tony sprawozdań, które trzeba złożyć dyrektorowi. Wycieczka-karta wycieczki-sprawozdanie z wycieczki. Konkurs-regulamin konkursu-sprawozdanie z przebiegu konkursu. Zebranie z rodzicami-porządek zebrania-sprawozdanie bądź protokół z zebrania. ITD, itp.

AK-47 13.01.2019 22:40
"... związki zawodowe są od tego by bronić praw pracowniczych. Starają się nie dopuszczać do absurdów..." Gdy ustanawiano gimnazja ZNP był przeciw. Gdy likwidowano gimnazja również....Czyż to nie absurd? Karta Nauczyciela jest nadrzędna wobec Kodeksu Pracy?....Dlaczego tak ma być? "Pisząc o papierologii miałam na myśli przede wszystkim tony sprawozdań...." A z czego te sprawozdania wynikają? Gdzie w tej sprawie jest ZNP? A co do powiedzenia mają nauczyciele nie objęci Kartą Nauczyciela? A może chodzi tu o zachowanie status quo?....

AK-50+ 14.01.2019 16:55
Chłopie, zdecyduj się! Czy to ZNP jest ci na rękę, czy nie? Bo raz ich hejtujesz, że nic nie robią, a raz, że bronią. I co głupio piszesz, że nie wszyscy nauczyciele objęci są Kartą Nauczyciela, jak wszyscy!~Związki zawodowe jeśli coś wynegocjują to też nie tylko dla "swoich", ale dla wszystkich. I co się czepiasz tej papierologii. Przecież ci kobita napisała, ze nadzór i dyrektorzy. A nadzór to samorząd i Wydział Edukacji.

AK-47 14.01.2019 19:57
Nie chciało mi się szukać więc cytat z Wikipedii: "Ustawie (Karcie Nauczyciela) podlegają głównie nauczyciele, wychowawcy i inni pracownicy pedagogiczni, zatrudnieni w: publicznych przedszkolach, publicznych szkołach podstawowych, gimnazjach, szkołach ponadgimnazjalnych, publicznych szkołach artystycznych, placówkach, zakładach kształcenia i placówkach doskonalenia nauczycieli, zakładach poprawczych, schroniskach dla nieletnich oraz rodzinnych ośrodkach diagnostyczno-konsultacyjnych, publicznych kolegiach pracowników służb społecznych. W szkolnictwie niepublicznym Karta Nauczyciela nie obowiązuje albo obowiązuje w ograniczonym zakresie. Więc ZNP jak coś wynegocjuje to jednak dla swoich.... A czepiam sie papierologii bo powstała ona głównie za sprawą ZNP....Ta Pani to wie lub się przynajmniej domyśla w przeciwieństwie do Pana. I nie jestem dla Pana "chłopie"....

AK-47 16.01.2019 15:02
A to znalezione w sieci do poczytania: https://kobieta.onet.pl/list-od-nauczyciela-lamistrajka/2mx4pcx

Urszula 11.01.2019 21:33
AK-47- Na pewno nie my sami. Tzw. nadzór pedagogiczny, niestety.

AK-47 11.01.2019 22:56
Ale jako nauczyciele przyłożyliście do tego rękę...

absolwent 4-letniego technikum 11.01.2019 16:58
Jak na nauczyciela, interpunkcja nie najwyższych lotów. "Broń Boże" też z błędem...

Urszula 11.01.2019 21:31
No, proszę jak gruntownie wykształcony! Mam nadzieję, ze również przez niedouczonych nauczycieli. Brawo!

absolwent 4-letniego technikum 11.01.2019 22:13
Owszem, niedouczeni też mnie uczyli. Poprawne poslugiwanie się językiem polskim zawdzięczam głównie sobie.

AK-50+ 11.01.2019 23:18
No geniusz! Po prostu geniusz!

Bąbel 11.01.2019 17:04
To czemu związkowcy nie zawalczą o wasze 40h pracy na terenie szkoły w godziwych warunkach z odpowiednim wyposażeniem biurowym żeby nie dopłacać z własnej kieszeni. Czy jest Pani z ręką na sercu mi powiedzieć, że większość nauczycieli spełnia ten obowiązek pracy 40sto godzinnej, będąc w domu? Ja w to po prostu nie wierzę, bo nikt nie sprawuje kontroli nad tym czasem. Mam wrażenie, że nauczyciele oderwani są od rzeczywistości, jak to określono w linku z pierwszego komentarza (co mnie rozbawiło osobiście): " nauczyciel to wyższa klasa społeczna". Czy nauczyciele myślą, że tylko oni zabierają pracę do domu, na weekendy. Oj nie. Nie tylko wy, drodzy nauczyciele. Nie tylko wy. Tylko ja nie mam takich przywilejów. Może zrezygnujcie z któregoś i negocjujcie podwyższkę (już to widzę w oczach wyobraźni). Budżet państwa to nie guma, wszyscy się składają, każdy chce skorzystać. Służba zdrowia nie ma takich przywilejów jak nauczyciele, policja, straż pożarna czy górnicy, a zarobki pielęgniarek z wieloletnim stażem w TM to jakaś porażka. Skoro "w szkole często pracują osoby lepiej wykształcone ode mnie" (jak to w linku jest napisane) to może niech przemyślą i przeliczą to w jaki sposób państwo ma sfinansować taki SOCJALIZM nauczycielski.

Ktosik 12.01.2019 14:51
"negocjujcie podwyższkę" Jak można negocjować coś czego nie ma? O podwyżce słyszałem, ale o podwyższce niestety nie.

Ktosik 12.01.2019 15:12
"" nauczyciel to wyższa klasa społeczna"" Za moich czasów, a było to jeszcze w PRL, do Liceum Pedagogicznego szli wszyscy ci, którzy oblali egzamin wstępny w I LO. W mopjej rodzinie jest kilka nauczycielek, z którymi utrzymuję korespondencje, ale krew mnie zalewa jak ta wyższa klasa społeczna pisze w liście: rzniwa, czy też żeczywistość. Jeżeli w prywatnej korespondencji używa słów z takimi błędami, to jak wygląda rzeczywistość?

stary tomaszowiak 12.01.2019 18:11
Racja za komuny aktyw partyjny PZPR delegował z młodzieżowki tj. ZSMP zaufanych kandydatów do szkół pedagogicznych. Wystarczyły dobre chęci i partia pomogła obronić magisterkę. Podobnie ,,wykuwano magistrów" poprzez Wieczorowy Uniwersytet Marksizmu-Leninizmu. Dlatego ta ,,wyższa klasa społeczna" może posiadać wady o których wpis powyższy wspomina.

Bąbel 11.01.2019 17:10
Ponadto wykorzystywanie innej grupy społecznej w celu wywalczeniu swoich postulatów jest bardzo nie na miejscu, szczególnie kiedy wykorzystuje grupa tak istotna w społeczeństwie jak nauczyciele. Mówię o wykorzystywaniu lekarzy do uzyskiwania L4, dzieci, których pozostawia się bez opieki i rodziców, którzy powierzają Wam swoje pociechy.

Urszula 11.01.2019 22:32
Oczywiście, że nie jest w porządku. Tak samo jak nie były w porządku zwolnienia policjantów, protest lekarzy itp. Ale jeśli rząd nie podejmuje rozmów z tymi grupami społecznymi lub traktuje je jak warchołów, którym nagle zamarzyły się wyższe płace, to w rezultacie do tego to prowadzi. Zarówno jeśli chodzi o nasz nauczycielski protest, czy innych grup "budżetówki" takie niepopularne decyzje zawsze są poprzedzone rozmowami z odpowiednimi władzami. Pan Broniarz nie zdecydował wczoraj w przypływie złego humoru, że nauczyciele podejmą protest, nie wybrał sam formy protestu. Związki zawodowe próbują od dwóch lat uzgodnić warunki płac i awansu zawodowego i wypracować kompromis zadowalający obie strony sporu. Jednak nasza pani minister nie podejmuje rzetelnej debaty, nie dotrzymuje zadeklarowanych ustaleń. Odpowiadając na pana pytanie- związkowcy to my- nauczyciele. I naprawdę nie jesteśmy w stanie "zmusić" dyrektorów i samorządy do takiej rozbudowy szkół i pomnożenia ilości pomieszczeń żebyśmy po swoich 5-6 lekcjach pozostali np. w swojej klasie i zrobili resztę swojej pracy. No, chyba, ze wyproszę koleżankę z tzw. drugiej zmiany z jej klasą na korytarz. Może jest to jakieś wyjście, lekcje w-f prowadzimy na korytarzach, pewnie resztę przedmiotów też się da. A kontrolę nad moim czasem pracy w domu często sprawuje mój mąż: "Wyłącz ten ch.....y komputer i zgaś wreszcie światło, bo przez ciebie zaśpię do pracy! Jest po 23.00". Na koniec mam jeszcze pytanie. A jakież to przywileje mamy, z których moglibyśmy zrezygnować na rzecz przyszłych podwyżek? Proszę o konkrety, Z tego co wiem, pani minister co miała zabrać, to już zabrała a'konto ubiegłorocznych podwyżek. Osobiście jestem za likwidacją urlopu wypoczynkowego w okresie letnim. Lubię góry - jesienią i wiosną. Prze 3-4 tygodnie w październiku, czy w maju szkoła beze mnie by się nie zawaliła (o ile samorządy znalazłyby pieniądze na zastępstwa). I już słyszę głosy społeczeństwa jak to nam się w głowach poprzewracało- dopiero się rok szkolny rozpoczął a ona już na urlop! Wiem, że nie wszyscy nauczyciele spełniają oczekiwania rodziców, uczniów, ja sama też mam traumę ze szkoły średniej, ale to nie znaczy, ze wszyscy nauczyciele to banda nierobów, nieuków i lawirantów. Mówi się, że mamy misję, że kaganiec oświaty itd. Ale tym nie wykarmię moich dzieci i nie sfinansuję im studiów. I tak mając matkę nauczycielkę mają zawsze pod górkę. Ludziom przeszkadza to, że upominamy się o podwyżki, a nie przeszkadza to, że w tej chwili w podstawówce funkcjonują 3 rodzaje podstawy programowej? Że coraz mniej młodych osób, bardzo dobrze i wielokierunkowo wykształconych, nie chce pracować w tym zawodzie z powodu niskich płac, a średnia wieku nauczycieli to 50 lat? Nasz zawód jest sfeminizowany, bo żaden normalnie myślący facet, który planuje założenie rodziny , nie przyjdzie pracować do szkoły. Kto będzie za lat 10 uczył kolejne pokolenia kiedy w wieku 60 lat odejdziemy na niezasłużoną emeryturę? Odpowiedź nasuwa się sama: " kolejna fala niedouczonych nieudaczników, którzy nie znaleźli dobrze płatnej pracy"....

Bąbel 12.01.2019 01:09
Nie zakładam, że wszyscy nauczyciele to banda nierobów. Na swojej ścieżce dydaktycznej poznałem kilku, którym od nierobów było bardzo daleko. Z przykrością jednak muszę stwierdzić, że wśród nauczycieli znajduje się też obszerna grupa, która powinna dawno nią opuścić. Pewnie zgodzi się ze mną Pani, zna ich Pani lepiej, pracując w tym środowisku. Jak w takiej sytuacji wynagrodzić nauczycieli z prawdziwego przypadku? Nie wiem. Problem średniej wieku wśród nauczycieli to problem w dużej mierze stworzony przez samych siebie. Czemu? Wielu z nich nawet nie myśli o przejściu na emeryturę w momencie kiedy świadczenia te już mu się należą, jednocześnie nie ustępując miejsca młodszym, często ambitniejszym i jeszcze z pasją do nauczania. Świeżych absolwentów szkół wyższych nie brakuje. ale co mają począć jak brakuje wakatów, które są przetrzymywane często przez związkowych nauczycieli. Trzy podstawy programowe, jest to absurd, prawda, ale z czasem to minie. Roczniki odejdą i miejmy nadzieję, że kolejni ministrowie nie będą tacy rozochoceni to wprowadzania kolejnej podstawy. Z jakich przywilei można zrezygnować? Może z przestarzałej Karty Nauczyciela? Ujednolicić dodatki do 2 lub 3 (motywacyjny, funkcyjny, warunki pracy). Zrezygnujemy z dodatków mieszkaniowych, wiejskich, wysługę lat, skróćmy urlop zdrowotny z 3 do 2, zmniejszmy 70 dniowy urlop o 20 dni, wywalmy 13stki, 14stki. Uprośćmy administrację oceny zawodowej żeby móc się skupić na nauczaniu i wydłużmy pensum o pojedyncze godziny (wszak niedługo zabraknie nam nauczycieli) . Przerzućmy zebraną sumę w podstawę nauczyciela stażowego i zacznijmy od niej kolejne etapy kariery nauczycielskiej. Wtedy w sumie się okaże ile nauczyciele na prawdę zarabiają. Rząd od siebie mógłby dodać szybsze stopnie awansu.

Urszula 13.01.2019 21:41
Cenne są pana uwagi dotyczące przywilejów, ale uściślijmy. Nauczycielowi przysługują właśnie tylko te dodatki, które Pan wymienił: motywacyjny (ruchomy), funkcyjny (jeśli jest dyrektorem) i za pracę w warunkach (jeśli pracuje np.w "specjalnej") Dodatku mieszkaniowego, wiejskiego nie ma już dawno. Dodatek za wysługę lat przysługuje z kodeksu pracy nie tylko nauczycielom i tak jak w innych zawodach zatrzymuje się na 20%, bez względu na rzeczywisty staż pracy. Prawo do "13" wynagrodzenia istnieje w całej budżetówce, więc jeśli już to odbierzmy je wszystkim. A tzw. "14" po prosu nie istnieje. Trzy-cztery lata temu był taki okres, że w styczniu były wyrównania do średniej krajowej, bo większość młodych nauczycieli nie zarabiała nawet tyle i nie były to sumy w wysokości pensji, tylko różnicy między realną pensją a średnią. Nauczycielom przysługuje urlop wypoczynkowy w wymiarze 6 tygodni nieprzerwanego czyli urlopu ciągłego. Przez dwa tygodnie po zakończeniu roku szkolnego i dwa tygodnie przed rozpoczęciem roku szkolnego nauczyciel pozostaje do dyspozycji dyrektora. W każde inne wolne dni typu przerwa świąteczna jesteśmy do dyspozycji w szkole, szkoła nie świadczy zajęć dydaktycznych tylko zajęcia opiekuńcze. Jeśli chodzi o ścieżki awansu zawodowego, faktycznie postawione jest to na głowie, ale nie nauczyciele je wymyślili tylko genialny kolejny minister, nie pamiętam już, której opcji. Każdy następny chce być mądrzejszy od poprzedniego i toczy się błędne koło. Proszę mi wierzyć, że też całym sercem chciałabym skupić się tylko na nauczaniu, a nie całej tej biurokratycznej papierologii. Pracy nie ułatwia tez fakt, że szkoła jak nigdy dotąd jest jednak upolityczniona.

AK-47 13.01.2019 22:52
Nauczycielom przysługuje również urlop na poratowanie zdrowia....

absolwent 4-letniego technikum 14.01.2019 11:38
W czasach nie-rządów PO nie była upolityczniona? Zresztą nawet teraz proszę się wychylić np. w II LO z sympatią dla PiS-u...

Matka 13.01.2019 10:45
I tu się z Panią do końca nie zgadzam. Pisze Pani ze nie miała czasu dla dzieci, ale dzieci na oku Pani miała. Większość rodziców musi główkować jak zapewnić dzieciom opiekę kiedy oni w pracy, albo ryzykują zostawiajac dzieci same. Po za tym nauczyciele nie szanują dzieci tym samym nas rodzicow. Nie można mówić o szacunku kiedy nauczyciel większość czasu na lekcji spędza bawiąc się telefonem, a rodzic żeby dziecko coś umiało musi wysłać go na korepetycje. To kosztuje i to nie małe pieniądze. Ktoś nas pyta czy na to mamy ? 12-15 pln na godzinę to nie to samo co 30-40 pln. Takich nauczycieli z pasja jest garstka a i oni potrafią nie być obiektywni. Dziecko ma teraz egzamin gimnazjalny, przez 3 lata nauczyciel kazał napisać może 3 rozprawki w roku, a teraz zdziwiony ze dzieci nie umieją pisać , a do egzaminu 3mc. Skoro tak kocha Pani swój zawód i prace, proszę mi pomóc...

Urszula 13.01.2019 21:10
Sama mam syna w ósmej klasie i przed nim też egzamin. Współczuję, że pani dziecko musi korzystać z korepetycji i że trafiło na takiego nauczyciela. Mnie też się nie podoba, że są tacy nauczyciele, którzy zaniedbują swoje obowiązki i tylko wymagają od uczniów. To zjawisko dotyczy także szkół średnich. Problem polega też na tym, że w podstawówkach rodzice zabierają w takich sprawach głos, a na wyższych szczeblach edukacji już nie. Dlaczego rodzice nie interweniują wcześniej? Dopiero w trzecim roku edukacji dziecka zorientowała się Pani, że coś jest nie tak? W mojej szkole, również na wniosek rodziców- organizowane są takie zajęcia dodatkowe, jakie potrzebne są w danej klasie. Co do opieki nad własnymi dziećmi. Moje dzieci często były pozostawiane same sobie w chorobie, bo nie mogłam pójść na zwolnienie (nie mogę- rada klasyfikacyjna, wycieczka, przygotowania do konkursu). Kiedy robiłam studia podyplomowe (za własne pieniądze), wychodziłam z domu w soboty i niedziele o 6.00 dyskretnie podając sąsiadce klucze, żeby zaglądała do ośmiolatka co dwie godziny. I tak przez dwa lata. Dla nauczycielki nigdy nie jest odpowiedni czas na rodzenie dzieci (bo dopiero co wzięła "nową" klasę, bo rozpoczęta ścieżka awansu itp.) Kiedy wyjeżdżam na trzydniowa wycieczkę, często nie mam czasu żeby zadzwonić do domu. Pisze Pani o braku szacunku do dzieci. A szacunek do nauczycieli? Komentowanie przez rodziców w obecności dzieci decyzji nauczycieli typu "co ta głupia znowu wymyśliła?"

AK-47 13.01.2019 23:22
Co do ostatniego zdania... To efekt liberalizmu jaki wprowadziliście w szkołach.... I żeby nie było: Nigdy w ten sposób o nauczycielach się nie wyrażałem. Mam krytyczne zdanie o szkole w ogóle ale w ten sposób wyrażać się nie wolno.

absolwent 4-letniego technikum 14.01.2019 11:52
Przestań miauczeć. Swego czasu młoda U.S. zaczynająca karierę nauczycielki w SP Nr 9, zaciążyła i w okolicach półrocza poszła na L-4, które trwało aż do porodu. Jakoś nie przejmowała się losem swych uczniów, których zostawiła na pastwę losu w obliczu egzaminów do szkół średnich. A był to rok 1983. Wiele lat później (wtedy już uczyła w II LO) skorzystała z okazji i przeszłą na wcześniejszą emeryturę pozostawiając w podobnej sytuacji m.in. moją córkę, która była w klasie maturalnej. I co, komu miałem się wyżalić? Redakcji "Przyjaciółki"?

AK-50+ 14.01.2019 17:08
Miauczeć?! Kulturka a'la pewna pani profesor z Sejmu? Jeśli, jak piszesz, masz krytyczne zdanie o szkole w ogóle, ale uznajesz, że nie wolno się "w taki sposób wyrażać", to dlaczego w taki sposób zaczynasz swoją wypowiedź? Z tego co rozumiem pani Urszuli chodziło o to, że rodzice nie interweniują u dyrektora szkoły, a potem są pełni pretensji. Byłeś wtedy młody chojrak, było tupać nóżką po kuratoriach i innych gabinetach.

asto 11.01.2019 13:18
Mój syn po powrocie z przerwy świątecznej miał od 2 do 4 stycznia po jednej klasówce dziennie (przełożone z tygodni przed Świętami kiedy nauczyciele masowo chorowali). Oddał też dodatkową pracę na ocenę z plastyki, część dekoracji do Jasełek, tzn chciał oddać, bo miał to zrobić przed Świętami ale Pani była chora i jasełek nie było, (miał w ten sposób poprawić ocenę), Pani pracy nie przyjęła i nie poprawiła oceny bo: "już nie jest potrzebne".

obserwator 11.01.2019 13:05
A może by tak wprowadzić czesne od pięćsetplusaków i gotówka dla nauczycieli się wygeneruje.

? 11.01.2019 12:15
Większość z nas póki co mieszka w PRLowskich blokach. Jak pokazują dane GUSu, w Tomaszowie na powierzchni nie przekraczającej 70 m2. Czynsz w takich mieszkaniach to nie jest więcej jak 500 zł... 2,000 na start to jest mało? Powiedzcie to tym ktorzy pracują na wolnym rynku za 1600-1800 TEŻ PO STUDIACH, a jeszcze muszą wynajmować. Zero szans na założenie rodziny. Pracuj na wolnym rynku, zobaczymy ile dostaniesz i czy w ogóle na etat... Do roboty ficzycznej nie pójdziesz, a zaptorzebowanie jest dziś głównie na takich. Zobaczymy jak będziesz zarabiać jako kura biurowa w jakiejś firmie. "Ale uuunnna się uczyła tyle lat" - powiedz dziadziuszek jej tata. No ile lat? Pięć lat, najprostszych studiów jakie mogą być. W zasadzia każdy kto przychodzi, każdy wychodzi z dyplomem. No ale studia, nawet bylejakie nadal dla wielu PRLowców są fetyszem. Google: "Polska w liczbach, Tomaszów Mazowiecki, GUS"

jo 11.01.2019 16:10
Że co. Ja mieszkam w najstarszych w mieście i płacę czynszu 850 złotych :D Jak się nie ma pojęcia o czym się pisze o się nie pisze.

q 11.01.2019 22:44
Że co? Mieszkam w TTBSowskim bloku w mieszkaniu 47m kw. i płacę więcej niż 500zł.

Dwórka z NBP 11.01.2019 12:10
Nadszedł czas aby odhibernować Stalina i Bieruta. Jedyne lekarstwo na dzisiejszą pazerność i przekręty finansowe.

tom 11.01.2019 09:46
Mają rację!! Powinni zareagować bardziej ostro bez pobłażań. Jeśli mówimy o etyce to lekarze się nie pitolili, odeszli od łóżek i finito. A policjanci? Wszyscy w tym "uzdrawianym" państwie są cacy prócz nauczycieli - wspaniale! Ciekawi mnie jak są takie kokosy dlaczego zaczyna ich brakować? Trzymam kciuki, nie dajcie się...

AK-47 11.01.2019 15:02
Dlaczego zaczyna ich brakować?....Tak sobie kształcą następców....

ak-50+ 11.01.2019 22:50
Młodzi nauczyciel są naprawdę dobrze i wielokierunkowo wykształceni. Dyplomowani to nauczyciele zazwyczaj o dodatkowych kwalifikacjach i to nie jednych. Nauczyciel stażysta dostaje 1750 zł na rękę. Długo w szkole nie popracuje chcąc się rozwijać, założyć rodzinę.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Polecane

Ostatni tydzień letnich ślizgawek. W sierpniu można jeszcze wskoczyć na lód Sportowy poniedziałek: Schilder ze złotem, Kuchta w Legii i mocny front przeciw FIFA Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Największym problemem nie musi być samo 58 procent
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jest godzina 20:53. Wychodzi na to, że to moje głosowanie (powyżej) na zadane pytanie, to jest to dotychczas jedyny oddany głos i dlatego po moim głosie napisano 100% głosów. Konkluzja jest taka: te wszystkie sondaże można potłuc o kant dupy. Ja jestem zdecydowanym prawicowcem, a ponadto zdecydowanym wrogiem ryżowatych niemców, którzy udają premierów Polski, a zostali wysłani przez potomków hitlera, aby razem z ukraińskimi żydami utopić Polskę i Polaków. Wobec tego, mój głos na zapytanie powyżej nic nie znaczy, bo za moment zgłosi się stu wielbicieli ryżego donka i wówczas mój jedyny głos przeciwny będzie stanowił zaledwie 1%. Źródło komentarza: Największym problemem nie musi być samo 58 procent Autor komentarza: Ekspert specjalista Treść komentarza: Ci panowie co to ich się tutaj górnolotnie nazywa "DJ-ami" to najwyżej "CJ-e". Różnica w literkach drobna, ale w znaczeniu - kolosalna. Ani jeden ani drugi "grajek" nie jest "DJ"-em, nigdy nim nie był i prawdopodobnie nie będzie bo oni nie mają ZIELONEGO pojęcia jak się beaty klei :D NIE MAJĄ ZIE-LO-NE-GO pojęcia. I spoko. Nie muszą, dziś ze sprzęu dla "sidżejów" imprezę zagra nawet tresowana ameba albo inna nibynóżka. Dlatego uprzejmie proszę o zmianę tekstu - nie "DJ", a "CJ" Źródło komentarza: Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama