Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 11 sierpnia 2026 01:08
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Fuszereczki po tomaszowsku

Wreszcie po pół roku od rozpoczęcia budowy można korzystac (prawie) z 2 rond powstałych w linii ul. Mazowieckiej. Jako człowiek, który dośc sceptycznie podchodzi do wydawania grubych, publicznych pieniędzy na zbędne cele byłem zwolennikiem budowy rond, ale już przeciwnikiem modernizacji odcinka ul. Mazowieckiej.

W zamówieniu czytamy: ,,Rozbudowa ulicy Mazowieckiej na odcinku od ul. św. Antoniego do ul. Strzeleckiej podyktowana jest złym stanem nawierzchni jezdni oraz chodników" co jest oczywistą bzdurą i kłamstwem. Brakowało jedynie serwisu sprzątająco-pielęgnacyjnego. Coraz bardziej zaniedbane tomaszowskie ulice stanowią problem nie tylko powiatowy, ale też miejski, czy wojewódzki (ul. Warszawska). Czuję się więc zobowiązany do narzekania, a po dzisiejszym spacerze jest na co, bo niestety tempo prac nie dorównało precyzji. 

Wyobraźmy sobie scenę, gdy wynajmujemy ekipę do remontu mieszkania. Ktoś lapidarny i mało obeznany w temacie da się omamić majstrowi przedstawiającemu liczne problemy, np. a to czeka na hydraulika, który zabalował, a to nie da się położyć rur tak jak klient chciał, a to to, a to tamto (powódź na terenie zalewowym, mróz w zimie, upał w lato...). Niepoważne...

Niestety wydaje się, że takim dzieckiem we mgle przy każdym remoncie drogi staje się nasze miasto, co boli. Pamiętamy choćby projektanta ul. św. Antoniego, który zrobił zbyt płytkie zatoczki?;-) W końcu remont trwający wieczność kończy się, płacimy grubą kasę i widzimy krzywo położone kafelki, obdrapaną gładź, ect. Któż z nas zaakceptuje ten stan? Chyba tylko hejterzy normalności, których obniżone oczekiwania społeczne każą cieszyć się byle czym. Pamiętajmy, że w takiej, czy innej formie, to my mieszkańcy jesteśmy właścicielem i użytkownikiem tej drogi.

W przypadku naszych nowych rond wykonanie prac zamiast przewidzianych w przetargu 3 miesięcy (co i tak jak na 250 metrowy odcinek jest chyba rekordem?) wydłużyło się do pół roku.

Wydaje mi się, że taki czas zajmowało kompleksowe stworzenie odcinka i stacji II linii warszawskiego metra (7 stacji, 42 miesiące – pomińmy problematyczny przekop pod Wisłą). Dodatkowo miasto zrezygnowało z pierwotnie planowanej wymiany kanalizacji deszczowej i sanitarnej. Mając tyle czasu wykonawca, którym było Przedsiębiorstwo Robót Drogowo – Mostowych Sp. z o.o. z Piotrkowa Trybunalskiego mógł wychuchać i wydmuchać swą pracę.

Nic takiego się nie stało. Radosna twórczość brukarzy wypala oczy, wprawia w osłupienie i gwałci poczucie bezpieczeństwa. Jeśli swoista wizytówka firmy na powierzchni wygląda tak źle, skąd pewność co i jak firma z Piotrkowa zamieściła pod asfaltem? Nieopodal miejsca, w którym stała pracownicza buda krawężnik odstaje od kostki na 4 cm. Przechodzącemu tam co dzień kierownikowi budowy widocznie to nie przeszkadzało;-)

Co dalej? Mamy miejsca gdzie kostka już się zapadła, gdzie kałuża tworzy się na szerokość przejścia dla pieszych (miejsce od strony Biedronki), gdzie skarpy zabezpieczone są przed osuwaniem ścięciem szpadlem, wydaje się też, że krawężniki nie istnieją (pamiętajmy, że nikt w naszym mieście nie będzie zamiatał ziemi i wyrywał chwastów)... Oczywiście można mieć nadzieję, że prace nie są zakończone, ale aby na pewno?

ps. Dla zainteresowanych link do dokumentacji.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Aaa 29.03.2019 23:06
Policja bywała i z radością rozdawała manewry

tom 29.03.2019 20:02
Odbiór dróg w mieście jest bardzo zły. zapadłe studzienki (Słowackiego)krzywe chodniki (koło deko smaku przy drzewach), kanały burzowe. Ciężko jechać a po opadach deszczowych chodzić. Ciekawe jaki fach ma ten co to odbiera?...

Kiszony ogórek 29.03.2019 15:17
Jest chyba ktoś odpowiedzialny za odbiór techniczny inwestycji? Jeżeli nie dopilnował, to znaczy, że nie wywiązuje się z obowiązków i bierze pensję za ... leniuchowanie. Obciążyć kosztami usterek, zwolnić, a na jego miejsce zatrudnić wymagającego i konsekwentnego.

Ronda na rzut beretem 29.03.2019 14:16
Szczeliny miedzy kostka a kraweznikiem robi sie zawsze w celu lepszego odprowadzania wody. Za jakis czas wypeln je piasek. To nasiaka szybciej i przy wiekszych ulweach chodnik czy sciezka jest po prostu szybciej sucha. To szcseglnie wazne zima, gdy zaraz po deszczu przychodzi mroz. W niczym to nie przeszkadza. W miastach w ktorych sa tramwaje miedzy szyne a nawierzchnie nawet buta mozesz wlozyc. Tu jest szczelinka odplywowa. Jesli ktos nie ma pojecia o brukarstwie, po co miedolic jezorem?

W
w_p 29.03.2019 21:39
Panie kierowniku budowy, nie zgodzę się z takim podejściem. Te szczeliny są po prostu z czapy. Zwykła fuszerka, do której próbuje się dorobić teorię. Może miałoby to sens, gdyby krawężnik był ponad kostką, co utrudniałoby spływ. Kostka była kładziona byle szybko i byle jak. Skąd te zapadnięte miejsca? To też specjalne ,,dziury"? Albo ta kałuża na pół przejścia dla pieszych? Efekt specjalny? Konkurencja dla Pilicy?;-) A niezabezpieczone skarpy ścięte szpadlem i wysypująca się ziemia na pół chodnika? Jakie jest wytłumaczenie? Rabaty warzywne dla pobliskiego targowiska?;-) Jako zwykły obywatel który brukarstwa liznął mało, mam prawo położyć kostkę w głupi i bezzasadny sposób, ale nie profesjonalista. Aha i linka poproszę do kostki położonej przy torach tramwajowych bo google mi nie wykryło.

Ronda nam na rzut beretem 30.03.2019 19:12
Co by nie powstało, będziesz narzekał

Sławek 01.04.2019 14:58
Nie znam się, ale może i masz rację. Jeszcze tylko jak byś pisał bardziej po polsku...

To rondo mam na rzut beretem 29.03.2019 12:34
Że zdjęć nie wynika to co autor sugeruje i w tytule i na początku tekstu. Reszty nie przeczytałem, po prostu jest zbyt nudna, a większość faktów nieweryfikowalnych. Chciał zaszkodzić, a jedynie wylał frustracje, bynajmniej nie związane z życiem w naszej społeczności, a z jamimis swoim prywatnymi sprawami. Typuje na jakiegos postkomucha, któremu gdyka skacze, że ktoś potrafi - właściwie w miesiąc. - bo ronda de facto były otwarte po miesiącu. W sensie można było tam jeździć, a będąc tam codziennie ani razy by Policja kogokolwiek zatrzymała. Po prostu nie stali tam. I dobrze. Bo choć odbiór inwestycji był później to po co ludziom utrudniać życie jak robiono przed 2014 rokiem.

W
w_p 29.03.2019 20:37
Debilny komentarz... 110 wyrazów tylko po to by napisać, że się tekstu nie przeczytało i wylać hejt na autora;-)

Aaa 29.03.2019 23:04
Policja bywała i z radością rozdzwała mandaty

Ronda mam na rzut beretem 30.03.2019 19:11
z Policją to nieprawda. Nie utrudniają życia w ostatnich latach, jak nigdy przedtem. Na Kombatantów, na Skorupki, na Niebrowie. Roboty trwają, ale po nich ludzie spokojnie mogą sobie jeździć, mimo, że inwestycja jeszcze nie została oddana. Czuć różnicę w podejściu do obywatela.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Polecane

Ostatni tydzień letnich ślizgawek. W sierpniu można jeszcze wskoczyć na lód Sportowy poniedziałek: Schilder ze złotem, Kuchta w Legii i mocny front przeciw FIFA Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Największym problemem nie musi być samo 58 procent
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jest godzina 20:53. Wychodzi na to, że to moje głosowanie (powyżej) na zadane pytanie, to jest to dotychczas jedyny oddany głos i dlatego po moim głosie napisano 100% głosów. Konkluzja jest taka: te wszystkie sondaże można potłuc o kant dupy. Ja jestem zdecydowanym prawicowcem, a ponadto zdecydowanym wrogiem ryżowatych niemców, którzy udają premierów Polski, a zostali wysłani przez potomków hitlera, aby razem z ukraińskimi żydami utopić Polskę i Polaków. Wobec tego, mój głos na zapytanie powyżej nic nie znaczy, bo za moment zgłosi się stu wielbicieli ryżego donka i wówczas mój jedyny głos przeciwny będzie stanowił zaledwie 1%. Źródło komentarza: Największym problemem nie musi być samo 58 procent Autor komentarza: Ekspert specjalista Treść komentarza: Ci panowie co to ich się tutaj górnolotnie nazywa "DJ-ami" to najwyżej "CJ-e". Różnica w literkach drobna, ale w znaczeniu - kolosalna. Ani jeden ani drugi "grajek" nie jest "DJ"-em, nigdy nim nie był i prawdopodobnie nie będzie bo oni nie mają ZIELONEGO pojęcia jak się beaty klei :D NIE MAJĄ ZIE-LO-NE-GO pojęcia. I spoko. Nie muszą, dziś ze sprzęu dla "sidżejów" imprezę zagra nawet tresowana ameba albo inna nibynóżka. Dlatego uprzejmie proszę o zmianę tekstu - nie "DJ", a "CJ" Źródło komentarza: Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama