Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 lutego 2026 09:46
Reklama
Reklama

O tym, jak karp wpłynął na wigilijny stół

Jest w świątecznym menu stosunkowo od niedawna. Karp nie zawsze był kulinarnym symbolem wigilii. W dużej mierze zawdzięcza to komunistom.
O tym, jak karp wpłynął na wigilijny stół

Autor: iStock

Statystyczny Polak zjada rocznie zaledwie 0,5 kg karpia, a 90 proc. tych ryb sprzedawanych jest na Boże Narodzenie. Tradycyjna wigilia bez karpia na stole nie jest możliwa. Przyrządzamy go na najróżniejsze sposoby, chwaląc polskie zwyczaje. Tyle że karp nie jest naszą rodzimą rybą.

Made in China

Pochodzi z Azji i tam właśnie żył naturalnie. Szybko stał się rybą hodowlaną. Nie jest rybą wymagającą szczególnej opieki i nakładów. W polskich stawach hodowlanych karmiony jest zbożami – to połowa jego diety. Resztę menu stanowi to, co karp znajdzie w wodzie - nadgniłe odpadki i części roślin. Ta ryba też szybko rośnie, nie ma problemów z rozmnażaniem i do życia nie potrzebuje najczystszej wody. To wszystko sprawiło, że świetnie przyjął się w hodowlach, a te pierwsze powstały w Chinach już V wieku przed naszą erą. Te ryby były także obecne w starożytnej Europie i Egipcie. O stawach z karpiami wspominali Arystoteles i Rzymianin Pliniusz Starszy. Nie zawsze trzymano karpia z myślą o jego zjedzeniu, a często jako ozdobę stawów.

Do naszego kraju przybył – jak się podejrzewa - w XII wieku i przywieźli go ty czescy cystersi, którzy osiedlili się na terenach kasztelanii milickiej, w dolinie Baryczy na Dolnym Śląsku. Do dziś to teren dumny ze swoich rybich tradycji, a karp milicki został wpisany na listę produktów tradycyjnych.

Cystersi założyli własne hodowle, ale ta ryba nie było powszechnie spożywana. Traktowano ją raczej jako zagraniczną nowinkę kulinarną. W średniowieczu za postne dania traktowano brukiew albo mięso bobra. Karpia jakoś w zestawie nie było, ale lata mijały i zaczęto te rybę cenić coraz bardziej.

Pod koniec XIII wieku Mieszko, książę cieszyński, wydał zgodę na rozpoczęcie hodowli na swoim terenie i można podejrzewać, że był to sukces rynkowy, bo Zator, gdzie były stawy, uzyskał prawa miejskie. Dziś jest to królestwo Karpia Zatorskiego.

W XVII wieku, kiedy przez Rzeczpospolitą maszerowały najróżniejsze wojska. Coś te armie musiały jeść, a napotykała stawy pełne ryb. Karpie zdobywano najprościej - spuszczano wodę ze stawów i wybierano szamocące się na dnie ryby. Pierwsza zachowana do dzisiejszych czasów polska książka kucharska „Compendium Ferculorum albo zebranie potraw” z 1682 roku autorstwa Stanisława Czernieckiego wylicza tylko osiem przepisów na karpia i nadal ta ryba nie była bardzo popularna. Tak było do 1880 r.

Adolf i jego karp

Wtedy Adolf Gasch ze wsi Kaniów w województwie śląskim pojechał na wystawę rolniczą do Berlina z wyhodowanym przez siebie karpiem. Zadziwił innych wystawców, bo przedstawił rybę wyglądającą inaczej niż dotychczasowe karpie. Miała grzbiet wygięty w łuk i stosunkowo małą głowę. A to znaczyło, że taka ryba miała większą zawartość mięsa. Smakowało także trochę inaczej – było delikatniejsze. Gasch wrócił do swojej wsi ze złotym medalem, a jego karpie zyskały europejską sławę. To właśnie ten karp nazywany jest dziś królewskim.

Hilary stawia na ryby

Jednak fenomen świąteczny karpia to zasługa kogoś innego. Jeszcze do II wojny światowej ryba nie była powszechnie serwowana na wigilię, a Polacy wybierali raczej szczupaka. Po karpia sięgali raczej Żydzi. To się zmieniło po wojnie, kiedy w zniszczonej Polsce wszystkiego brakowało, a jedzenia szczególnie. Władze szukały jakiegoś „produktu”, który da się wyhodować szybko i tanio. W 1947 r. ówczesny minister przemysłu Hilary Minc, urodzony w Kazimierzu Dolnym w rodzinie żydowskiej (być może za młodu często jadał karpia) układał gospodarcze plany komunistycznej Polski. Przypomniał sobie o tej taniej w produkcji rybie i zarządził jej masową hodowlę. To rozwiązanie miało zastąpić serwowanie Polakom mięsa, którego po prostu nie było.

Minister wtłoczył karpia w komunistyczną machinę i powołał Państwowe Gospodarstwo Rybackie i jak przed wiekami zaczęto na potęgę zarybiać stawy, karmić karpie, wyławiać je i dostarczać do centrali rybnych. W końcu padło hasło, że ta ryba nadaje się na wigilijny stół.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama
Reklama

Polecane

Wygrana 2:1 z Legionovia Legionowo i kolejne sygnały przed wiosnąSpotkanie z przyrodą i biznesem. Lasy uczą, jak myśleć ekologicznie i przedsiębiorczoRemont klatek schodowych przy ul. Piłsudskiego 26 w Tomaszowie MazowieckimDziś w kraju i na świecie ([niedziela, 1 lutego])Ekstraklasa piłkarska - trener Widzewa: porażka 1:3 to zbyt wysoki wymiar kary27 stycznia: Regionalne Akademickie Targi Edukacyjne w TomaszowieCharytatywny koncert dla Jakuba i Adama. Tomaszów Mazowiecki zagra, żeby zostać z nimi na dłużejEPiC: Elvis Presley in Concert – film, który zabierze Cię za kulisy legendy rockaDzień Gumy do Żucia, czyli święto ludzi, którzy zawsze mają plan B… pod językiemDziś w kraju i na świecie (sobota, 31 stycznia)Wizyta w Urzędzie Marszałkowskim – rozmowy o zdrowiu, edukacji i drogachBal Karnawałowy w MCK Tkacz – parkiet, który nie chciał zasnąć
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Ci, którzy odwalili taki numer z tymi medalikami, to nie katolicy, to zwykłe bydło, które podczepia się pod normalnych katolików. To takie np. Goski, byłe katechety i inne barachło. To takie barachło zachęca komunę do atakowania Kościoła katolickiego.Źródło komentarza: „Cudowne” medaliki pod krzesłami radnych. Kto je przykleił i po co?Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Karol. W innym temacie rzuciłem się na Ciebie, ale ten Twój wpis, to mistrzostwo świata. Ten przypadek nadaje się do leczenia psychiatrycznego. Oczywiście po podwójnej lewatywie. On szkodzi nawet Kościołowi.Źródło komentarza: Radny, mundur i Marsz Niepodległości. Szczepan Goska ukarany grzywną i naganąAutor komentarza: AntolinTreść komentarza: Uprzejmie proszę nie żartować sobie z pana radnego, kazali mu iść to poszedł.Źródło komentarza: Wizyta w Urzędzie Marszałkowskim – rozmowy o zdrowiu, edukacji i drogachAutor komentarza: EchTreść komentarza: Wszyscy rolnicy z Armir tam trochę ich przechowali ,prezes poprzedni też tam zgłębiał wiedzę.Długo nie pobędzie juz i tak coś jest na rzeczy!Źródło komentarza: Grzegorz Franczak nowym prezesem MZKAutor komentarza: TomaszówTreść komentarza: Czekam na efekty pracy tych nowych wykształciuchów!Źródło komentarza: Epidemia wśród działaczy PiS w Tomaszowie.Autor komentarza: KibicTreść komentarza: To się nazywa pompowanie balona przez ludzi związanych z Widzewem (działaczy.,kibiców) a boisko weryfikuje, bo w innych klubach też są piłkarze którzy mają ambicje, marzenia o wielkiej piłce, trenują za wiele mniejsze pieniądze. Tyle w temacieŹródło komentarza: Ekstraklasa piłkarska - trener Widzewa: porażka 1:3 to zbyt wysoki wymiar kary
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama