o nawodnieniu zwykle przypominamy sobie wtedy, gdy termometry zaczynają przypominać rekwizyt z filmu katastroficznego. Tymczasem – jak podkreśla prof. Karolina Sieroń, ordynator Oddziału Chorób Wewnętrznych Szpitala Miejskiego w Rudzie Śląskiej – woda jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania nerek, układu krążenia i utrzymania właściwego ciśnienia tętniczego.
W czasie wysokich temperatur sytuacja staje się szczególnie istotna. Pocąc się, tracimy nie tylko wodę, ale również elektrolity, w tym sód. Zaburzenia ich stężenia mogą wpływać na pracę układu nerwowego. Wytyczne Society for Endocrinology wskazują, że przy hiponatremii mogą pojawić się m.in. ból głowy i splątanie, natomiast w ciężkich przypadkach drgawki oraz zaburzenia świadomości.
Nie nadrabiaj wieczorem całego dnia
Prof. Sieroń zwraca uwagę, że wypicie dużej butelki wody wieczorem nie jest dobrym sposobem na „odrobienie” całego dnia. Znacznie rozsądniejsze jest regularne przyjmowanie niewielkich ilości płynów.
Podobne zalecenia wydała niedawno Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Tomaszowie Mazowieckim. W lipcowej akcji „Nawodnienie ma znaczenie!” sanepid przypominał, że podczas upałów należy pić wodę małymi porcjami przez cały dzień. Szczególną uwagę trzeba zwracać na dzieci, seniorów, kobiety w ciąży i osoby przewlekle chore.
Nie istnieje jednak jedna magiczna liczba litrów dobra dla wszystkich. Zapotrzebowanie zależy m.in. od wieku, masy ciała, wysiłku, temperatury i stanu zdrowia. Tomaszowski sanepid podaje orientacyjnie około 2–2,5 litra płynów dziennie dla kobiet i 2,5–3 litrów dla mężczyzn, przy czym podczas upału potrzeby mogą znacząco wzrosnąć. Osoby z chorobami serca lub nerek oraz przyjmujące niektóre leki powinny ustalać ilość płynów indywidualnie z lekarzem.
Nie tylko za mało wody może być problemem
Ważne jest także zachowanie rozsądku w drugą stronę. Podczas wielogodzinnego intensywnego wysiłku wypijanie bardzo dużych ilości samej wody może nadmiernie obniżyć stężenie sodu we krwi. CDC przestrzega, że taka hiponatremia może prowadzić do dezorientacji, drgawek, a nawet śpiączki. Przy długim wysiłku znaczenie ma więc nie tylko płyn, lecz także uzupełnianie elektrolitów i normalne odżywianie.
Nie oznacza to jednak, że każdy podczas spaceru powinien sięgać po izotonik czy samodzielnie wsypywać sól do butelki. Przy zwykłej codziennej aktywności woda pozostaje podstawowym napojem.
Pierwszymi sygnałami odwodnienia mogą być silne pragnienie, suchość w ustach, ciemniejszy mocz, osłabienie, senność oraz ból i zawroty głowy. Tomaszowski sanepid ostrzega, że zaburzenia świadomości czy utrata przytomności wymagają natychmiastowej pomocy medycznej.
Bo latem butelka wody nie jest modnym gadżetem. Czasem jest najprostszym elementem profilaktyki, jaki mamy pod ręką.




Napisz komentarz
Komentarze