Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 10 sierpnia 2026 17:40
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

MODA I ROCK’N’ROLL  lat 60-tych w PRL i.... w Tomaszowie

Wraz z przedzieraniem się w połowie lat 50-tych minionego wieku XX -zza żelaznej kurtyny - w wielkich bólach, z nieopisanymi trudnościami (z obyczajowo „zepsutego i dzikiego Zachodu”) -  obyczajowej, rewolucyjnej i kultowej społecznej inności  do naszego kraju nastąpił ogromny opór rządzącego reżimu komunistycznego  Przenikał coraz śmielej zza Oceanu Atlantyckiego styl muzyczny o dziwnej, egzotycznej nazwie "Rock’n’Roll".  Za sprawą tego stylu również przenikała młodzieżowa, i nie tylko, MODA.

Odchodząca do lamusa epoka dawnych bikiniarzy, którzy idąc z rewolucyjnym duchem czasu, zrzucili z siebie „stare odzienie” (samodziałowe marynarki, spodnie tzw. „szesnastki”, koszule pod włoskie krawaty, kolorowe skarpetki, zamszowe skrzypiące  buty „trzy razy szyte” kolorową nitką), przywdziewając nowe „ciuchy”  godne, przychodzącej epoki rock’n’rolla tj. – jeansy (firm Levi Strauss, Wrangler, Lee) podkoszulek, czy koszulka polo, skórzana kurtka szwedka, buty mokasyny czy rock’n’rollki. Tak ubrany młody człowiek mógł uważać się za modnego i do tego za prawdziwego rockmana. Na zachodzie Europy tych młodych ludzi nazywano na przykład w Niemczech halbstarken, a w Anglii zwyczajnie teen-rockers. Marzeniem każdego nastolatka było tak być ubranym.

Wszystkie te „pożądane elementy ubioru” było bardzo trudno zdobyć. Po pierwsze, takich rzeczy nie produkowano w Polsce, czy  w krajach demoludów. Nie było ich  w polskich, państwowych sklepach (nie istniała jeszcze wtedy rozwinięta sieć komisów, bomisów czy w późniejszych czasach, peweksów). Po drugie, jeśli można było kupić a raczej od kogoś odkupić, na przykład wymarzone, oryginalne jeansy, trzeba było bardzo drogo zapłacić.

Próbowaliśmy wymyślać coś sami i takim naszym pomysłem były np. spodnie szyte z tak zwanej kolorowej obiciówki, czyli materiałów używanych do tapicerowanych mebli. Tkaniny te były bajecznie kolorowe. Ubrany w uszyte spodnie chłopak był z dala rozpoznawalny. Spodnie z obiciówy nosiła większość tomaszowskiej młodzieży, zaliczająca się do awangardy miasta, nosił je Wojtek „Szymon”, nosiłem i ja, nosili je wszyscy, którzy uważali się za modnych, ale najbardziej w ekstrawaganckie, jaskrawe spodnie,  w oczy się rzucające ubrani byli, dzisiaj już nie żyjący, Rysiek „Kicek” Kwiatkowski i jego nieodłączny przyjaciel Józek Rzeźnik. Obaj z wielkim powodzeniem uprawiali kulturystykę, nierozerwalnie dbając o swoje sylwetki. Często szpanowali  w swych obiciówkach na tomaszowskim deptaku zwracając na siebie szczególną uwagę koleżanek, kolegów i innych przechodniów.  

W owym okresie, przełom lat 50/60-tych, poczęły powstawać w naszym kraju (prywatne) przeważnie w dużych miastach, tak zwane  bazary ciuchowe. Najbliższe dla Tomaszowa, znajdowały się w niedalekiej Warszawie. Jeden funkcjonował przy Dworcu Wschodnim, a drugi to bazar Różyckiego na Targówku (Praga). Bazary w bliższej nam Łodzi nie były jeszcze tak dobrze zaopatrzone w ciuchy jak warszawskie. Prawdziwe eldorado zaopatrzeniowe istniało natomiast na Wybrzeżu, w tych miastach, które stanowiły okno na świat (Gdańsk, Sopot, Gdynia czy Szczecin). Tu zawijały statki z całego świata, tu powracały również polskie jednostki z zamorskich wypraw.

Dzięki polskim, i nie tylko marynarzom, którzy mieli przywilej zakupu towarów w obcych portach, a także dzięki nieoclonym towarom z tak zwanego przemytu, polska młodzież mogła zacząć upodabniać się do swoich rówieśników z krajów zza żelaznej kurtyny.  Polacy, którzy zamieszkali po drugiej wojnie światowej na zachodzie Europy, czy w Stanach Zjednoczonych, przysyłali do Polski paczki, wspierając swoje rodziny i przyjaciół. Znajdowały się w nich również ubrania i płyty z rock’nrollową muzyką.

O handlu ciuchami w innych dużych miastach w Polsce wiem niewiele. Orientuję się natomiast co nieco w cenach w porównaniu z zarobkami. Zarabiałem wówczas 750/ 850 złotych miesięcznie, więc nie było mi łatwo modnie się ubrać. Ceny wywoławcze były obłędne; jeansy Levi Strauss – 1.600 zł.,  Lee czy Wrangler – 1.300/1.500 zł, koszulki polo 250/350 zł, buty 350/600 zł kurtka skórzana około 1.700 zł. W zależności od rodzaju skóry.

Jedyną zaletą tego handlu było to, że można było się targować, choć nie zawsze straganiarka spuściła cenę. Gdybym miał zapłacić tyle, ile żądano, żeby się ubrać jak prawdziwy rockman, musiałbym pracować blisko pół roku. Zdarzały się przypadki, że do wytargowanej na bazarze ceny zabrakło paru złotych. Straganiarka brutalnie, scyzorykiem albo żyletką, usuwała np. na jeansach oryginalną, skórzaną naszywkę ze znakiem firmowym np Levi Strauss. Dla nas oryginalne amerykańskie dżinsy znanych firm, pozbawione swojego znaku traciły na wartości. Taki był charakterystyczny, niewinny, snobizm tamtych czasów.

Jeżeli pojechałem na bazar, by uzupełnić brak w swoich okaleczonych dżinsach, to za samą naszywkę (metkę) musiałem zapłacić 100/150 zł. Wszyscy wiedzieliśmy, żeby móc się uważać za prawdziwego, modnego rockmana, musiałem przyszyć ten kawałek skóry zwaną firmową metką. W Tomaszowie, większości młodych, zafascynowanych rock’nrollem ludzi nie było stać na tak drogą, kultową odzież.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Antoni Malewski 02.07.2022 13:27
Wspominam tamte czasy z łezką w oku bo ... bo rock'n'rollowa rewwolucja czyniła wewnętrzną WOLNOŚĆ (porzynajmiej dla mnie), tak w Stanach jak i w Eueopie, również w Polsce. Choć o każdą rzecz w jej zdobyciu w socjalistycznym systemie występowały wielkie trudnośc tak w zakupie "właściwych" płyt czy modnego odzienia - to jednak szacunek do "uzyskanej każdej rzeczy" był ogromny. I to było wielką wartością dla nas młodych osób, wartością która eliminowała wystepujący dziś - WANDALIZM. Czyli bezmyślne niszczenie wszystkiego co NIE MOJE.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku

Groźby z Białego Domu, dwa ważne głosowania w polskim Senacie, kolejna odsłona wojny energetycznej i dramat cywilów w Ukrainie. Czwartek, 6 sierpnia 2026 roku, przyniósł wydarzenia, które pozornie dzielą tysiące kilometrów. W rzeczywistości łączy je jedno słowo: bezpieczeństwo. Militarne, energetyczne, polityczne i ekonomiczne. Data dodania artykułu: 06.08.2026 23:36
Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku

Polecane

Pracuje trochę ponad miesiąc. Ktoś próbuje ją zaszczuć. Niebawem nowe Schronsiko - czy to zaplanowana akcja?

Pracuje trochę ponad miesiąc. Ktoś próbuje ją zaszczuć. Niebawem nowe Schronsiko - czy to zaplanowana akcja?

Od czerwca tomaszowskim Schroniskiem dla Bezdomnych Zwierząt kieruje Monika Węgrzyniak-Sęk. Nie jest osobą, która temat ochrony zwierząt poznała dopiero po objęciu stanowiska. Wcześniej kierowała zespołem do spraw zwierząt, odpowiadała za program kastracji i sterylizacji, w swoim CV ma również nadzór nad schroniskiem. Od lat angażowała się w ratowanie przebywających w nim psów. Dziś nie tylko stara się uporządkować stare Schronsiko, ale też przygotowuje placówkę do przeprowadzki, porządkuje procedury. Równocześnie staje się celem brutalnych ataków w internecie. Można tylko przypuszczać, że za tym idą również dziesiątki skarg - a co za tym idzie kontroli Data dodania artykułu: Wczoraj, 12:12 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 2
33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Największym problemem nie musi być samo 58 procent Pięć interwencji jednego dnia na Zalewie Sulejowskim. Ratownicy apelują o ostrożność Lechia wraca przed własną publiczność. Znamy terminy trzech kolejnych spotkań Pracuje trochę ponad miesiąc. Ktoś próbuje ją zaszczuć. Niebawem nowe Schronsiko - czy to zaplanowana akcja? Osiem medali z Astany. Polscy uczniowie w światowej czołówce sztucznej inteligencji Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy Dwa mecze, dwa razy 1:2. Lechia znów płaci za błędy i wciąż czeka na pierwsze punkty
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jest godzina 20:53. Wychodzi na to, że to moje głosowanie (powyżej) na zadane pytanie, to jest to dotychczas jedyny oddany głos i dlatego po moim głosie napisano 100% głosów. Konkluzja jest taka: te wszystkie sondaże można potłuc o kant dupy. Ja jestem zdecydowanym prawicowcem, a ponadto zdecydowanym wrogiem ryżowatych niemców, którzy udają premierów Polski, a zostali wysłani przez potomków hitlera, aby razem z ukraińskimi żydami utopić Polskę i Polaków. Wobec tego, mój głos na zapytanie powyżej nic nie znaczy, bo za moment zgłosi się stu wielbicieli ryżego donka i wówczas mój jedyny głos przeciwny będzie stanowił zaledwie 1%. Źródło komentarza: Największym problemem nie musi być samo 58 procent Autor komentarza: Ekspert specjalista Treść komentarza: Ci panowie co to ich się tutaj górnolotnie nazywa "DJ-ami" to najwyżej "CJ-e". Różnica w literkach drobna, ale w znaczeniu - kolosalna. Ani jeden ani drugi "grajek" nie jest "DJ"-em, nigdy nim nie był i prawdopodobnie nie będzie bo oni nie mają ZIELONEGO pojęcia jak się beaty klei :D NIE MAJĄ ZIE-LO-NE-GO pojęcia. I spoko. Nie muszą, dziś ze sprzęu dla "sidżejów" imprezę zagra nawet tresowana ameba albo inna nibynóżka. Dlatego uprzejmie proszę o zmianę tekstu - nie "DJ", a "CJ" Źródło komentarza: Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama