Mapa na bieżąco aktualizuje informacje o szpitalach, w których przebywają chorzy. Obok mapy mamy wykaz województw z liczbą chorych na COVID-19 w każdym z nich. Mapę stworzyła firma Esri Polska producent systemów informacji gospodarczej. Na COVID-19 w Polsce choruje ponad 100 osób. Po zarażeniu koronawirusem w Polsce zmarły 3 osoby chorujące jednocześnie na kilka innych chorób. Główny Inspektor Sanitarny poinformował, że 13 osób już wyzdrowiało.
No i mamy prezencik, łódzkie prowadzi z mazowieckim czyli gdzie jest najwyższy szczyt głupoty i lekceważenia przepisów? widać.
Od jednego przypadku się zaczyna co będzie dalej? raczej nie ciekawie. Tydzień temu na widok osoby w masce na ulicy prychano śmiechem, oglądano się z ironią wyśmiewano.Ba nawet głośne negatywne komentarze były czyli o czym to świadczyło o HAMSTWIE I ZACOFANIU ludzi w tym mieście. Nie ma możliwości, aby przy takim podejściu społeczeństwa nie było następnych przypadków. Kichają, kaszlą wycierają nos palcami zero podstawowych zasad higieny i szacunku do osób obok. Najwyższa pora na zajęcie się bezdomnymi grzebiącymi w śmietnikach. załatwiającymi swoje potrzeby
pod tymi śmietnikami, pijącymi alkohol z gwinta niemal w centrum miasta. Oni też są zagrożeniem a przecież są dla nich miejsca pobytu.
Warto pomóc tym ludziom.
..
17.03.2020 11:58
Ale w jakim sensie? U nas się tego nie nabawili. To mogą być panny które puszczają się w jukeju z pijanymi angolami, a wraz z postawieniem stopy na polskiej ziemi, udają arystokratki. Często bez matury.
I dziś maska cię przed niczym nie uchroni, chyba że antysmogowa. Tę antybakteryjną nosisz tylko dlatego, że by się wyróżnić, że niby jesteś bardziej świadoma itd. a przeciętną kurą nioską jesteś.
Bezdomny grzebiący w śmieciach akurat pod wzgledem korony jest najmniejszą grupą ryzka. Nie stać go na żarcie, co tu mówić o zagranicznych wojażach.
?
17.03.2020 12:05
wez mi jeszcze wytłumacz czym dlaczego picie z gwinta w centrum miasta ma być bardziej ryzykowne, od picia z puszki przyniesionej z marketu a oprychanej przed chwilą przez jakąś zainfekowaną lampucerę, która z tydzień temu wróciła z wysp czy innego Paryża? Ci bezdomni pewnie walą lokalny bimber z meliny, to akurat pod względem korony to zdorowiej bo ta co to rozlewała może mieć wszystko inne, ale nie koronę.
o wirusach
17.03.2020 12:38
Nie mówiąc już o tym, źe wirus jest białkiem, więc jeśli trafia do przeowdu pokarmowego, a nie masz wrzodów przez które mógłby dostac się do krwi, to w żołądku kawas go rozkłada. ZAWSZE.
Tak jest z połykaniem spermy i HIV, tak jest i z COVID - 19. Jeśli nie będzie większego kontaktu ze śluzówkami (usta, żołądź penisa, pochawa), to potem już nie ma dużego ryzyka zarażenia. W żołądu (bez wrzodów!), białko jest rozkłaane przez kwas solny.
Bakterilogiem nie jestem, ale testy (negatywne na szczęście), na HIV mam za sobą i na Lesznie w Warszawie trafiłem na społecznicę z prawdziwego zdarzenia. Psycholożka która podaje wyniki. W moim przypadku nie było potrzeby, no ale jeśli ktoś dostaje wynik pozytywny na przewlekłą chorobę na którą nie znaleziono póki co leku który ostatecznie eliminuje wirusa, no to ktoś taki jest bardzo potrzebny, bo jednak jest to nadal trochę wyrok. Sporo się dowiedziałem a że było to chyba jedno z najmocniejszych przeżyć jakie do tej pory miałem to pamiętam do dziś. HIVem i tym teraz nie zarazisz się siadając na desce kolzetowej czy dotykające wydzieliny z wirusem.
Te wszystkie psikania wózków, rękawiczki przy odbieraniu banknotów - trochę to zabawne.
K
20.03.2020 15:03
Człowieku, co ty za głupoty wypisujesz? Biologia na poziomie szkoły średniej się kłania. Co ma HIV do koronawirusa? Pierwszym możesz się zarazić tylko przez krew a drugi to droga kropelkowa. Nie wspominając o innych bzdetach, które przekazujesz?
SA.
17.03.2020 14:25
Litości... co ty dopiero Ewa.C napiszesz i ile wersów spłodzisz jak za kilka lub kilkadziesiąt dni zakażony będzie choć 1 ludek z Tomaszowa. Już jestem przerażony twoim podejściem, wywodami i spiskową teorią dziejów na ten temat.
Wtedy to już wszyscy będą winni, nawet ci co nigdy w mieście nie byli i o nim nie słyszeli, a co mówiąc dopiero o twoich w/w bezdomnych...
Troszkę więcej luzu i opanowania. A gdzie twoja empatia, koronawirus już ją wchłonął czy nigdy jej raczej nie miałaś? :-)
Xxx
17.03.2020 17:01
Boże święty radzę pani wiedzę telewizji oglądać :)
Tomaszowianin z "grupy ryzyka"
16.03.2020 20:58
Poniedziałek 16.03.br.
Zamknięte siłownie, puby, nawet przychodnie POZ ... Ludzie zachowują ostrożność co widać na każdym kroku, ale niektórzy młodociani herosi zamierzają siłowo pokonać wirusika i dość licznie, kupą ćwiczą na publicznych "siłowniach" pod chmurką. Piweczko, spocone łapy, prawie jeden na drugim stoi, .... i lezie to potem do chałupy, często z jedynym stałym sponsorem rodziny - babcią lub dziadkiem jako lokatorem. Życzę tym mocarnym obywatelom naszego grodu duuużo zdrowia, bo na rozum już zbyt późno niestety.
Nie mylic kulturystyki z kultura fizyczną
16.03.2020 21:33
Kulturystyka przed wojna uprawiana byla glownie przez najnizsze warstwy klasy robotniczej. Do dzis za duzo sie nie zmienilo.
Jest roznica miedzy kultura fizyczna, zachowywaniem optymalnej masy ciala, a waleniem w siebie czy to dziesieciu jaj dziennie, jakichs sproszkowanych odzywek, i pompowaniem sie do 150 kg przy wzrosicie 170.
Co wiecej, patrzac na tych bylych zolierzy Gromu (jest takie stowarzyszenie, oni prowadzą kilka firm teraz szkoleniowych. Od jednego takiego pana kupowalem stara Nokie w warszawskim Rembertowie. Jestem "kolekcjonerem" / fanem tej marki, a on mial niezly aparat za 30 zl. Na podworku suszyly sie kombinezony dla nurkow, sporo tam bylo takiego dziwnego - dla mnie - sprzetu. Na filarze furtki byla tabliczka z nazwa firmy, wiec zapamietalem ja, wrocilem do domu zaczalem googlowac. To nie sa rzeczy tajne), no i ten pan mial ok 45-50 lat, byl bylym GROMOwcem, i nie byl wcale taki nabity, jak te osilki z silowni. Nie mial nadwagi, cialo mial w mare sprezyste, ale tak na pierwszy rzut oka, zaden koks.
Predyspozycje do sluzby musial miec, bo wszykolenie jednego to jest - wg oficjalnych danych - kilka baniek.
Na silkach pompuja sie koksy, potem nie majac nic do roboty, żądni łatwych a przede wszystkim szybkich pieniedzy, znowu będa sie kryminalizowac jak w latach 70-tych. Studiow nie konczy "bo na co?" Sumiennie, wytrwale przeciwnosci zwyczajnego zycia znosic sie nie chce, znowu bedzie sciaganie haraczy i zastraszanie miasteczek :(
Dla kazdego kto nie moze udokumetowac stalej pracy przez co najmniej 5 lat, powinna byc obowiazkowa sluzba w WOT, do tego jakis tam skromny żołd (800 zł), w tygodniu z 50 godzin do odsluzenia. Dla wiekszosci bylby to pierwszy kontakt z wartosciami nie materialnymi. Z nabitymi osilkami wczesniej czy pozniej sa problemy.
Wspomnienia tchorza i lamusa z tomaszowskiej podstawówki
16.03.2020 22:45
* chodzi o lata 90-te (moj ojciec prowadzac maly interes mial "propozycje nie do odzucenia" nic w koncu sie nie stalo, ale ile lat zycia mu to odebralo? Ale w miescie mielismy przeciez przynajmniej jeden zamach na duzo wiekszego przedsiebiorce... No to byl bandytyzm, ktory sam pamietam :( Nie ma w tym zadnej przesady)
*50 godzin obowiazkowej sluzby dla podworkowego koksa to nie jest wcale tak duzo.
Albo w weekendy patrolujesz dorzecze Pilicy, bedac pod golym niebem 48 godzin, albo w tygodniu pare razy. Jestes kozak, to sprawdz sie w kontrolowanych, wystandaryzowanych kryteriach. Jakies proby wytrzymalosiowe w terenie, takie rzeczy. Są w wojsku wykwalofikowani ludzie ktorzy rozpisaliby to na mozliwe do osiagniecia warunki. Tak powinno byc. A nie dzicz niby-wolnosc, ktora sprowadza sie zwykle do patologii.
W Strazy Miejskiej jest przynajmniej jedna babeczka, nawet dosc ladna, i teraz wyobrazmy sobie, ze kaza jej wylegitymowac te łby. Wzywanie dodatkowych patroli polcji, sprawy, cudowanie. W Warszawie przyjechalby pewnie jeden patrol z chlopakami po Legionowie i by sobie poradzili, ale w malych. Babeczke wyslą do lumpenproletaryatu... :(
Z podstawowki mam "kolege" ktory zapowiadal sie na niezlego lyzwiarza, duze nadzieje w tym pokladal, slabo sie uczyl tylko te lyzwy i lyzywy.
Na zajeciwach wychoewqczych gdy pani nam mowila jak skaldac skarpety w gałę i bymw domu pomagać mamie, to on rechotał i szyderczo odzywając się do Nauczycielki, powiedział, że jedynie przy mitsubiszi ktore ojciec skądś tam sprowadził moze pogrzebać, a żadne tam w domu.
Potem gdy sie jednak okazalo, ze sa lepsi na łyżwach, nie zakwalifikowal sie przez klika lat na zadna z imprez, klub przestal go wysylac, to zaczely sie "sporty walki" W nich tez nie osiagal sukcesow i teraz po 30 latach tlucze ludzi na jakich szemranych turniejach bicia gdzie sie da bez jakichkolwiek zasad. Na szczescie nie w Polsce. Ale Brytole, beda skrupulatniej egzekwowac prawo po Brexicie, to bedziemy sie jeszcze z nim tu uzerac. Mieszkania nie ma, przezarl/przepil/przecpal co tam zarobil lub ukradl, to do czego wroci? PRLowskie mieszkanie. Zaden wstyd, ale taki buduje sobie przez lata wizerunek nie wiadomo kogo, wiec bedzie na pewno nerwus i agresor. Utkane jest to wszystko na wyobrazeniach zbudowanych na telewizji, z rzeczywistoscia zadnego zwiazku nie ma, ale sa ludzie ktorzy oczekuka w takim Tomaszowie domku z basene, sauną i ze mu ktos bedzie jedzenie za darmo przynosil.
W podstawowce kilka razy mnie wyzywal do walki po lekcjach, zawsze wymigiwalem sie brakiem czasu, a on dzieki Bogu nie weryfikowal tego uznajac mnie za tchorza i lamusa. Oczywiscie bylo to przykre, ale uwazam ze podejmowalem jako ten 10-12 latek sluszene decyzje. Zebow juz swoich bym nie mial, pieknych dziewczat potem nie poznal. A tak troche jednak przezylem. Latali w podstawowce po plytach ulozonych w 3-4 metrowe stogi... W poblizu powstawaly bloki. Sam raz sie po tym ganialem z nimi, dziekuje bardzo za taka "zabawe" Raz nie doskoczylem do krawedzi drugiego stogu plyt, caly przod ubrania mialem podarty, jakby mnie cos ciagnelo po asfalcie.
Na zakonczenie szkoly poszli pic wina na wapienniki... Ale juz beze mnie, bylem juz od kilku lat tchorzem i lamusem.
Do dzis na szczescie zero kontaktu. Przepraszam, za wynurzenie, ale bardzo mi pomoglo, ze moglem komus opowiedziec traume z dziecinstwa.
Dominik
16.03.2020 19:53
Nie wyzdrowiało tylko ozdrowialo, ustały objawy, nadal w szpitalu nadal mają koronawirusa
Do poduszki proponuję Slownik ortograficzny
16.03.2020 20:52
nIe ozdrowiało, tylko wyzdrowiało.
Jak warto żyć?
16.03.2020 19:44
Na Podlasiu ZERO zakazen.
Jesli ktos zawodowo moze sobie na to pozowolic, to bak do pełna, bagażnik jedzenia z Biedronki (bo SMSami informuja, ze otwarte), i do jakiejs agroturystycznej chalupy pod Hajnówką czy Sokółką. Spokoj, swieze powietrze. Dla mnie to jest luksus.
Jest masa ogloszen w sieci, zatelefonowac, zapytac czy sie nie boją, ze ktos przyjedzie na tydzien, czy jest kuchenka chocby na gaz i tyle.
Domek na tydzien w 500 zl moze sie zamknac. Dojazd + wlasne jedzenie - na cztery osoby(!) drugie 500 zl.
Piec par skarpet, majtek i innej bielizny. Kostka mydla, recznink. To wszystko. Gotowke wyplacic jeszcze tutaj, bo w tym zwariowanym czasie nie wiadomo jak jest z uzupelnianiem bankomatow, szczegolnie gdy w takim miasteczku jest jeden czy dwa. Chlopu za nocleg karta nie zaplacisz.
Plecak 50 litrow, termos z herbatą. Cytryna. Kompas, bo te nawigacje to tez roznie pewnie dzialaja. Isc tyle kilometrow ile jest sie w stanie potem wrocic. Las oczyszcza glowe jak zadna psychoteriapia. Dziki omijac, jak ryja i nie chca odejsc, to samemu ich ominac. Same nie atakuja.
W bagna sie nie zapuszczac, trzymac sie sciezyn, generalnie nie ma strachu.
Bylem tam, wschod Polski jest piekny.
Napisz komentarz
Komentarze