Sprawa 3,5 letniej Julii, którą kilka miesięcy temu porwał i przetrzymywał jej ojciec, nauczyciel z prywatnej szkoły w Tomaszowie Mazowieckim zyskała nowe smutne oblicze. Okazuje się, że dziewczynka jest poważnie chora. Lekarze zdiagnowali u niej ostrą białaczkę limfatyczną. Trafiła więc na oddział onkologooczny jednego z łódzkich szpitali. Informacje na ten temat przekazał portal Patriot24, związany z detektywem, Krzysztofem Rutkowskim. Serwis zapowiada również, że tematem porwania zainterowała się Elżbieta Jaworowicz z Telewizji Polskiej, której ekipa już kręciła materiał w naszym mieście. Jego emisja ma mieć miejsce w sierpniu. Przypomnieć należy, że matka Julii ma wyłączne prawo do opieki nad dzieckiem orzeczone przez Sąd Rodzinny. Ojcu te prawa ograniczono do kontaktów weekendowych.
red.
29.07.2020 06:22
(aktualizacja 14.08.2023 21:25)
.
Podziel się
Oceń
Napisz komentarz
Komentarze
.
30.07.2020 05:10
"Porwanie" - w takim razie działania policji były śmieszne, bo co 3 dni przyjeżdżali i grzecznie pukali do drzwi, jednocześnie pytając sąsiadów czy może widzieli dziecko lub ojca. No to chyba jak się kogoś PORYWA a policja zna adres - a matka ma pełne prawo do opieki (co nie jest prawdą, bo miejsce pobyty dziecka ma być przy matce, ale ojciec nie ma żadnych ograniczeń w tym przypadku do widzenia się z córką) to może odebrać dziecko siłą. To chyba coś się nie zgadza w tym co napisaliście. I radziłabym zasięgnąć najpierw więcej informacji o całej sytuacji. Poza tym - matka robiąc taka zadymę robi dziecku przysługę? Gdyby to moja córka była taka chora to bieganie po redakcjach byłoby ostatnia rzeczą, jaką mam w głowie.
Kolega
30.07.2020 01:58
Weź się nie ośmieszaj!!!
EK
29.07.2020 21:22
Ojciec Julci to dobry człowiek, a na temat matki nie chcę się wypowiadać.
Życzę aby Julcia wyzdrowiała.
Nie piszcie głupot skoro nie znacie prawdy.
Nie macie o czym pisać?...
T. M.
30.07.2020 18:13
Z zasady nie komentuję tej sprawy, ale te słowa wołają o pomstę do nieba... DOBRY CZŁOWIEK.... Chyba autor nie wie o kim pisze... Proponuję wystawiać o nim opinię po na podstawie faktów, a nie pobożnych życzeń....
MX
30.07.2020 20:00
Dobry człowiek? Gdyby taki był to nie robiłby takich rzeczy. Nie rób drugiemu, co tobie nie miłe! Dobrze, że w koncu o tym piszą. Bezradność, bezsilność w końcu przerodziły się w działanie.
R.
30.07.2020 20:04
Hahaha, dobry człowiek ! najlepszy kawał, jaki słyszałem.
Matka
29.07.2020 16:42
Ojciec dziecko przetrzymywał wbrew postanowieniu sądu i robił z matki chorą psychicznie z tomaszowskim lekarzem. A matka wiedziala że dzieje się coś z dzieckiem . Uniemożliwił dziecku dalszą diagnostykę poprzez swój przestępczy proceder. Powinni za to odpowiedzieć i ponieść surową karę. Julicia trzymamy za Ciebie kciuki w walce z chorobą.
...
29.07.2020 13:55
Sprostować nalezy,że ojciec nie ma ograniczonych praw do opieki nad dzieckiem i nie ma mowy o żadnym porwaniu. Nie jest prawdą, że ojciec ma ograniczone kontakty do weekendu. Nie trafiła na oddział cudem, tylko zawiózł ją ojciec.
Zdrowiej Julcia
30.07.2020 09:38
Sąd ile razy przyznał prawo do opieki matce? Przetrzymywanie dziecka i odizolowanie od matki od 3maja, to nie porwanie? Programowanie dziecka przeciwko matce, to ojcowski wyraz miłości? Białaczka limfatyczna (ostry stan) rozwija się w ciągu dwóch tygodni, dając już jednoznaczne sygnały, jakim cudem ojciec dowozi tak późno? Dajcie mu medal. Nie życzę nikomu takiego losu. Biedna Julcia...mamusia już ciebie tuli. Zdrowiej ptaszyno!
Zdrówka Julcia
30.07.2020 19:48
Zawiózł, bo już musiał a kilka tygodni przed odebranien matce w CZP próbował z matki zrobić wariatkę, która na siłę szuka dziecku choroby. To nie jest normalne zachowanie... W takim przypadku prawdopodobnie Julcia mogła być wczesniej zdiagnozowana.
Maria
29.07.2020 12:44
Dla Julci potrzebna jest krew. Kto może proszę o oddanie krwi ze wskazaniem Julia szpital na Spornej w Łodzi
.
29.07.2020 12:39
Czy w przypadku "porwania", szczególnie gdy adres przetrzymywania osoby "porwanej" jest znany policji, nie jest tak, że niezwłocznie następuje próba odbicia "porwanego" oraz zatrzymanie "porywacza" do dyspozycji prokuratury i sądu? Czy może jednak nie mamy do czynienia z "porwaniem", skoro nie było takich działań policji? Publiczne oskarżanie o popełnienie ciężkiego przestępstwa, które (wnioskując z braku reakcji służb) nie miało miejsca ... odważnie.
Uważam też, że wyciąganie niejednoznacznych spraw rodzinnych na forum publiczne jest nieprzyzwoite, a budowanie atmosfery skandalu w obliczu dramatu obojga rodziców tym bardziej niesmaczne.
To ja tutaj
29.07.2020 13:55
uprowadzenie kogoś w tym przypadku dziecka jest czym inny jak uprowadzenie rodzicielskie, nie jest to już wtedy sprawa "kryminalna" tylko rodzinna. Jeśli chodzi o wywlekanie spraw rodzinnych to już zrobili sami rodzice. Można nawet było poczytać wyroki i postanowienia sądów, więc autor tego artykułu Ameryki nie odkrył. Niestety nie jest tak prosto, pierw należy złożyć wniosek o wydanie dziecka osobie uprawnionej a następnie jeśli to nie pomoże to przymusowe odebranie przez kuratora na podstawie art.5981. To wszystko i tak nie będzie miało znaczenia za kilka lat bo dziecko i tak samo zdecyduje z kim i o czym będzie chciało "gadać" ;-)
Roma
29.07.2020 15:13
Dramatyczna to jest sytuacja dziecka.
jd
29.07.2020 16:55
Prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw. A o służbach w tm szkoda się wypowiadać- ręce opadają.
MM
30.07.2020 19:53
Ciekawe jest dlaczego służby zawiodły i w tak karygodny sposób olały postanowienie sądu . Nie dziwię sue ze policja w dxisiejsxych czasach nir ma poważania!
Żenada
29.07.2020 07:29
Żenujący był mail dyrektorki do rodziców w tej sprawie - żenujący. Straciła szkoła w moich oczach dużo.
Napisz komentarz
Komentarze