Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 16 września 2026 20:32
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

„Rasa panów” nad wykopanym dołem. Niemiecka zbrodnia w okupowanym Tomaszowie

Kolejna rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego przypomina nam nie tylko o bohaterstwie powstańców, lecz także o charakterze niemieckiej okupacji. Nie była ona zwykłym konfliktem dwóch państw ani brutalną administracją czasu wojny. Była systemem opartym na terrorze, rasizmie i przekonaniu, że życie podbitych ludzi nie ma żadnej wartości. Wstrząsający fragment powojennego przesłuchania niemieckiego policjanta, opublikowany przez tomaszowskiego regionalistę i autora książek historycznych Jarosława Pązika, pokazuje ten system z perspektywy Tomaszowa Mazowieckiego.

Jarosław Pązik opatrzył swój tekst wymownym tytułem: „NIEMCY rasa ‘panów’”. Przytoczył fragment przesłuchania Josefa Stolberga, zastępcy komendanta niemieckiej Schutzpolizei, czyli policji ochronnej działającej podczas okupacji w Tomaszowie Mazowieckim.

Dokument pochodzi ze zbiorów Staatsarchiv Darmstadt, niemieckiego archiwum państwowego w Darmstadt.

Nie jest to literacka rekonstrukcja ani relacja przekazywana po latach przez rodzinę jednej z ofiar. To wypowiedź człowieka należącego do niemieckiego aparatu policyjnego. Człowieka, który był obecny podczas egzekucji kilku Żydów, w tym kobiety i dziewczynki mającej około 12–14 lat.

„Chciano ich wszystkich wyprowadzić na egzekucję”

Stolberg zeznawał, że pewnego ranka, w okresie między zamknięciem tomaszowskiego getta w grudniu 1941 roku a jego likwidacją jesienią 1942 roku, został wezwany przez funkcjonariusza o nazwisku Größer.

Początkowo nie wiedział, dokąd idą. Jak twierdził, zostawił nawet pistolet w komendzie. Następnie obaj udali się do więzienia.

Dopiero tam Stolberg miał się dowiedzieć, że kilku żydowskich więźniów uznano za „bezczelnych” i postanowiono ich rozstrzelać.

Ofiarami było czterech lub pięciu mężczyzn, kobieta oraz dziewczynka w wieku szkolnym. Więźniów wyprowadzono z budynku, załadowano na policyjny wóz i przewieziono w okolice cmentarza żydowskiego.

Tam, przy murze cmentarnym, czekał już wykopany dół.

Żydzi zostali ustawieni parami lub po trzy osoby na jego krawędzi. Niemcy strzelali do nich w klatkę piersiową z odległości około pięciu metrów. Ciała wpadały bezpośrednio do ziemi.

Zeznanie Stolberga nie pozostawia miejsca na romantyczne wyobrażenia o okupacji. Nie ma w nim frontu, walki dwóch armii ani żołnierzy wykonujących zadanie wojskowe. Jest grupa uzbrojonych funkcjonariuszy i bezbronni więźniowie prowadzeni nad dół.

Dziewczynka, która nie zginęła od pierwszego strzału

Najbardziej przejmujący fragment przesłuchania dotyczy nastoletniej dziewczynki.

Stolberg zeznał:

„Uczennica w wieku 12–14 lat płakała i, jak mi się wydawało, wskoczyła do dołu, zanim została postrzelona. Być może została też otarta przez strzał oddany wcześniej w matkę. Ale nie była martwa, gdy leżała w dole. Do dziś nie wiem, kto oddał ostatni strzał do dziewczyny w dole”.

W kilku zdaniach mieści się cała anatomia zbrodni.

Najpierw mamy pozbawienie ofiar człowieczeństwa. W niemieckim języku urzędowym stają się one „bezczelnymi Żydami”, ludźmi, którzy rzekomo „źle się zachowywali”. Później pojawia się transport, wykopany dół i egzekucja. Na końcu pozostaje pytanie, kto dobił leżące w mogile dziecko.

Stolberg wymienia również innych obecnych funkcjonariuszy: Pichlera, Peipego i Wielanda. Zastrzega jednak, że nie wie, czy strzelali, czy – podobnie jak on – byli jedynie świadkami.

To rozróżnienie musiało mieć dla przesłuchiwanego znaczenie procesowe. Z moralnego punktu widzenia brzmi jednak jak próba ukrycia się za rolą obserwatora. Człowiek stojący nad dołem, w którym mordowane są kobieta i dziecko, nie znajduje się poza wydarzeniem tylko dlatego, że – według własnych słów – nie nacisnął spustu.

Niemiecka policja nie była biernym obserwatorem

Schutzpolizei stanowiła część niemieckiej policji porządkowej – Ordnungspolizei. W nazistowskim państwie policja została podporządkowana systemowi SS i stała się jednym z narzędzi okupacji, deportacji oraz masowych mordów.

Funkcjonariusze niemieckiej policji porządkowej uczestniczyli w łapankach, egzekucjach, ochronie transportów do obozów zagłady oraz likwidacji gett. Nie byli jedynie strażnikami ulic czy urzędnikami pilnującymi porządku. Stanowili jeden z filarów systemu terroru.

Zeznanie Stolberga doskonale wpisuje się w ten mechanizm. Egzekucja nie została przeprowadzona w afekcie. Nie była skutkiem wymiany ognia ani chaotycznego działania frontowego oddziału.

Więźniów wytypowano, wyprowadzono, przewieziono na cmentarz, ustawiono nad dołem i rozstrzelano. Wszystko odbyło się metodycznie. Niemal administracyjnie.

Właśnie ta rutyna jest jednym z najbardziej przerażających elementów relacji.

„Przewinieniem” było opuszczenie wyznaczonej dzielnicy

Według Stolberga ofiary zostały wcześniej zatrzymane przez patrole żandarmerii w miejscowościach położonych w sąsiedztwie Tomaszowa. Miały znajdować się poza obszarem, w którym Niemcy pozwalali przebywać Żydom.

Innymi słowy, ludzie ci mogli próbować zdobyć żywność, skontaktować się z rodziną, znaleźć schronienie albo po prostu wyrwać się z zamkniętej dzielnicy.

W okupacyjnym systemie samo pojawienie się Żyda poza wyznaczonym miejscem mogło zakończyć się śmiercią.

Według opracowania Yad Vashem, tomaszowskie getto zostało ostatecznie zamknięte pod koniec 1941 roku. Panowało w nim skrajne przeludnienie i głód. Zdarzało się, że w jednym pomieszczeniu mieszkało ponad dziesięć osób. Niemieccy policjanci zabijali ludzi próbujących przemycać do getta żywność.

Wiosną 1942 roku niemieckie służby przeprowadziły w Tomaszowie kolejne akcje wymierzone między innymi w żydowską inteligencję, działaczy politycznych, członków Judenratu i osoby podejrzewane o przemyt. Mordy te poprzedzały ostateczną likwidację getta.

Relacja Stolberga może dotyczyć jednej z egzekucji przeprowadzonych właśnie w tym okresie. Bez odnalezienia pełnego protokołu przesłuchania i dodatkowych dokumentów nie należy jednak przesądzać dokładnej daty ani tożsamości ofiar.

Tomaszowskie getto przed zagładą

Przed wojną społeczność żydowska stanowiła ważną część Tomaszowa Mazowieckiego. Żydowscy mieszkańcy byli kupcami, rzemieślnikami, lekarzami, nauczycielami i robotnikami. Tworzyli organizacje społeczne, szkoły, instytucje religijne i życie kulturalne miasta.

Po rozpoczęciu okupacji niemieckiej zostali stopniowo pozbawieni praw, majątku i możliwości swobodnego poruszania się.

W czerwcu 1940 roku, po napływie uchodźców z innych miejscowości, w Tomaszowie przebywało około 16,5 tysiąca Żydów. Niemcy nakazali im przenieść się do getta, które początkowo obejmowało kilka oddzielnych części miasta.

Jesienią 1942 roku rozpoczęła się ostateczna likwidacja getta. Ludność żydowską zgromadzono, a następnie wywieziono do niemieckiego obozu zagłady w Treblince. Według różnych opracowań deportowano około 14–15 tysięcy osób. Wielu ludzi zamordowano jeszcze w Tomaszowie podczas samej akcji wysiedleńczej.

Część pozostawionych przy życiu Żydów skierowano do pracy przymusowej. Kolejne grupy mordowano lub deportowano w następnych miesiącach.

W archiwum łódzkiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej zachowały się także akta śledztwa dotyczącego zbrodni popełnionych na Polakach i Żydach w obozie pracy w Zawadzie pod Tomaszowem. Materiały obejmują między innymi protokoły przesłuchań świadków, dokumenty dotyczące więźniów oraz informacje o kadrze obozu.

Ideologia, która pozwalała zabijać dzieci

Tytuł użyty przez Jarosława Pązika – „rasa panów” – odsyła do jednej z podstaw ideologii narodowego socjalizmu.

Naziści głosili, że ludzie dzielą się na rasy wyższe i niższe. Niemców uznawali za część rzekomej rasy aryjskiej, stojącej na szczycie hierarchii. Żydów przedstawiali natomiast jako biologicznego i politycznego wroga, którego należało usunąć ze społeczeństwa, a następnie fizycznie zgładzić.

Nie była to nauka, lecz pseudonaukowa ideologia oparta na uprzedzeniach, propagandzie i fałszywych teoriach rasowych. Stała się jednak podstawą ustaw, prześladowań, deportacji i ludobójstwa.

W tym sensie egzekucja przy tomaszowskim cmentarzu nie była odosobnionym „wybrykiem” kilku zdemoralizowanych policjantów. Była lokalną realizacją polityki państwa niemieckiego.

Ideologia odbierała ofiarom status ludzi. Biurokracja wskazywała, kogo należy zamknąć. Policja zatrzymywała. Funkcjonariusze przewozili skazanych. Ktoś kopał dół. Ktoś wydawał rozkaz. Ktoś strzelał. Ktoś później tłumaczył, że tylko patrzył.

Tak działał system.

Od Tomaszowa do walczącej Warszawy

Powstanie Warszawskie wybuchło 1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17. Trwało 63 dni, do 2 października. Było największą akcją zbrojną polskiego podziemia przeciwko niemieckiemu okupantowi. Tegoroczne uroczystości odbywają się w 82. rocznicę jego rozpoczęcia.

Warszawa była innym miejscem i innym etapem okupacji niż Tomaszów z lat 1941–1942. Łączył je jednak ten sam aparat państwa niemieckiego oraz ta sama pogarda wobec ludności podbitej.

Zbrodnie popełniane podczas tłumienia powstania – masowe egzekucje cywilów, mordowanie rannych, wypędzenie ludności i planowe niszczenie miasta – nie pojawiły się nagle w sierpniu 1944 roku.

Poprzedzały je lata terroru.

Były egzekucje w lasach, więzieniach, na cmentarzach i pod murami. Były likwidacje gett, deportacje, pacyfikacje wsi oraz zabijanie ludzi za złamanie niemieckiego zakazu, próbę zdobycia żywności albo nieokazanie wystarczającego posłuszeństwa.

Świadectwo z Tomaszowa pozwala lepiej zrozumieć, przeciwko jakiemu państwu i jakiemu systemowi wystąpili warszawscy powstańcy.

Pamięć zaczyna się od konkretnych ludzi

Rocznice wielkich wydarzeń historycznych łatwo zamienić w zestaw symboli: flaga, syrena, wieniec, oficjalne przemówienie.

Są one potrzebne, ale nie mogą zastąpić wiedzy.

Pamięć historyczna zaczyna się od konkretnego miejsca i konkretnej ofiary. Od dziewczynki leżącej rannej w dole przy cmentarzu żydowskim w Tomaszowie Mazowieckim. Od jej matki. Od kilku mężczyzn, których rozstrzelano, ponieważ niemiecki funkcjonariusz uznał, że byli „bezczelni” albo znaleźli się poza miejscem wyznaczonym im przez okupanta.

Nie znamy ich nazwisk. Nie wiemy, z jakich miejscowości pochodzili. Nie wiemy, czy dziewczynka chodziła wcześniej do jednej z tomaszowskich szkół, czy wraz z rodziną została wypędzona z innego miasta.

Wiemy natomiast, że zostali zamordowani.

Wiemy również, że po latach jeden z obecnych przy zbrodni policjantów potrafił opisać ustawienie ofiar, odległość strzału oraz zachowanie dziecka. Nie potrafił – albo nie chciał – wskazać, kto oddał ostatni strzał.

Być może właśnie dlatego takie źródła są tak ważne. Pozbawiają niemiecką okupację bezpiecznego dystansu. Pokazują ją nie jako abstrakcyjną historię wielkich armii i politycznych decyzji, lecz jako spotkanie uzbrojonego funkcjonariusza z płaczącym dzieckiem stojącym nad wykopanym dołem.

I przypominają, że za słowami o „rasie panów” kryła się nie żadna wielkość, lecz przemoc, tchórzostwo i moralny upadek.

Źródło cytowanego fragmentu przesłuchania: Staatsarchiv Darmstadt. Tekst i dokument zostały przedstawione przez Jarosława Pązika, tomaszowskiego regionalistę oraz autora publikacji historycznych.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Gaz drożeje w Europie. Polska ma pełne magazyny, a rachunki gospodarstw domowych na razie bez zmian

Cena gazu w Europie przekroczyła 80 euro za MWh i pozostaje blisko najwyższych poziomów od czasu kryzysu energetycznego z 2022 roku. Powodem są przede wszystkim problemy z dostawami LNG z Bliskiego Wschodu oraz znacznie niższe niż zwykle zapasy w europejskich magazynach. Polska na tle Europy wygląda jednak wyjątkowo dobrze – nasze magazyny są wypełnione w ponad 98 proc. Data dodania artykułu: 16.09.2026 11:27
Gaz drożeje w Europie. Polska ma pełne magazyny, a rachunki gospodarstw domowych na razie bez zmian

Dziś w kraju i na świecie (środa, 16 września)

Dziś jest środa, 16 września, dwieście pięćdziesiąty dziewiąty dzień roku. Do jego końca pozostało 106 dni. W Tomaszowie Mazowieckim Słońce wschodzi około godz. 6.16, a zachodzi o 18.52. Imieniny obchodzą m.in. Cyprian, Edyta, Eugenia, Franciszek, Jan, Kamila, Kornel, Korneliusz, Ludmiła, Łucja i Wiktor. Data dodania artykułu: 16.09.2026 08:43
Dziś w kraju i na świecie (środa, 16 września)

NATO zestrzeliło drona nad Litwą, Polska poderwała myśliwce. Rząd uderza w paliwowe zyski i zaostrza kary dla kierowców na przejazdach kolejowych

Wtorek, 15 września 2026 roku, zaczął się od huku, którego w tej części Europy nikt już nie traktuje jak odległego echa wojny. W nocy myśliwce NATO zestrzeliły nad Litwą drona, który prawdopodobnie nadleciał z Białorusi i – według litewskich władz – mógł przenosić ładunek wybuchowy. W tym samym czasie nad Polską operowało lotnictwo wojskowe w związku z kolejnym rosyjskim atakiem na Ukrainę. Na Bałtyku Rosja przesuwa granice jeszcze inaczej: rosyjska fregata wystrzeliła race w kierunku duńskiego śmigłowca wojskowego, a Kopenhaga wezwała ambasadora Federacji Rosyjskiej. Wojna coraz częściej przypomina dziś thriller, w którym niepokojące sceny rozgrywają się nie za horyzontem, lecz na mapie państw NATO. Tymczasem baryłka Brent ponownie przekroczyła 108 dolarów, diesel w Łódzkiem zbliża się do 9 zł, a polski rząd przyjął projekt 60-procentowego podatku od nadzwyczajnych zysków paliwowych. Jest też decyzja, która ma szczególne znaczenie po niedawnej tragedii na linii Tomaszów–Radom: za najbardziej niebezpieczne wykroczenia na przejazdach kolejowych kierowca ma tracić prawo jazdy na trzy miesiące. Wieczór przyniósł za to wiadomość bez geopolitycznego dopisku – polscy siatkarze pokonali Ukrainę 3:0 i wygrali swoją grupę mistrzostw Europy bez straty seta. Data dodania artykułu: 15.09.2026 20:53
NATO zestrzeliło drona nad Litwą, Polska poderwała myśliwce. Rząd uderza w paliwowe zyski i zaostrza kary dla kierowców na przejazdach kolejowych

Gawkowski: Big techom trzeba założyć chomąto. „Bez tego jadą bez trzymanki”

– Na platformy cyfrowe trzeba nałożyć chomąto. Jak lejce popuścisz, to oni nie tylko najmłodszych, ale też najstarszych zaprowadzą na manowce – powiedział we wtorek wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Rząd chce mocniejszych regulacji dotyczących gigantów technologicznych. W tle są uzależnienia dzieci od mediów społecznościowych, patostreaming, pornografia, hejt i algorytmy projektowane tak, by użytkownik jak najdłużej nie odrywał wzroku od ekranu. Data dodania artykułu: 15.09.2026 16:03
Gawkowski: Big techom trzeba założyć chomąto. „Bez tego jadą bez trzymanki”

Dziś w kraju i na świecie (wtorek, 15 września)

Dziś jest wtorek, 15 września, dwieście pięćdziesiąty ósmy dzień roku. Do jego końca pozostało 107 dni. W Tomaszowie Mazowieckim Słońce wschodzi około godz. 6.15, a zachodzi około godz. 18.55. Imieniny obchodzą m.in. Jeremi, Kamil, Katarzyna, Maria, Roland, Teodor i Walerian. Data dodania artykułu: 15.09.2026 07:33
Dziś w kraju i na świecie (wtorek, 15 września)

Rosyjski dron wyłowiony z Bałtyku. Tusk wzmacnia granice, Trump ogłasza „rozejm energetyczny”. Ropa znów przy 108 dolarach

Poniedziałek, 14 września 2026 roku, nie przyniósł uspokojenia po nerwowym weekendzie. Wręcz przeciwnie. Polskie wojsko wyłowiło z Bałtyku bezzałogowiec, który według wstępnych oględzin jest rosyjskim dronem wojskowym. Premier Donald Tusk zwołał ministrów, dowódców wojska i służby, by rozmawiać o dalszym wzmacnianiu granic po rosyjskich atakach tuż obok Polski. Donald Trump ogłosił tymczasem, że Rosja i Ukraina miały zgodzić się na zaprzestanie wzajemnych uderzeń w infrastrukturę energetyczną – Kijów przyjmuje tę deklarację z dużą ostrożnością. Na drugim krańcu geopolitycznej mapy Huti zajęli kolejne strategiczne wyspy na Morzu Czerwonym, rozmowy wokół Cieśniny Ormuz zostały przełożone, a ropa Brent dochodziła dziś do około 108 dolarów za baryłkę. W Polsce szef MSWiA zapowiada zawiadomienie do prokuratury wobec Antoniego Macierewicza, a w Łodzi zmarł w wieku 107 lat Jehuda Widawski – ocalały z Litzmannstadt Getto i Auschwitz. Świat znów wygląda dziś jak plansza, na której ktoś przesuwa pionki zbyt blisko krawędzi. Stan informacji: około godz. 20.00. Data dodania artykułu: 14.09.2026 20:12
Rosyjski dron wyłowiony z Bałtyku. Tusk wzmacnia granice, Trump ogłasza „rozejm energetyczny”. Ropa znów przy 108 dolarach

Kierwiński zawiadamia prokuraturę po starciu Macierewicza z policją. „Dość tego”

Spór o Akademię Wymiaru Sprawiedliwości wszedł na kolejny poziom. Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński zapowiedział w poniedziałek złożenie do prokuratury zawiadomienia dotyczącego zachowania Antoniego Macierewicza wobec policjantów zabezpieczających budynek uczelni. „Macierewicz musi odpowiedzieć za atak na polskich policjantów” – napisał szef MSWiA. Sam poseł PiS przekonywał wcześniej funkcjonariuszy, że jako parlamentarzysta prowadzący interwencję ma prawo wejść do budynku. Data dodania artykułu: 14.09.2026 18:20
Kierwiński zawiadamia prokuraturę po starciu Macierewicza z policją. „Dość tego”

Od narzędzia hańby do najważniejszego symbolu chrześcijaństwa. 14 września święto Podwyższenia Krzyża Świętego

Przez Rzymian krzyż był używany jako jedno z najbardziej okrutnych i hańbiących narzędzi egzekucji. Dla chrześcijan stał się jednak znakiem ofiary, nadziei i zwycięstwa życia nad śmiercią. 14 września Kościół katolicki obchodzi święto Podwyższenia Krzyża Świętego – jedno z najstarszych świąt związanych z Męką Chrystusa. Data dodania artykułu: 14.09.2026 12:00
Od narzędzia hańby do najważniejszego symbolu chrześcijaństwa. 14 września święto Podwyższenia Krzyża Świętego

Polecane

Arena Lodowa z kalendarzem na sezon 2026/2027. Tomaszów szykuje miesiące łyżwiarskiej rywalizacji Mądrzej, pewniej, RAZEM! Trwają zapisy do Akademii Bezpiecznego Puchatka - jednego z największych bezpłatnych programów edukacyjnych w Polsce Dzień Bluesa. Muzyka, która narodziła się z bólu, a nauczyła świat grać Po endoprotezie biodra – czego pacjent potrzebuje w pierwszych tygodniach? Koniec opłat na A4 Katowice–Kraków. Za pół roku kierowcy pojadą za darmo Z Czerniewic na PGE Narodowy. „Czerniewicki królik po dworsku” powalczy o tytuł najlepszego dania w Polsce Gaz drożeje w Europie. Polska ma pełne magazyny, a rachunki gospodarstw domowych na razie bez zmian Więcej możliwości z UE na bezpieczne przejścia i trasy rowerowe. Zmiana obejmuje ZIT Tomaszów–Opoczno Od jutra szczepionki będą zrzucane z samolotów. Akcja obejmie powiat tomaszowski Rokiciny wzmacniają strażaków. Wóz dla OSP Janków, quad i hydrauliczne narzędzia ratownicze Pieniądze na wymianę kopciuchów już się skończyły. Gmina Tomaszów zamknęła nabór KSeF obowiązkowy, ale bez kar jeszcze przez rok? MF chce wydłużyć okres ochronny do końca 2027 roku
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego

Wasze komentarze

Autor komentarza: B Treść komentarza: Nie jest. Nie znam Pana Radnego. Można się rozejść Źródło komentarza: Kostka radnego na powiatowej inwestycji. Jedna miara dla wszystkich? Autor komentarza: Grześ Treść komentarza: Bida w mieście aż piszczy. Ulice wyludnione, czasem przejadą zakupowicze z pobliskich osad. A tubylcy wyskoczą po konieczne pożywienie do Biedronki bo tylko tutaj można kupić w promocyjnej cenie. I tak żyje bida z nędzą pochowana po blokach. Źródło komentarza: Prezydencie, daj nam pracę. Tylko gdzie postawić tę fabrykę? Autor komentarza: Realista Treść komentarza: Tylko gmina Czerniewice i jej Wójt jakoś nie promują tego koła Źródło komentarza: Z Czerniewic na PGE Narodowy. „Czerniewicki królik po dworsku” powalczy o tytuł najlepszego dania w Polsce Autor komentarza: K-75 Treść komentarza: Bardzo stronniczy artykuł jak zawsze. Źródło komentarza: Prezydencie, daj nam pracę. Tylko gdzie postawić tę fabrykę? Autor komentarza: BW Treść komentarza: Odpowiem wam bo jestem wykonawcą tej "inwestycji" Firma Mordaka nie ma żadnego zwiqzku z tą realizacja. Źródło komentarza: Kostka radnego na powiatowej inwestycji. Jedna miara dla wszystkich? Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Paranoja, patologia, czy zwyczajna głupota? Pytania są proste. Czy inwestycja jest realizowana w trybie Prawa zamówień publicznych z opcją bezpośredniej płatności przez powiat podwykonawcom? Jaki jest charakter dostarczanych towarów (czy składowanie wiąże się z jakimkolwiek mieniem powiatowym)? Źródło komentarza: Kostka radnego na powiatowej inwestycji. Jedna miara dla wszystkich?
Reklama
Reklama
Wózek inwalidzki Meyra SMART F WERSJA STAB

Wózek inwalidzki Meyra SMART F WERSJA STAB

Cena: Do negocjacji Aktywny wózek inwalidzki dopasowany do potrzeb użytkownikaW naszej ofercie dostępny jest lekki, aluminiowy wózek inwalidzki, zaprojektowany z myślą o osobach, które cenią mobilność, wygodę i możliwość indywidualnego dopasowania sprzętu do codziennego funkcjonowania.Wózek posiada składaną krzyżakowo ramę aluminiową, zintegrowany z ramą podnóżek oraz możliwość wyboru przedniej części ramy — z przewężeniem lub bez. Dostępne są także trzy długości ramy, co pozwala lepiej dopasować konstrukcję do wzrostu, sylwetki i sposobu poruszania się użytkownika.Komfort jazdy zwiększa oparcie z regulacją napięcia pasami, poduszka siedziska oraz możliwość regulacji środka ciężkości, kąta i wysokości siedziska. Do wyboru są różne rozmiary i rodzaje kółek przednich, szeroka gama kół tylnych na szybkozłączkach, a także kamber 0,5° lub 3°. Wózek można wyposażyć w ciągi aluminiowe lub stalowe oraz hamulce dociskowe pionowe albo poziome.To sprzęt, który można skonfigurować bardzo indywidualnie — od koloru ramy i tapicerki, przez rodzaj rączek do pchania, po rozwiązania dla osób z większymi potrzebami stabilizacji. Dostępne są m.in. tapicerki oddychające, ciągi dla tetra- i paraplegików, zagłówek, pas, kamizelka, klin, pasy odwodzące nogi, kółka podporowe, osłony na szprychy, śpiwór oraz plecak.Wózek wyposażony jest również w boczek aktywny, jednoczęściowy stopień podnóżka oraz pas podudzia. Dzięki szerokiej gamie opcji może być dopasowany zarówno do użytkownika aktywnego, jak i osoby wymagającej dodatkowego wsparcia w codziennym poruszaniu się.Z pełną ofertą wózków inwalidzkich można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż i dostawy bezpośrednio do domów pacjentów. 

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama