Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 2 sierpnia 2026 14:22
Reklama
Reklama

„Rasa panów” nad wykopanym dołem. Niemiecka zbrodnia w okupowanym Tomaszowie

Kolejna rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego przypomina nam nie tylko o bohaterstwie powstańców, lecz także o charakterze niemieckiej okupacji. Nie była ona zwykłym konfliktem dwóch państw ani brutalną administracją czasu wojny. Była systemem opartym na terrorze, rasizmie i przekonaniu, że życie podbitych ludzi nie ma żadnej wartości. Wstrząsający fragment powojennego przesłuchania niemieckiego policjanta, opublikowany przez tomaszowskiego regionalistę i autora książek historycznych Jarosława Pązika, pokazuje ten system z perspektywy Tomaszowa Mazowieckiego.

Jarosław Pązik opatrzył swój tekst wymownym tytułem: „NIEMCY rasa ‘panów’”. Przytoczył fragment przesłuchania Josefa Stolberga, zastępcy komendanta niemieckiej Schutzpolizei, czyli policji ochronnej działającej podczas okupacji w Tomaszowie Mazowieckim.

Dokument pochodzi ze zbiorów Staatsarchiv Darmstadt, niemieckiego archiwum państwowego w Darmstadt.

Nie jest to literacka rekonstrukcja ani relacja przekazywana po latach przez rodzinę jednej z ofiar. To wypowiedź człowieka należącego do niemieckiego aparatu policyjnego. Człowieka, który był obecny podczas egzekucji kilku Żydów, w tym kobiety i dziewczynki mającej około 12–14 lat.

„Chciano ich wszystkich wyprowadzić na egzekucję”

Stolberg zeznawał, że pewnego ranka, w okresie między zamknięciem tomaszowskiego getta w grudniu 1941 roku a jego likwidacją jesienią 1942 roku, został wezwany przez funkcjonariusza o nazwisku Größer.

Początkowo nie wiedział, dokąd idą. Jak twierdził, zostawił nawet pistolet w komendzie. Następnie obaj udali się do więzienia.

Dopiero tam Stolberg miał się dowiedzieć, że kilku żydowskich więźniów uznano za „bezczelnych” i postanowiono ich rozstrzelać.

Ofiarami było czterech lub pięciu mężczyzn, kobieta oraz dziewczynka w wieku szkolnym. Więźniów wyprowadzono z budynku, załadowano na policyjny wóz i przewieziono w okolice cmentarza żydowskiego.

Tam, przy murze cmentarnym, czekał już wykopany dół.

Żydzi zostali ustawieni parami lub po trzy osoby na jego krawędzi. Niemcy strzelali do nich w klatkę piersiową z odległości około pięciu metrów. Ciała wpadały bezpośrednio do ziemi.

Zeznanie Stolberga nie pozostawia miejsca na romantyczne wyobrażenia o okupacji. Nie ma w nim frontu, walki dwóch armii ani żołnierzy wykonujących zadanie wojskowe. Jest grupa uzbrojonych funkcjonariuszy i bezbronni więźniowie prowadzeni nad dół.

Dziewczynka, która nie zginęła od pierwszego strzału

Najbardziej przejmujący fragment przesłuchania dotyczy nastoletniej dziewczynki.

Stolberg zeznał:

„Uczennica w wieku 12–14 lat płakała i, jak mi się wydawało, wskoczyła do dołu, zanim została postrzelona. Być może została też otarta przez strzał oddany wcześniej w matkę. Ale nie była martwa, gdy leżała w dole. Do dziś nie wiem, kto oddał ostatni strzał do dziewczyny w dole”.

W kilku zdaniach mieści się cała anatomia zbrodni.

Najpierw mamy pozbawienie ofiar człowieczeństwa. W niemieckim języku urzędowym stają się one „bezczelnymi Żydami”, ludźmi, którzy rzekomo „źle się zachowywali”. Później pojawia się transport, wykopany dół i egzekucja. Na końcu pozostaje pytanie, kto dobił leżące w mogile dziecko.

Stolberg wymienia również innych obecnych funkcjonariuszy: Pichlera, Peipego i Wielanda. Zastrzega jednak, że nie wie, czy strzelali, czy – podobnie jak on – byli jedynie świadkami.

To rozróżnienie musiało mieć dla przesłuchiwanego znaczenie procesowe. Z moralnego punktu widzenia brzmi jednak jak próba ukrycia się za rolą obserwatora. Człowiek stojący nad dołem, w którym mordowane są kobieta i dziecko, nie znajduje się poza wydarzeniem tylko dlatego, że – według własnych słów – nie nacisnął spustu.

Niemiecka policja nie była biernym obserwatorem

Schutzpolizei stanowiła część niemieckiej policji porządkowej – Ordnungspolizei. W nazistowskim państwie policja została podporządkowana systemowi SS i stała się jednym z narzędzi okupacji, deportacji oraz masowych mordów.

Funkcjonariusze niemieckiej policji porządkowej uczestniczyli w łapankach, egzekucjach, ochronie transportów do obozów zagłady oraz likwidacji gett. Nie byli jedynie strażnikami ulic czy urzędnikami pilnującymi porządku. Stanowili jeden z filarów systemu terroru.

Zeznanie Stolberga doskonale wpisuje się w ten mechanizm. Egzekucja nie została przeprowadzona w afekcie. Nie była skutkiem wymiany ognia ani chaotycznego działania frontowego oddziału.

Więźniów wytypowano, wyprowadzono, przewieziono na cmentarz, ustawiono nad dołem i rozstrzelano. Wszystko odbyło się metodycznie. Niemal administracyjnie.

Właśnie ta rutyna jest jednym z najbardziej przerażających elementów relacji.

„Przewinieniem” było opuszczenie wyznaczonej dzielnicy

Według Stolberga ofiary zostały wcześniej zatrzymane przez patrole żandarmerii w miejscowościach położonych w sąsiedztwie Tomaszowa. Miały znajdować się poza obszarem, w którym Niemcy pozwalali przebywać Żydom.

Innymi słowy, ludzie ci mogli próbować zdobyć żywność, skontaktować się z rodziną, znaleźć schronienie albo po prostu wyrwać się z zamkniętej dzielnicy.

W okupacyjnym systemie samo pojawienie się Żyda poza wyznaczonym miejscem mogło zakończyć się śmiercią.

Według opracowania Yad Vashem, tomaszowskie getto zostało ostatecznie zamknięte pod koniec 1941 roku. Panowało w nim skrajne przeludnienie i głód. Zdarzało się, że w jednym pomieszczeniu mieszkało ponad dziesięć osób. Niemieccy policjanci zabijali ludzi próbujących przemycać do getta żywność.

Wiosną 1942 roku niemieckie służby przeprowadziły w Tomaszowie kolejne akcje wymierzone między innymi w żydowską inteligencję, działaczy politycznych, członków Judenratu i osoby podejrzewane o przemyt. Mordy te poprzedzały ostateczną likwidację getta.

Relacja Stolberga może dotyczyć jednej z egzekucji przeprowadzonych właśnie w tym okresie. Bez odnalezienia pełnego protokołu przesłuchania i dodatkowych dokumentów nie należy jednak przesądzać dokładnej daty ani tożsamości ofiar.

Tomaszowskie getto przed zagładą

Przed wojną społeczność żydowska stanowiła ważną część Tomaszowa Mazowieckiego. Żydowscy mieszkańcy byli kupcami, rzemieślnikami, lekarzami, nauczycielami i robotnikami. Tworzyli organizacje społeczne, szkoły, instytucje religijne i życie kulturalne miasta.

Po rozpoczęciu okupacji niemieckiej zostali stopniowo pozbawieni praw, majątku i możliwości swobodnego poruszania się.

W czerwcu 1940 roku, po napływie uchodźców z innych miejscowości, w Tomaszowie przebywało około 16,5 tysiąca Żydów. Niemcy nakazali im przenieść się do getta, które początkowo obejmowało kilka oddzielnych części miasta.

Jesienią 1942 roku rozpoczęła się ostateczna likwidacja getta. Ludność żydowską zgromadzono, a następnie wywieziono do niemieckiego obozu zagłady w Treblince. Według różnych opracowań deportowano około 14–15 tysięcy osób. Wielu ludzi zamordowano jeszcze w Tomaszowie podczas samej akcji wysiedleńczej.

Część pozostawionych przy życiu Żydów skierowano do pracy przymusowej. Kolejne grupy mordowano lub deportowano w następnych miesiącach.

W archiwum łódzkiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej zachowały się także akta śledztwa dotyczącego zbrodni popełnionych na Polakach i Żydach w obozie pracy w Zawadzie pod Tomaszowem. Materiały obejmują między innymi protokoły przesłuchań świadków, dokumenty dotyczące więźniów oraz informacje o kadrze obozu.

Ideologia, która pozwalała zabijać dzieci

Tytuł użyty przez Jarosława Pązika – „rasa panów” – odsyła do jednej z podstaw ideologii narodowego socjalizmu.

Naziści głosili, że ludzie dzielą się na rasy wyższe i niższe. Niemców uznawali za część rzekomej rasy aryjskiej, stojącej na szczycie hierarchii. Żydów przedstawiali natomiast jako biologicznego i politycznego wroga, którego należało usunąć ze społeczeństwa, a następnie fizycznie zgładzić.

Nie była to nauka, lecz pseudonaukowa ideologia oparta na uprzedzeniach, propagandzie i fałszywych teoriach rasowych. Stała się jednak podstawą ustaw, prześladowań, deportacji i ludobójstwa.

W tym sensie egzekucja przy tomaszowskim cmentarzu nie była odosobnionym „wybrykiem” kilku zdemoralizowanych policjantów. Była lokalną realizacją polityki państwa niemieckiego.

Ideologia odbierała ofiarom status ludzi. Biurokracja wskazywała, kogo należy zamknąć. Policja zatrzymywała. Funkcjonariusze przewozili skazanych. Ktoś kopał dół. Ktoś wydawał rozkaz. Ktoś strzelał. Ktoś później tłumaczył, że tylko patrzył.

Tak działał system.

Od Tomaszowa do walczącej Warszawy

Powstanie Warszawskie wybuchło 1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17. Trwało 63 dni, do 2 października. Było największą akcją zbrojną polskiego podziemia przeciwko niemieckiemu okupantowi. Tegoroczne uroczystości odbywają się w 82. rocznicę jego rozpoczęcia.

Warszawa była innym miejscem i innym etapem okupacji niż Tomaszów z lat 1941–1942. Łączył je jednak ten sam aparat państwa niemieckiego oraz ta sama pogarda wobec ludności podbitej.

Zbrodnie popełniane podczas tłumienia powstania – masowe egzekucje cywilów, mordowanie rannych, wypędzenie ludności i planowe niszczenie miasta – nie pojawiły się nagle w sierpniu 1944 roku.

Poprzedzały je lata terroru.

Były egzekucje w lasach, więzieniach, na cmentarzach i pod murami. Były likwidacje gett, deportacje, pacyfikacje wsi oraz zabijanie ludzi za złamanie niemieckiego zakazu, próbę zdobycia żywności albo nieokazanie wystarczającego posłuszeństwa.

Świadectwo z Tomaszowa pozwala lepiej zrozumieć, przeciwko jakiemu państwu i jakiemu systemowi wystąpili warszawscy powstańcy.

Pamięć zaczyna się od konkretnych ludzi

Rocznice wielkich wydarzeń historycznych łatwo zamienić w zestaw symboli: flaga, syrena, wieniec, oficjalne przemówienie.

Są one potrzebne, ale nie mogą zastąpić wiedzy.

Pamięć historyczna zaczyna się od konkretnego miejsca i konkretnej ofiary. Od dziewczynki leżącej rannej w dole przy cmentarzu żydowskim w Tomaszowie Mazowieckim. Od jej matki. Od kilku mężczyzn, których rozstrzelano, ponieważ niemiecki funkcjonariusz uznał, że byli „bezczelni” albo znaleźli się poza miejscem wyznaczonym im przez okupanta.

Nie znamy ich nazwisk. Nie wiemy, z jakich miejscowości pochodzili. Nie wiemy, czy dziewczynka chodziła wcześniej do jednej z tomaszowskich szkół, czy wraz z rodziną została wypędzona z innego miasta.

Wiemy natomiast, że zostali zamordowani.

Wiemy również, że po latach jeden z obecnych przy zbrodni policjantów potrafił opisać ustawienie ofiar, odległość strzału oraz zachowanie dziecka. Nie potrafił – albo nie chciał – wskazać, kto oddał ostatni strzał.

Być może właśnie dlatego takie źródła są tak ważne. Pozbawiają niemiecką okupację bezpiecznego dystansu. Pokazują ją nie jako abstrakcyjną historię wielkich armii i politycznych decyzji, lecz jako spotkanie uzbrojonego funkcjonariusza z płaczącym dzieckiem stojącym nad wykopanym dołem.

I przypominają, że za słowami o „rasie panów” kryła się nie żadna wielkość, lecz przemoc, tchórzostwo i moralny upadek.

Źródło cytowanego fragmentu przesłuchania: Staatsarchiv Darmstadt. Tekst i dokument zostały przedstawione przez Jarosława Pązika, tomaszowskiego regionalistę oraz autora publikacji historycznych.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Odpust Porcjunkuli 2 sierpnia. Czym jest i dlaczego ma szczególne znaczenie dla wiernych?

W niedzielę 2 sierpnia katolicy mogą uzyskać odpust zupełny Porcjunkuli, nazywany także „Przebaczeniem z Asyżu”. Nie jest to jednak automatyczne anulowanie grzechów ani religijny przywilej działający bez osobistego zaangażowania. W katolickim rozumieniu odpust ma być zwieńczeniem spowiedzi, pojednania z Bogiem i świadomego zerwania z grzechem. Data dodania artykułu: 02.08.2026 09:27
Odpust Porcjunkuli 2 sierpnia. Czym jest i dlaczego ma szczególne znaczenie dla wiernych?

2 sierpnia. Dzień pamięci, wielkich klęsk, poetów i świata, który musi nauczyć się rozpoznawać sztuczną inteligencję

Historia rzadko układa się w prostą linię. Częściej przypomina płytę puszczoną na przypadkowym odtwarzaniu: po bitewnym huku pojawia się wiersz, po marszu dyktatora — dziecięca rymowanka, a po wspomnieniu komór gazowych — informacja o nowych technologiach i cyfrowych obrazach, których prawdziwości nie można już ufać. Niedziela, 2 sierpnia, prowadzi nas od bitwy pod Sokalem, przez śmierć Henryka Walezego i Adama Asnyka, po Powstanie Warszawskie, zagładę Romów i Sinti, finał siatkarskiej Ligi Narodów oraz europejskie przepisy mające okiełznać sztuczną inteligencję. Data dodania artykułu: 02.08.2026 09:09
2 sierpnia. Dzień pamięci, wielkich klęsk, poetów i świata, który musi nauczyć się rozpoznawać sztuczną inteligencję

1 sierpnia – godzina „W”, wielka historia i dzień, w którym wystartowała MTV

Dziś, w sobotę 1 sierpnia, przypada 213. dzień roku. Wschód słońca nastąpił o godz. 4.54, a zachód przewidywany jest o godz. 20.29. Imieniny obchodzą Aleksander, Justyna, Konrad i Piotr. To jednak przede wszystkim dzień naznaczony pamięcią o Powstaniu Warszawskim – jednym z najbardziej tragicznych i heroicznych wydarzeń w polskiej historii. Data dodania artykułu: 01.08.2026 09:39
1 sierpnia – godzina „W”, wielka historia i dzień, w którym wystartowała MTV

31 lipca w historii. Złoto Konopackiej i Kusocińskiego, światło Łukasiewicza oraz trudna pamięć Akcji „Wisła”

Ostatni dzień lipca prowadzi nas przez historię pełną gwałtownych zwrotów. Od rokoszu Lubomirskiego i kapitulacji królewskich planów reform, przez pierwsze lampy naftowe Ignacego Łukasiewicza, aż po olimpijskie triumfy Haliny Konopackiej i Janusza Kusocińskiego. W kalendarzu zapisały się również wydarzenia bolesne: przymusowe wysiedlenia ludności ukraińskiej i łemkowskiej oraz nierozliczona przez dziesięciolecia zbrodnia na 17-letniej Iwonie Cygan. Muzycznie 31 lipca brzmi natomiast głosem Grzegorza Turnaua, syntezatorami C.C. Catch i filmową energią „Eye of the Tiger”. Data dodania artykułu: 31.07.2026 11:49
31 lipca w historii. Złoto Konopackiej i Kusocińskiego, światło Łukasiewicza oraz trudna pamięć Akcji „Wisła”

Połowa wyborców PiS chce Morawieckiego zamiast Kaczyńskiego. Sondaż to sukces, ale droga do władzy w partii wciąż jest daleka

Mateusz Morawiecki ma za sobą połowę elektoratu Prawa i Sprawiedliwości, grupę lojalnych parlamentarzystów, doświadczenie premiera i rozpoznawalność, której może mu zazdrościć większość polityków prawicy. Nie ma jednak tego, co w PiS nadal pozostaje najważniejsze: kontroli nad aparatem partii i politycznego błogosławieństwa Jarosława Kaczyńskiego. Najnowszy sondaż pokazuje, że były premier jest poważnym kandydatem do sukcesji. Nie oznacza jednak, że może dziś po prostu wejść do gabinetu prezesa i przejąć klucze. Data dodania artykułu: 29.07.2026 12:42
Połowa wyborców PiS chce Morawieckiego zamiast Kaczyńskiego. Sondaż to sukces, ale droga do władzy w partii wciąż jest daleka

Nawrocki pozostaje na szczycie, ale polityczne trzęsienie ziemi wywołuje Bosak. Prawica zmienia układ sił

Karol Nawrocki nadal jest politykiem, któremu Polacy ufają najbardziej. Jednak najważniejsza wiadomość z lipcowego rankingu zaufania IBRiS dla Onetu kryje się nie na pierwszym, lecz na czwartym miejscu. Krzysztof Bosak w ciągu miesiąca zyskał aż 10 punktów procentowych. To sygnał, że Konfederacja przestaje być wyłącznie partią protestu i zaczyna budować własne centrum politycznej grawitacji. Data dodania artykułu: 29.07.2026 11:38
Nawrocki pozostaje na szczycie, ale polityczne trzęsienie ziemi wywołuje Bosak. Prawica zmienia układ sił

29 lipca: od narodzin Łodzi po jazz Stańki. Historia, muzyka i polityka jednego dnia

29 lipca prowadzi nas przez sześć stuleci historii: od królewskiego przywileju, który otworzył drogę do rozwoju Łodzi, przez wymarsz Jana III Sobieskiego pod Wiedeń, dramatyczne wezwania poprzedzające Powstanie Warszawskie, aż po śmierć Tomasza Stańki. W muzycznym kalendarzu spotykają się dziś Rush, Elvis Presley, The Beatles, Bob Dylan i The Doors. Tymczasem współczesność dopisuje kolejne rozdziały — w Sejmie, wokół praw obywatelskich i za oceanem, gdzie decyzje amerykańskiego banku centralnego mogą poruszyć światowe rynki. Data dodania artykułu: 29.07.2026 10:48
29 lipca: od narodzin Łodzi po jazz Stańki. Historia, muzyka i polityka jednego dnia

Polacy coraz chłodniej patrzą na Ukrainę. Ten sondaż może zmienić język całej sceny politycznej

Nie jest to jeszcze społeczne odwrócenie się od Ukrainy ani zgoda na zwycięstwo Rosji. Wyniki badania Opinia24 dla „Polityki” pokazują jednak wyraźnie, że dotychczasowa polityka oparta na niemal bezwarunkowym poparciu dla Kijowa przestała odpowiadać nastrojom znacznej części Polaków. Najwięcej politycznie zyskuje dziś prezydent Karol Nawrocki. Najtrudniejsze zadanie stoi przed rządem, który musi jednocześnie bronić strategicznego sojuszu z Ukrainą i nie lekceważyć społecznego gniewu. Data dodania artykułu: 29.07.2026 09:32
Polacy coraz chłodniej patrzą na Ukrainę. Ten sondaż może zmienić język całej sceny politycznej

Polecane

Interwencja strażaków z Wolborza przy nietypowym zdarzeniu „Rasa panów” nad wykopanym dołem. Niemiecka zbrodnia w okupowanym Tomaszowie Polowanie na mandaty trwa. PiS chce sparaliżować tomaszowski samorząd? Ekspres do Hogwartu zatrzyma się w Tomaszowie. Dwie noce z całą sagą o Harrym Potterze Pełnoletni tylko w dowodzie? Co szósty młody dorosły nie potrafi samodzielnie zadbać o swoje zdrowie Samochód czy komputer na kołach? Kierowcy boją się kosztownych awarii elektroniki Odpust Porcjunkuli 2 sierpnia. Czym jest i dlaczego ma szczególne znaczenie dla wiernych? 2 sierpnia. Dzień pamięci, wielkich klęsk, poetów i świata, który musi nauczyć się rozpoznawać sztuczną inteligencję Powiatowe Święto Policji w Tomaszowie. Awanse, odznaczenia i podziękowania IMGW i RCB ostrzegają przed gwałtownymi burzami. Alert także dla województwa łódzkiego Wielkie dziedziczenie mieszkań nadchodzi. Czy w Tomaszowie ceny wreszcie zaczną spadać? Falstart Lechii w Warszawie. Zielono-czerwoni przegrali z beniaminkiem
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
"Zabijcie ich wszystkich!"

"Zabijcie ich wszystkich!"

Wczoraj moją uwagę zwróciły dwa wpisy na FB dokonane przez tę samą osobę. Autor często komentuje lokalne wydarzenia, najczęściej takie związane z tomaszowskim szpitalem, bo sam jest jego pracownikiem. W pierwszym wpisie komentuje próby zastraszania go i obelgi pod adresem jego rodziny, w drugim pisze, że postanowił zaprzestać publikowania jakichkolwiek komentarzy. Co się takiego stało? Otóż dwa dni wcześniej „ośmielił się” pochwalić wypowiedź na temat sprzedaży szpitala, jaką miał w czasie sesji Rady Powiatu Tomaszowskiego Piotr Kagankiewicz. No i okazało się, że pochwała rzeczowej i profesjonalnej opinii wywołała furię radnych (jak się domyślam, Koalicji Obywatelskiej).
Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa.

Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa.

Ostatnia sesja Rady Powiatu to był wielogodzinny lincz na mnie i mojej rodzinie. Skandaliczne pomówienia, wygłaszane w tonie sensacyjnej narracji. Słyszeliście ile już firma mojej rodziny zarobiła na szpitalu? To Wam odpowiem… całe 0 zł. Twój Sklep Medyczny nie prowadzi żadnych interesów ze szpitalem. Dwa lata tropienia nas (przecież główna księgowa Socha sama mi przyznawała, że nic znaleźć nie mogła) i.. zero. Dostajemy pieniądze z powiatu? Nie. Pacjenci otrzymują środki z PEFRON. Sklep medyczny, w którym pracuje, zaciąga kredyty obrotowe, żeby móc na spokojnie czekać na środki od klientów, które trafiają do nich. Dzięki temu nie muszą tygodniami czekać np. na pieluchy. Okazuje się, że według radnych takich jak Kucharski, Goska i Mordaka – to źle.
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: F Treść komentarza: Ten facet na zdjęciu powyżej, tak ogólnie wygląda na co najmniej na ministra oświaty, jak nie wyżej. A w rzeczywistości, to taki lokalny, samorządowy cwaniaczek za dychę i nic więcej. Źródło komentarza: Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata? Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Trza było chodzić do podstawówki, to tam nauczyliby, że w języku polskim razem z niektórymi literami używa się znaków diakrytycznych (ó, ż, ł).. No, chyba ż komputer jest białoruski. Źródło komentarza: Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata? Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten pośrodku z tą grzywką przedszkolaka i te dziewczyny w tych służbowych portkach, to jakaś masakra... Źródło komentarza: Powiatowe Święto Policji w Tomaszowie. Awanse, odznaczenia i podziękowania Autor komentarza: Skunks Treść komentarza: Ciekawe, czy to zdjęcie stworzyła AI .... Zwłaszcza, niektóre aparycje? Źródło komentarza: Powiatowe Święto Policji w Tomaszowie. Awanse, odznaczenia i podziękowania Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Te!!! Ciemniaku!!! Ty nie jesteś Awatar. Ty jesteś zwykły ćwok bez wykształcenia, piszący nie po polsku, tylko po rusku - barani łbie. Napisałeś, durniu jedno zdanie, liczące cztery linijki, be kropek, przecinków. Jesteś zwykłym ciemniakiem, uważającym, że ci, którzy ten Twój bełkot czytają, są takimi samymi głupkami, jak Ty - barani łbie. Nie cierpię nieuków i kretynów. Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Wszystko jest O.K. Jednak, Sławeczku kochany: podpowiedz temu swojemu szefowi, aby chociaż raz użył grzebienia i chociaż raz się uczesał. Zawsze wygląda jak jakiś obłąkany, urwany z łańcucha. Jeden Ogórek, jak nawet był sprzątającym wokół starostwa (Antoniego 24), lepiej wyglądał, jak obecny starosta. Źródło komentarza: Powiat tomaszowski dokłada do sześciu linii. Bezpłatne autobusy dowiozą do kolei
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama