Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 19 sierpnia 2026 13:11
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

COVID-19 i wirus SARS-CoV-2: czego wciąż o nich nie wiemy

Mimo bezprecedensowej koncentracji sił i środków na badania nad nieznanym dotychczas wirusem, wciąż nie wiemy o nim wielu ważnych rzeczy: jakie są odległe skutki wywołanej przez niego choroby, jak często dochodzi do ponownych zakażeń, jak długo trwa odporność. I ile potrwa sama pandemia.

Jeszcze w styczniu choroba wywołana przez "koronawirusa z Wuhan" wydawała się zjawiskiem mało znaczącym; nie było testów wykrywających wirusa SARS-CoV-2, skutecznych leków ani szczepionek. Od tego czasu wiele się wydarzyło.

Według najnowszych danych WHO, liczba potwierdzonych przypadków COVID-19 przekroczyła 79 milionów, a zmarło 1,7 miliona osób. Od początku roku lekarze, pielęgniarki i inni pracownicy ochrony zdrowia zebrali doświadczenie w opiece nad pacjentami, a naukowcy starali się poznać wirusa i stworzyć szczepionkę. To ostatnie udało się wcześniej, niż przewidywano. Rosja, mimo niekompletnych badań, zatwierdziła swoją szczepionkę Sputnik V już w sierpniu i rozpoczęła szczepienia. Później także Chiny zezwoliły na awaryjne użycie swoich szczepionek (wciąż będących w fazie testów) dla wojska i dla ogółu społeczeństwa. Zarówno Pfizer, jak i Moderna ogłosiły w listopadzie, że ich szczepionki na bazie mRNA są w około 95 proc. skuteczne w zapobieganiu chorobom. Wielka Brytania zezwoliła na stosowanie szczepionki Pfizera 2 grudnia, a po niej Bahrajn, Kanada i oraz USA i Meksyk (te dwa ostatnie kraje 12 grudnia). Na całym świecie jest w trakcie opracowywania jest ponad 200 innych szczepionek.

Miliony ludzi założyło maski i radykalnie zmieniło swoje codzienne życie, aby pomóc w walce z wirusem. Urzędnicy zajmujący się zdrowiem publicznym starali się przekazać opinii publicznej wiarygodne informacje, zmagając się z wysypem fałszywych doniesień o rzekomo skutecznych terapiach czy lekach oraz sceptykami negującymi samo istnienie wirusa, zgodność pandemii z jej definicją, wagę problemu czy noszenie maseczek.

Jeśli już dojdzie do zakażenia, wiele osób nie ma żadnych objawów, inni mają problemy z oddychaniem, cierpią na udary lub rozwija się niewydolność narządów i dochodzi do śmierci.

Dlaczego niektórzy przechodzą COVID-19 ciężej niż inni? Wiadomo, że czynnikami ryzyka są wiek danej osoby oraz istniejące wcześniej schorzenia, a mężczyźni wydają się być bardziej narażeni, niż kobiety.

Jak wyjaśnia immunolog Miriam Merad z Ichan School of Medicine w Mount Sinai w Nowym Jorku, osoby, u których rozwinęła się ciężka choroba, mają coś wspólnego: „bardzo ostrą reakcję zapalną”. Odpowiedź immunologiczna organizmu może się wyrwać spod kontroli i spowodować uszkodzenia. Jest tak na przykład w przypadku interferonów typu 1 - białek, które uruchamiają początkową odpowiedź immunologiczną i aktywują produkcję przeciwciał niszczących patogen. Pacjenci z ciężkim COVID-19 mogą mieć słabą odpowiedź na interferon; u niektórych pacjentów błędy genetyczne mogą wpływać na produkcję interferonów.

Niektórzy ciężko chorzy wytwarzają nadmiar innych składników wczesnej odpowiedzi immunologicznej organizmu. Wysokie poziomy dwóch białek, interleukiny-6 i TNF alfa, pozwalają przewidzieć, że pacjent będzie ciężko chorował i prawdopodobnie umrze, nawet po uwzględnieniu wieku, płci i podstawowych schorzeń - informowało w sierpniu “Nature Medicine”.

Może się zdarzyć, że osoby bez objawów lub z łagodnymi objawami mają wcześniej istniejącą odporność. W przypadku niektórych osób, które nie były narażone na SARS-CoV-2, mają białe krwinki zwane komórkami T, które mimo to rozpoznają wirusa. Wydaje się, że jest to spowodowane wcześniejszymi przeziębieniami, których przyczyną są powszechnie występujące koronawirusy - poinformowano w październiku na łamach “Science”.

O tym, jakie są odległe skutki choroby, przekonamy się dopiero po latach. Na razie wiadomo, że w przypadku niektórych osób objawy i złe samopoczucie mogą utrzymywać się całe miesiące od zakażenia. Bywa to określane jako “długi COVID” albo “zespół pocovidowy”. Choć nie ma precyzyjnie ustalonej definicji, typowe objawy to zmęczenie, duszność, pogorszenie sprawności umysłowej (brain fog) oraz problemy z sercem. Niekoniecznie mają one związek z cięższym przebiegiem pierwotnej choroby.

W sierpniu pismo "JAMA" poinformowało, że spośród 143 pacjentów, którzy byli hospitalizowani we Włoszech z powodu COVID-19, 32 proc. miało jeden lub dwa objawy, a 55 proc. - trzy lub więcej średnio w dwa miesiące po pierwszym epizodzie złego samopoczucia.

Jedna z największych jak dotąd ankiet pochodzi z badania COVID Symptom Study, którego uczestnicy raportowali swoje objawy poprzez aplikację. Spośród 4182 użytkowników z COVID-19 13,3 proc. miało objawy trwające dłużej niż cztery tygodnie, 4,5 proc. - ponad osiem tygodni, a 2,3 proc. - ponad 12 tygodni. Ryzyko utrzymujących się objawów wzrastało z wiekiem - wynika z październikowego wstępnego badania opublikowanego wówczas na medRxiv.org. Jednak dopiero trwające latami badania długoterminowe (w tym prowadzone przez National Institutes of Health) pozwolą wyjaśnić, na ile powszechne i długotrwałe jest to zjawisko oraz co je powoduje.

Nadal nie wiemy, jak długo może utrzymać się odporność po zachorowaniu. "Wydaje się, że większość ludzi wytwarza białka odpornościowe, które zatrzymują SARS-CoV-2, zwane przeciwciałami neutralizującymi, a także komórki T, które pomagają koordynować odpowiedź immunologiczną lub zabijają zakażone komórki" - mówi epidemiolog Aubree Gordon z University of Michigan w Ann Arbor. Jak sugerują badania, limfocyty T mogą pozostawać w organizmie przez co najmniej sześć miesięcy, jeśli nie dłużej. Ale naukowcy nie wiedzą, jak długo dana osoba będzie chroniona przed przyszłym atakiem wirusa.

SARS-CoV-2 nie jest jedynym koronawirusem, który infekuje ludzi. Na przykład cztery inne, powodujące przeziębienie, krążą po całym świecie. "Możemy uzyskać pewne dowody z tego, co dzieje się z niektórymi ludzkimi endemicznymi koronawirusami" - mówi immunolog Brianne Barker z Drew University w Madison w stanie New Jersey. W przypadku tych wirusów ochrona trwa około roku. Ludzie mogą ulegać zakażeniu tym samym wirusem w kółko, gdy osłabnie ich odporność, chociaż stopień drugiego zakażenia jest różny. Czas trwania odporności po zakażeniu koronawirusami wywołującymi SARS i MERS jest nieznany. Do tej pory odnotowano kilka powtórnych zakażeń SARS-CoV-2, co sugeruje, że odporność nie trwa zbyt długo. Wysiłki - w tym badanie, nad którym pracuje Gordon - prowadzą do ustalenia, jak powszechna jest ponowna infekcja i czy kolejne infekcje różnią się od początkowej.

Obserwacja i leczenie milionów pacjentów z COVOD-19 wiele nauczyły lekarzy, np. że hospitalizowanym chorym łatwiej oddychać, gdy leżą na brzuchu, a nie na plecach. Chinina i jej pochodne zawiodły, ale obiecujące okazały się przeciwwirusowy remdesivir i steroid deksametazon. Amerykański Urząd ds. Żywności i Leków (FDA) w październiku zatwierdził remdesivir do stosowania u hospitalizowanych pacjentów z COVID-19 w wieku 12 lat i starszych, gdyż niektóre badania wykazały, że może on skrócić pobyt w szpitalu. Jednak remdesivir nie zmniejszył ryzyka śmierci lub konieczności użycia z respiratora w dużym badaniu przeprowadzonym przez WHO.

W listopadzie FDA wydała zezwolenie na awaryjne użycie leku przeciwnowotworowego o nazwie baricytynib. W połączeniu z remdesivirem lek ten skrócił pobyt w szpitalu o dodatkowy dzień w porównaniu z samym remdesivirem w dużym badaniu klinicznym.

Niektóre leki są na wczesnym etapie badań klinicznych w celu ustalenia, czy mogą pomóc ludziom we wczesnym stadium infekcji. Testowane są także przeciwciała pobrane od osób, które przeżyły COVID-19, oraz przeciwciała wytworzone w laboratorium. W listopadzie przeciwciała wytworzone w laboratorium Eli Lilly and Company i Regeneron otrzymały zezwolenie na awaryjne stosowanie w leczeniu osób ze świeżo zdiagnozowanym COVID-19.

Oczekuje się, że w Stanach Zjednoczonych 21 milionów pracowników służby zdrowia i około 3 miliony osób mieszkających w placówkach opieki długoterminowej będzie w pierwszej kolejności w kolejce po szczepionki. Dzieci mogą być zaszczepione jako jedne z ostatnich. To dlatego, że szczepionki nie były testowane na dzieciach poniżej 12 roku życia, a ponadto dzieci są mniej narażone na ciężki przebieg choroby.

Nawet jeśli szczepionka jest zatwierdzona do szerokiego stosowania i jest wystarczająco duża podaż, „większym wyzwaniem będzie szeroka dystrybucja szczepionek” - mówi Julie Swann, inżynier systemów opieki zdrowotnej na Uniwersytecie Stanowym Karoliny Północnej w Raleigh (USA). Np. szczepionka Pfizera musi być przechowywana w stanie zamrożonym w bardzo niskich temperaturach. Dystrybutorzy muszą albo być w stanie wydać wszystkie swoje dawki w ciągu kilku dni od otrzymania przesyłki, albo mieć dostęp do specjalnych zamrażarek lub suchego lodu, aby szczepionki były wystarczająco zimne. Łatwiej to zapewnić w dużych miastach.

Wiele testowanych szczepionek wymaga dwóch dawek. Śledzenie, kto dostał jaką szczepionkę i kiedy nadszedł czas na dawkę przypominającą - oraz czy dostępne są zastrzyki przypominające, może być również trudne.

W wielu krajach udało się spowolnić rozprzestrzenianie się wirusa bez szczepionki, korzystając z takich sprawdzonych metod, jak szeroko zakrojone i łatwo dostępne testy, śledzenie kontaktów i izolacja chorych, a także spójne przekazywanie informacji na temat znaczenia noszenia masek, dystansowania społecznego i unikania zatłoczonych pomieszczeń.

W przypadku USA działania były jak dotąd niejednolite i podjęte w niedostatecznej skali - dlatego kraj ten odnotował rekordową w skali świata liczbę zachorowań i zgonów. Na początku grudnia liczba zachorowań wzrosła do 200 tys. nowych przypadków każdego dnia.

Noszenie maseczek, dystans społeczny i śledzenie kontaktów są skuteczne tylko wtedy, gdy wszyscy ich przestrzegają. Wobec długości trwania pandemii eksperci obawiają się, że samozadowolenie i zmęczenie mogą zniweczyć skuteczność podjętych środków, a liczba osób hospitalizowanych i zmarłych będzie dalej rosła.

Jak długo jeszcze potrwa pandemia? „Nie sądzę, aby ktokolwiek mógł jasno powiedzieć, jak może wyglądać koniec pandemii” - mówi Michael Osterholm, epidemiolog z University of Minnesota w Minneapolis. Jego zdaniem jeśli szczepionka może nadać długotrwałą odporność, rzędu lat lub dziesięcioleci, powszechne przenoszenie wirusa przez społeczność na całym świecie mogłoby ustać.

Szczepionka może całkowicie zmienić sytuację – ale pod warunkiem, że będzie wysoce skuteczna i zaszczepi się nią odpowiednia liczba osób - a także podawane będą konieczne dawki uzupełniające czy przypominające. Na podstawie niewielkiej liczby zidentyfikowanych przypadków nie można na razie ustalić, jak często dochodzi do ponownych zakażeń SARS-CoV-2.

Jeśli ponowne zakażenia staną się powszechne, wirus prawdopodobnie pozostanie. Według danych opublikowanych w maju na łamach "Science", jeśli odporność utrzymuje się przez około 40 tygodni, jak w przypadku niektórych koronawirusów wywołujących przeziębienie - wówczas mogą wystąpić coroczne wybuchy COVID-19. Jeśli układ odpornościowy “pamięta” o wirusie dłużej - na przykład dwa lata - do epidemii również dochodziłoby co dwa lata. Przy trwałej odporności wirus zostałby całkowicie wyeliminowany - ale wirusy atakujące układ odpornościowy rzadko wywołują trwałą odporność.

Poważnym problemem jest to, że wirusa SARS-CoV-2 mogą przenosić osoby bez objawów choroby (szacuje się, że to około 30 proc. zakażeń). Dlatego zdaniem niektórych ekspertów patogen może krążyć w populacji jeszcze przed długi czas. Inaczej było z wirusem SARS, którym zakażały tylko osoby z objawami choroby. Łatwiej było wychwytywać i izolować zakażonych, na przykład zdalnie mierząc temperaturę ciała na lotniskach, izolować ich i poddawać kwarantannie ich kontakty, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa. W rezultacie SARS zniknął nieco ponad rok od jego pojawienia się. „Ze wszystkiego, co widzimy do tej pory” - mówi Barker, immunolog z Uniwersytetu Drew, cytowany w serwisie ScienceNews - „ten wirus może stać się endemiczny i towarzyszyć nam przez długi czas”.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

19 sierpnia: królowie, powstańcy, Starzyński i Mazowiecki. Dzień, w którym historia zmieniała kierunek

19 sierpnia w historii Polski zadziwiająco często pojawia się w chwilach przełomu. Tego dnia wybierano króla, rozpoczynało się powstanie, rodził się legendarny prezydent Warszawy, a Tadeusz Mazowiecki otrzymywał misję stworzenia rządu, który stał się symbolem końca pewnej epoki. Ale 19 sierpnia ma też swoją muzykę: od Ginger Bakera i Iana Gillana, przez Queen i Deep Purple, po Pet Shop Boys i Björk. Data dodania artykułu: 19.08.2026 07:07
19 sierpnia: królowie, powstańcy, Starzyński i Mazowiecki. Dzień, w którym historia zmieniała kierunek

Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej. Pamięć o tych, którzy niosą ratunek tam, gdzie trwa wojna

19 sierpnia nie jest świętem łatwego optymizmu. Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej przypomina o ludziach, którzy jadą tam, skąd inni uciekają. Z wodą, lekarstwami i żywnością. Czasem tylko z apteczką i telefonem satelitarnym. Coraz częściej płacą za to życiem. Data dodania artykułu: 18.08.2026 07:37
Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej. Pamięć o tych, którzy niosą ratunek tam, gdzie trwa wojna

18 sierpnia. Od Stachury i Jarockiej po Otylię. W tle Zagłada, Sierpień ’80 i miliardy za szczepionki

Wtorek, 18 sierpnia, jest 230. dniem 2026 roku. Słońce wschodzi o godz. 5.38, a zachodzi o 19.55. Imieniny obchodzą dziś Bogusław, Bronisław, Helena i Ilona. Data dodania artykułu: 18.08.2026 06:55
18 sierpnia. Od Stachury i Jarockiej po Otylię. W tle Zagłada, Sierpień ’80 i miliardy za szczepionki

17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

17 sierpnia to jedna z tych dat, w których polska historia układa się w opowieść niemal filmową. Jest w niej średniowieczna wyprawa Bolesława Chrobrego, narodziny przyszłego pogromcy Turków spod Wiednia, dramat Wojciecha Korfantego, wojenne losy gwiazdy przedwojennego kina, drewniany krzyż ustawiony przez robotników Stoczni Gdańskiej i polityczne negocjacje, które w 1989 roku otworzyły drogę Tadeuszowi Mazowieckiemu do objęcia stanowiska premiera. Data dodania artykułu: 17.08.2026 05:32
17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

Nie tylko bieda, kryzys czy życiowe dramaty wystawiają człowieka na próbę. Równie trudne może być dobre wykorzystanie wolności, bezpieczeństwa i materialnego dobrobytu – mówił w niedzielę, 16 sierpnia, w Piekarach Śląskich abp Zbigniew Zieliński. Metropolita poznański podczas Pielgrzymki Kobiet i Dziewcząt mówił również o zmęczeniu współczesnych kobiet, samotności, rodzinie i świecie, w którym coraz więcej czasu poświęcamy obserwowaniu życia innych, a coraz mniej ludziom stojącym tuż obok. Data dodania artykułu: 16.08.2026 20:22
Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

Są takie daty, które wyglądają, jakby ktoś zbyt hojnie obdzielił je historią. 16 sierpnia jest właśnie jednym z takich dni. Średniowieczni najemnicy sprzedają krzyżackie zamki polskiemu królowi, rodzi się człowiek, który po latach złamie tajemnicę Enigmy, na Śląsku wybucha powstanie, w gdańskiej stoczni rodzi się solidarność większa niż pojedynczy zakład pracy. A na drugim końcu tej opowieści są Beatlesi, Madonna, Genesis, Elvis Presley i Aretha Franklin. Data dodania artykułu: 16.08.2026 07:18
16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

Pachnące miętą, dziurawcem i polnymi kwiatami bukiety niesione do kościołów, pielgrzymi zmierzający na Jasną Górę, wojskowe mundury i pamięć o sierpniu 1920 roku. Trudno znaleźć w polskim kalendarzu drugą datę, w której religia, historia, ludowa tradycja i państwowy ceremoniał splatałyby się ze sobą tak mocno. 15 sierpnia Kościół katolicki obchodzi uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w polskiej tradycji nazywaną świętem Matki Bożej Zielnej. Tego samego dnia obchodzimy Święto Wojska Polskiego. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:47
15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

Są dni, które w kalendarzu wyglądają jak zwyczajna data, dopóki nie zaczniemy odwracać kolejnych kart historii. 15 sierpnia zdecydowanie do nich nie należy. Tego dnia huk dział spod Warszawy miesza się z dźwiękiem kościelnych dzwonów, zapachem święconych ziół i gitarami Woodstock. To dzień Napoleona Bonaparte, Wita Stwosza, Romana Dmowskiego, polskich żołnierzy z 1920 roku, strajkujących stoczniowców z 1980 roku, Beatlesów na Shea Stadium i setek tysięcy młodych ludzi, którzy w 1969 roku przyjechali na farmę Maxa Yasgura, by słuchać muzyki i wierzyć, że świat można jeszcze zmienić. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:08
15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

Polecane

L4 zmorą nie tylko małych firm. Samorządy także znają ten problem. W Tomaszowie chorobowe miało już polityczny wymiar

L4 zmorą nie tylko małych firm. Samorządy także znają ten problem. W Tomaszowie chorobowe miało już polityczny wymiar

Jednego dnia przy biurku brakuje pracownika. Drugiego zaczynają przesuwać się terminy. Po kilku dniach jego obowiązki przejmują inni, a w niewielkiej firmie albo małej instytucji cały organizacyjny mechanizm zaczyna zgrzytać. Zwolnienia lekarskie są oczywistym prawem chorego pracownika. Problem zaczyna się tam, gdzie L4 jest wykorzystywane niezgodnie z przeznaczeniem. I nie dotyczy to wyłącznie prywatnych przedsiębiorców. W powiecie tomaszowskim zwolnienia lekarskie osób związanych z lokalną polityką już kilka miesięcy temu stały się przedmiotem publicznej dyskusji. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 09:56 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Od pomysłu do ekspansji. PARP pokazuje, jak Fundusze Europejskie i Fundusze Norweskie mogą przyspieszyć rozwój polskich firm L4 zmorą nie tylko małych firm. Samorządy także znają ten problem. W Tomaszowie chorobowe miało już polityczny wymiar Gmina Ujazd pyta mieszkańców o potrzeby. Ruszyła anonimowa ankieta Handlowy gigant przy S8. W Tomaszowie planują blisko 37 tys. m² sklepów Trauma z dzieciństwa może „wyciszać” radość. Naukowcy zajrzeli do mózgu Utrudnienia przy Tomaszowskich Błoniach. Kierowcy powinni przygotować się na zmiany 19 sierpnia: królowie, powstańcy, Starzyński i Mazowiecki. Dzień, w którym historia zmieniała kierunek Cztery premiery, wielkie kino i André Rieu. Tak zapowiada się koniec sierpnia w Heliosie Lechia jedzie odczarować Mławę. Po efektownym zwycięstwie czas na trudny wyjazd Upał potrafi „uderzyć” także w mózg. Lekarka ostrzega przed skutkami odwodnienia Kolejna porażka radnego donosiciela? Leszek Ogórek utrzyma mandat Mocne brzmienia i młode talenty. Trzecia odsłona Letniej Sceny Młodych za nami
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Najpierw było czerwone światło, słowo „śledztwo”, zawiadomienie do prokuratury, wielostronicowa interpelacja i publiczne pytania o możliwość wyrządzenia miastu znacznej szkody. Kilka tygodni później emocje zderzyły się z dużo mniej widowiskowym językiem prawa. Wojewoda Łódzki zakończył postępowanie dotyczące uchwały w sprawie nieruchomości przy ul. św. Antoniego 2. Nie stwierdził naruszenia prawa i nie wydał rozstrzygnięcia nadzorczego, które unieważniłoby uchwałę. Dla radnego Piotra Kucharskiego, który wokół sprawy zbudował publiczny alarm, jest to co najmniej kolejna poważna polityczna wpadka. Czy można jeszcze poważnie traktować takiego radnego? Prawo, w przeciwieństwie do Facebooka, nie operuje wykrzyknikami. Potrzebuje dokumentów, podstawy prawnej i faktów. I właśnie dokumenty okazują się tutaj najciekawsze.
Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania?

Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania?

Wszystko wskazuje na to, że chora nienawiść radnych Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości, której twarzą stał się w okresie ostatnich dwóch lat radny Szczepan Goska, katecheta z Olszowca, uderzy nie tyle w rodzinę radnego, którego stara się zwalczać, co w osoby niepełnosprawne i potrzebujące codziennego wsparcia. Mariusz Strzępek, będący redaktorem naczelnym naszego portalu a równocześnie radnym powiatowy9m, ostrzegał przez wiele miesięcy przed konsekwencjami działań. Koalicja Witczak - Węgrzynowski i radni, którzy ją reprezentują już wcześniej głosowała przeciwko budżetowi, w którym wprowadzano środki PFRON. Ostatnio do tej ekipy dołączył też Marek Olkiewicz.
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: A.D..A. Treść komentarza: Żarcie na żarcie i ciuchy na ciuchy . A gdzie budowlanka , motoryzacja i przemysł . W Piotrkowie albo Łodzi . Źródło komentarza: Handlowy gigant przy S8. W Tomaszowie planują blisko 37 tys. m² sklepów Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Te!!! Mieszkaniec!!! Ty chyba jesteś mieszkańcem jakiegoś bidachowa pod miastem Tomaszów. Gdzie ty, barani łbie, widziałeś jakąkolwiek dokumentację na budowę filharmonii i innych obiektów budowlanych. Mieszkańcu jakiegoś bidachowa pod miastem Tomaszów: wykup przepustkę wjazdu do naszego miasta, świetnie urządzanego przez Prezydenta Miasta Tomaszowa Mazowieckiego, to tę przepustkę rozpatrzymy i, być może - rozpatrzymy pozytywnie- barani łbie. Źródło komentarza: Willa Różyckiego znów na sprzedaż. Cena spadła do 1,08 mln zł. Czy tym razem znajdzie się kupiec? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Szanowny internetowiczu: nazywasz siebie "Obywatelem Tomaszowa" . I bardzo dobrze. Jednak mam wątpliwości, czy Tomaszów ma jakiekolwiek korzyści z tego, że jesteś jego obywatelem. W tym momencie, uwaga, wynikająca z życia: każdy osądza innych wg siebie. Z takiego stwierdzenia wynika, że osądzasz mnie wg siebie.... I co ?! Byłeś (a może jesteś) szpiclem ?! Źródło komentarza: Polowanie na mandaty trwa. PiS chce sparaliżować tomaszowski samorząd? Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: Takie budynki powinno przejmować miasto ale prezydent woli budować filharmonie, nowe muszle, nowe przedszkola itd. Źródło komentarza: Willa Różyckiego znów na sprzedaż. Cena spadła do 1,08 mln zł. Czy tym razem znajdzie się kupiec? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: woody: gdyby rusy byli tak głupi, jak ty, to oczywiście informacje o polskiej zbrojeniówce braliby z lokalnych wiadomości internetowych. Ponieważ jednak rusy są o kilka pięter mądrzejsi od ciebie, to już dawno wiedzą poprzez swój wywiad i poprzez swoich ludzi w rządzie ryżego donka o tym, co się w Polsce dzieje. Tak więc, nie udawaj głupszego niż naprawdę jesteś. jesteś. Źródło komentarza: Niewiadów inwestuje 7 mln zł. NPGM wchodzi w hutnictwo i buduje polski łańcuch produkcji dla wojska Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: To jest typowy przykład na to, że w Polsce, zarówno w samorządzie, jak i w parlamencie oraz w rządzie nic nie znaczą jakiekolwiek kwalifikacje, a podstawowym dokumentem jest legitymacja partyjna, mandat radnego, mandat posła. Ten facet, jeszcze przy lokalizacji starostwa na Antoniego 24, był świetnym dozorcą w tym starostwie. I wtedy NIKT, kur..a, nie odkrył w nim talentów dyrektorskich.... Te różne talenty wyszły, ku..a, z niego dopiero wtedy, jak zaczął być aktywnym, lokalnym "polytykiem" za dychę i radnym. Już teraz nikt nie odważy się nazwać tego absztyfikanta jakimś beztalenciem, wykorzystującym partyjne układziki. I to jest Polska, właśnie .... Źródło komentarza: Kolejna porażka radnego donosiciela? Leszek Ogórek utrzyma mandat
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama