Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 19 sierpnia 2026 12:50
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Polska rzeczywistość mieszkaniowa na tle Europy: w czym jesteśmy gorsi, a w czym lepsi od innych krajów

W ostatnich 30 latach wyraźnie poprawił się standard mieszkań i domów w naszym kraju. Jednak czy udało się nam nadrobić dystans do wielu zachodnich krajów pod względem zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych?

Sprawdziliśmy, które statystyki nie przynoszą nam chluby i czy są takie, z których możemy być dumni. Danych porównawczych szukaliśmy przede wszystkim w Urzędzie Statystycznym Unii Europejskiej (Eurostat) oraz w instytucjach wykorzystujących jego najnowsze dane w swoich analizach. Wzięliśmy pod uwagę 10 najczęściej ocenianych wskaźników.

Liczba mieszkań na 1000 ludności

To jeden ze wskaźników, który zdaniem wielu ekspertów najlepiej oddaje stopień zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych w danym kraju. Np. w przyjętym przez rząd w 2016 r. Narodowym Programie Mieszkaniowym zapisano, że jednym z mierników osiągnięcia zapisanych w nim celów jest liczba mieszkań przypadająca na 1000 mieszkańców. Do 2030 r. ten wskaźnik ma osiągnąć poziom 435, czyli tyle, ile wynosiła średnia Unii Europejskiej. Dodajmy, że punktem wyjścia był wskaźnik z 2014 r, który wynosił 363. Natomiast jak wynika z rządowego sprawozdania, w 2019 r. osiągnął on już poziom 386. 

Są to szacunki Ministerstwa Rozwoju na podstawie danych GUS, bo Eurostat nie publikuje tego typu statystyk dla całej UE. Można je jednak znaleźć m.in. w raportach firmy doradczej Deloitte. Wykorzystuje ona w tym celu dane dotyczące liczby mieszkańców i liczby mieszkań, które publikują urzędy statystyczne poszczególnych krajów.

Z wynikiem 386 mieszkań wciąż nam daleko nie tylko do tak zamożnych krajów UE, jak Austria, Francja czy Niemcy, ale nawet do krajów z naszego regionu, np. do Węgier czy Czech.

Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę, że na wynik danego kraju ma wpływ nie tylko liczba budowanych mieszkań, ale też zmiana liczby mieszkańców. Np. w Wielkiej Brytanii trzy lata wcześniej na 1000 mieszkańców przypadały 434 mieszkania. Jednak od tego czasu populacja tego kraju zwiększyła się o ok. 1,7 mln osób. Nowych mieszkań powstało zaś o połowę mniej. W Polsce jest natomiast na odwrót.

Poza tym wskaźnik nie zawsze oddaje rzeczywisty poziom zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych. Np. największą liczbą mieszkań na 1000 mieszkańców mogą się pochwalić Portugalia, Włochy, Bułgaria i Hiszpania. Są to jednak kraje, w których dużą część zasobów stanowią mieszkania wakacyjne.

Liczba pokoi na osobę

W krajach europejskich występują też ogromne różnice pod względem wielkości, rodzaju i jakości mieszkań. Jednym z mierników stosowanych przez Eurostat jest wskaźnik pokazujący liczbę pokoi przypadających na jednego obywatela danego kraju.

W naszym kraju na każdego mieszkańca przypada 1,1 pokoju, co jest wynikiem najgorszym w całej UE, gdzie średnia to 1,6 pokoju. Podobnie jak u nas jest jeszcze w Rumunii i Chorwacji. Na drugim biegunie są takie kraje jak Malta, Belgia i Irlandia, gdzie na osobę przypadają przeszło dwa pokoje.

Przeludnienie mieszkań

Innym miernikiem sytuacji mieszkaniowej w danym kraju jest wskaźnik pokazujący odsetek populacji żyjącej w przeludnionych mieszkaniach. W myśl stosowanej przez Eurostat metodologii zarówno singiel, jak i bezdzietne małżeństwo powinni mieć do dyspozycji mieszkanie, w którym wydzielono minimum jeden pokój dzienny i sypialnię. Gdy pojawi się dziecko, w mieszkaniu powinny być co najmniej dwa pokoje. Dwójka dzieci w wieku do 12 lat może zajmować jeden pokój, ale gdy przekroczą ten wiek i są różnej płci, każde powinno mieć własny. Podobnie w przypadku osób pełnoletnich.

Eurostat podaje, że aż 17,2% ludności UE mieszkało w przeludnionych mieszkaniach. Niestety, w naszym kraju ten wskaźnik jest jednym z najwyższych w Europie i wynosi 37,6%. Pocieszeniem może być jednak to, że przez ostatnie 10 lat skurczył się o ponad 10 pkt proc. Najgorzej pod względem jest w Rumunii, gdzie według Eurostatu problem przeludnienia dotyka blisko 46%  mieszkańców.

Łazienka w mieszkaniu

Jedną z miar rozwoju cywilizacyjnego jest wyposażenie mieszkań i domów w instalację wodno-kanalizacyjną, w tym w spłukiwaną toaletę. Eurostat podaje, że w 2019 r. prawdopodobnie ok. 2% mieszkańców EU nie miało możliwości korzystania z własnego WC.

Sytuacja w poszczególnych krajach jest dość zróżnicowana. Np. aż 24,2% mieszkańców Rumunii nie ma spłukiwanej toalety do wyłącznego użytku gospodarstwa domowego. Natomiast w wielu bogatych krajach Europy mieszkanie lub dom bez spłukiwanej toalety jest rzadkością.

A u nas? Eurostat ocenia, że spłukiwanej toalety nie ma swoich mieszkaniach i domach 1,7% populacji, co stawia nasz kraj na jednym z ostatnich miejsc w UE.  I znów, pocieszeniem może być to, że w tej kwestii odnotowaliśmy ogromny postęp w ostatnich 30 latach. U schyłku PRL spłukiwanej toalety nie było w co trzecim mieszkaniu.

Koszty utrzymania mieszkania

W każdym kraju koszty utrzymania mieszkania lub domu stanowią duże obciążenie budżetu gospodarstw domowych. Według Eurostatu, mieszkańcy UE przeznaczają na ten cel przeciętnie jedną piątą dochodu. Dla porównania w naszym kraju – 18,1%.

Gorzej, gdy tego typu wydatki przekraczają 40% dochodu, który gospodarstwa domowe mają do dyspozycji. Eurostat mówi wtedy o przeciążeniu kosztami mieszkania. W UE wskaźnik ten wynosi 9,4%. Jednak między poszczególnymi krajami UE występują duże różnice. Np. w naszym kraju przeciążonych kosztami mieszkania jest 6% mieszkańców. To zasługa m.in. programów dopłat do mieszkań (dodatki mieszkaniowe, dopłaty do czynszu).

Eurostat zwraca uwagę, że w większości krajów UE nadmierne koszty mieszkaniowe w większym stopniu dotyczą mieszkańców miast. Najwyższe wskaźniki przeciążenia kosztami mieszkań w miastach odnotowano w Grecji (40,7%), Danii (21,1%) i Niemczech (16,2%).

Młodzi pod jednym dachem z rodzicami

Z kolei o dostępności mieszkań świadczy m.in. wskaźnik pokazujący odsetek młodych ludzi w wieku od 25 do 34 lat, którzy mieszkają z rodzicami. Według Eurostatu w 2019 r. wahał się on w państwach członkowskich UE od mniej niż 10% w Danii, Finlandii i Szwecji do ponad 50% na Słowacji, Grecji i Chorwacji.

Również w naszym kraju bardzo wysoki jest odsetek gniazdowników, jak nazywani są młodzi dorośli, którzy mimo ukończenia studiów i znalezienia pracy wciąż mieszkają pod jednym dachem z rodzicami. Co gorsza, od 2005 r. odsetek gniazdowników wzrósł z ok. 36 do 45% w 2018 r. Najnowsze statystyki Eurostatu wskazują, że w 2019 r. było to 43,9%, czyli znacznie powyżej średniej UE, która wynosi 30,5%.

O ile np. we Włoszech wysoki poziom gniazdownictwa jest determinowany przez uwarunkowania kulturowe, to u nas problemem jest niepewna sytuacja młodych na rynku pracy oraz wysokie w porównaniu do zarobków ceny zakupu i najmu mieszkań.

Przeciętne ceny mieszkań

Eurostat nie podaje przeciętnych cen mieszkań w poszczególnych krajach UE. Publikuje je natomiast dla kilkunastu krajów międzynarodowa firma doradcza Deloitte w corocznym raporcie „Property Index. Overview of European Residential Markets”. Najwyższe ceny transakcyjne na rynku pierwotnym w 2019 r. Deloitte odnotował w Luksemburgu, Francji i Austrii. W Polsce nowe mieszkania są jednymi z najtańszych

Eurostat podaje natomiast wskaźniki wzrostu cen mieszkań. Niestety, Polska jest jednym z tych krajów, w których w 2020 r. mieszkania podrożały najbardziej.

Przeciętne stawki czynszu

Analogicznie wygląda sytuacja z przeciętnymi stawkami czynszu. Jeśli ktoś chce dowiedzieć się, ile średnio płacą najemcy w największych miastach europejskich musi zajrzeć do opracowań takich, jak wspomniany wcześniej raport Deloitte. Wynika z niego, że najem mieszkań jest u nas dość drogi. Ba, w 2019 r. średnie stawki czynszu w przeliczeniu za m kw. były w naszej stolicy wyższe niż np. w Wiedniu czy Berlinie!

Ile m kw. za przeciętną pensję

Niestety, naszego kraju próżno szukać w europejskiej czołówce, jeśli chodzi o dostępność mieszkań, czyli relację ich cen do zarobków. Co gorsza, w 2019 r. dostępność nieco się pogorszyła.

Firma Deloitte uwzględniła w tym wskaźniku przeciętne zarobki brutto, bo tylko takich można użyć do celów porównawczych. Oczywiście faktyczna siła nabywcza w zależności od obciążeń dochodu brutto może się różnić w poszczególnych krajach.

Deloitte podaje, że w Polsce na zakup 70-metrowego lokalu trzeba było przeznaczyć w 2019 r. aż 7,7 rocznych pensji brutto. Dodajmy, że rok wcześniej było ich 7,5. Możemy więc pozazdrościć Portugalczykom i Belgom, dla których 70-metrowe mieszkanie to równowartość czterech rocznych pensji. W najgorszej sytuacji są Czesi, bo muszą swoją pensję brutto odkładać przez co najmniej 11 lat. W największych miastach ten wskaźnik dostępności mieszkań jest najpewniej wygląda dużo gorzej, bo ceny mieszkań znacznie przewyższają średnie krajowe.

Liczba budowanych mieszkań

Są też jednak statystyki, które stawiają nasze kraj w europejskiej czołówce. Z raportu Deloitte wynika, że możemy być dumni z wyników budownictwa mieszkaniowego. Pod względem liczby mieszkań oddawanych do użytkowania Polskę wyprzedziły w 2019 r. jedynie Francja i Niemcy, a są to kraje znacznie od nas liczniejsze. Co ciekawe, w 2019 r. powstało blisko 21,6 tys. mieszkań na sprzedaż w Warszawie, czyli więcej niż w niejednym kraju UE.

Polska jest też na czele rankingu liczby nowych mieszkań w przeliczeniu na 1000 mieszkańców. Wyprzedziliśmy nie tylko Niemcy, ale także m.in. Wielką Brytanię. Lepsze od nas były pod tym względem jedynie Luksemburg, Francja i Norwegia.

Cieszyć może też drugie miejsce na podium pod względem zaczynanych inwestycji mieszkaniowych. W 2019 r. inwestorzy w Polsce zaczęli budowę 237,3 tys. mieszkań. W tym w tym rankingu wyprzedziła nas tylko Francja. Jednak w przeliczeniu na 1000 mieszkańców lepszy był tylko Luksemburg.

 

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

19 sierpnia: królowie, powstańcy, Starzyński i Mazowiecki. Dzień, w którym historia zmieniała kierunek

19 sierpnia w historii Polski zadziwiająco często pojawia się w chwilach przełomu. Tego dnia wybierano króla, rozpoczynało się powstanie, rodził się legendarny prezydent Warszawy, a Tadeusz Mazowiecki otrzymywał misję stworzenia rządu, który stał się symbolem końca pewnej epoki. Ale 19 sierpnia ma też swoją muzykę: od Ginger Bakera i Iana Gillana, przez Queen i Deep Purple, po Pet Shop Boys i Björk. Data dodania artykułu: 19.08.2026 07:07
19 sierpnia: królowie, powstańcy, Starzyński i Mazowiecki. Dzień, w którym historia zmieniała kierunek

Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej. Pamięć o tych, którzy niosą ratunek tam, gdzie trwa wojna

19 sierpnia nie jest świętem łatwego optymizmu. Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej przypomina o ludziach, którzy jadą tam, skąd inni uciekają. Z wodą, lekarstwami i żywnością. Czasem tylko z apteczką i telefonem satelitarnym. Coraz częściej płacą za to życiem. Data dodania artykułu: 18.08.2026 07:37
Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej. Pamięć o tych, którzy niosą ratunek tam, gdzie trwa wojna

18 sierpnia. Od Stachury i Jarockiej po Otylię. W tle Zagłada, Sierpień ’80 i miliardy za szczepionki

Wtorek, 18 sierpnia, jest 230. dniem 2026 roku. Słońce wschodzi o godz. 5.38, a zachodzi o 19.55. Imieniny obchodzą dziś Bogusław, Bronisław, Helena i Ilona. Data dodania artykułu: 18.08.2026 06:55
18 sierpnia. Od Stachury i Jarockiej po Otylię. W tle Zagłada, Sierpień ’80 i miliardy za szczepionki

17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

17 sierpnia to jedna z tych dat, w których polska historia układa się w opowieść niemal filmową. Jest w niej średniowieczna wyprawa Bolesława Chrobrego, narodziny przyszłego pogromcy Turków spod Wiednia, dramat Wojciecha Korfantego, wojenne losy gwiazdy przedwojennego kina, drewniany krzyż ustawiony przez robotników Stoczni Gdańskiej i polityczne negocjacje, które w 1989 roku otworzyły drogę Tadeuszowi Mazowieckiemu do objęcia stanowiska premiera. Data dodania artykułu: 17.08.2026 05:32
17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

Nie tylko bieda, kryzys czy życiowe dramaty wystawiają człowieka na próbę. Równie trudne może być dobre wykorzystanie wolności, bezpieczeństwa i materialnego dobrobytu – mówił w niedzielę, 16 sierpnia, w Piekarach Śląskich abp Zbigniew Zieliński. Metropolita poznański podczas Pielgrzymki Kobiet i Dziewcząt mówił również o zmęczeniu współczesnych kobiet, samotności, rodzinie i świecie, w którym coraz więcej czasu poświęcamy obserwowaniu życia innych, a coraz mniej ludziom stojącym tuż obok. Data dodania artykułu: 16.08.2026 20:22
Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

Są takie daty, które wyglądają, jakby ktoś zbyt hojnie obdzielił je historią. 16 sierpnia jest właśnie jednym z takich dni. Średniowieczni najemnicy sprzedają krzyżackie zamki polskiemu królowi, rodzi się człowiek, który po latach złamie tajemnicę Enigmy, na Śląsku wybucha powstanie, w gdańskiej stoczni rodzi się solidarność większa niż pojedynczy zakład pracy. A na drugim końcu tej opowieści są Beatlesi, Madonna, Genesis, Elvis Presley i Aretha Franklin. Data dodania artykułu: 16.08.2026 07:18
16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

Pachnące miętą, dziurawcem i polnymi kwiatami bukiety niesione do kościołów, pielgrzymi zmierzający na Jasną Górę, wojskowe mundury i pamięć o sierpniu 1920 roku. Trudno znaleźć w polskim kalendarzu drugą datę, w której religia, historia, ludowa tradycja i państwowy ceremoniał splatałyby się ze sobą tak mocno. 15 sierpnia Kościół katolicki obchodzi uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w polskiej tradycji nazywaną świętem Matki Bożej Zielnej. Tego samego dnia obchodzimy Święto Wojska Polskiego. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:47
15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

Są dni, które w kalendarzu wyglądają jak zwyczajna data, dopóki nie zaczniemy odwracać kolejnych kart historii. 15 sierpnia zdecydowanie do nich nie należy. Tego dnia huk dział spod Warszawy miesza się z dźwiękiem kościelnych dzwonów, zapachem święconych ziół i gitarami Woodstock. To dzień Napoleona Bonaparte, Wita Stwosza, Romana Dmowskiego, polskich żołnierzy z 1920 roku, strajkujących stoczniowców z 1980 roku, Beatlesów na Shea Stadium i setek tysięcy młodych ludzi, którzy w 1969 roku przyjechali na farmę Maxa Yasgura, by słuchać muzyki i wierzyć, że świat można jeszcze zmienić. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:08
15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

Polecane

L4 zmorą nie tylko małych firm. Samorządy także znają ten problem. W Tomaszowie chorobowe miało już polityczny wymiar

L4 zmorą nie tylko małych firm. Samorządy także znają ten problem. W Tomaszowie chorobowe miało już polityczny wymiar

Jednego dnia przy biurku brakuje pracownika. Drugiego zaczynają przesuwać się terminy. Po kilku dniach jego obowiązki przejmują inni, a w niewielkiej firmie albo małej instytucji cały organizacyjny mechanizm zaczyna zgrzytać. Zwolnienia lekarskie są oczywistym prawem chorego pracownika. Problem zaczyna się tam, gdzie L4 jest wykorzystywane niezgodnie z przeznaczeniem. I nie dotyczy to wyłącznie prywatnych przedsiębiorców. W powiecie tomaszowskim zwolnienia lekarskie osób związanych z lokalną polityką już kilka miesięcy temu stały się przedmiotem publicznej dyskusji. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 09:56 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Od pomysłu do ekspansji. PARP pokazuje, jak Fundusze Europejskie i Fundusze Norweskie mogą przyspieszyć rozwój polskich firm L4 zmorą nie tylko małych firm. Samorządy także znają ten problem. W Tomaszowie chorobowe miało już polityczny wymiar Gmina Ujazd pyta mieszkańców o potrzeby. Ruszyła anonimowa ankieta Handlowy gigant przy S8. W Tomaszowie planują blisko 37 tys. m² sklepów Trauma z dzieciństwa może „wyciszać” radość. Naukowcy zajrzeli do mózgu Utrudnienia przy Tomaszowskich Błoniach. Kierowcy powinni przygotować się na zmiany 19 sierpnia: królowie, powstańcy, Starzyński i Mazowiecki. Dzień, w którym historia zmieniała kierunek Cztery premiery, wielkie kino i André Rieu. Tak zapowiada się koniec sierpnia w Heliosie Lechia jedzie odczarować Mławę. Po efektownym zwycięstwie czas na trudny wyjazd Upał potrafi „uderzyć” także w mózg. Lekarka ostrzega przed skutkami odwodnienia Kolejna porażka radnego donosiciela? Leszek Ogórek utrzyma mandat Mocne brzmienia i młode talenty. Trzecia odsłona Letniej Sceny Młodych za nami
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Najpierw było czerwone światło, słowo „śledztwo”, zawiadomienie do prokuratury, wielostronicowa interpelacja i publiczne pytania o możliwość wyrządzenia miastu znacznej szkody. Kilka tygodni później emocje zderzyły się z dużo mniej widowiskowym językiem prawa. Wojewoda Łódzki zakończył postępowanie dotyczące uchwały w sprawie nieruchomości przy ul. św. Antoniego 2. Nie stwierdził naruszenia prawa i nie wydał rozstrzygnięcia nadzorczego, które unieważniłoby uchwałę. Dla radnego Piotra Kucharskiego, który wokół sprawy zbudował publiczny alarm, jest to co najmniej kolejna poważna polityczna wpadka. Czy można jeszcze poważnie traktować takiego radnego? Prawo, w przeciwieństwie do Facebooka, nie operuje wykrzyknikami. Potrzebuje dokumentów, podstawy prawnej i faktów. I właśnie dokumenty okazują się tutaj najciekawsze.
Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania?

Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania?

Wszystko wskazuje na to, że chora nienawiść radnych Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości, której twarzą stał się w okresie ostatnich dwóch lat radny Szczepan Goska, katecheta z Olszowca, uderzy nie tyle w rodzinę radnego, którego stara się zwalczać, co w osoby niepełnosprawne i potrzebujące codziennego wsparcia. Mariusz Strzępek, będący redaktorem naczelnym naszego portalu a równocześnie radnym powiatowy9m, ostrzegał przez wiele miesięcy przed konsekwencjami działań. Koalicja Witczak - Węgrzynowski i radni, którzy ją reprezentują już wcześniej głosowała przeciwko budżetowi, w którym wprowadzano środki PFRON. Ostatnio do tej ekipy dołączył też Marek Olkiewicz.
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: A.D..A. Treść komentarza: Żarcie na żarcie i ciuchy na ciuchy . A gdzie budowlanka , motoryzacja i przemysł . W Piotrkowie albo Łodzi . Źródło komentarza: Handlowy gigant przy S8. W Tomaszowie planują blisko 37 tys. m² sklepów Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Te!!! Mieszkaniec!!! Ty chyba jesteś mieszkańcem jakiegoś bidachowa pod miastem Tomaszów. Gdzie ty, barani łbie, widziałeś jakąkolwiek dokumentację na budowę filharmonii i innych obiektów budowlanych. Mieszkańcu jakiegoś bidachowa pod miastem Tomaszów: wykup przepustkę wjazdu do naszego miasta, świetnie urządzanego przez Prezydenta Miasta Tomaszowa Mazowieckiego, to tę przepustkę rozpatrzymy i, być może - rozpatrzymy pozytywnie- barani łbie. Źródło komentarza: Willa Różyckiego znów na sprzedaż. Cena spadła do 1,08 mln zł. Czy tym razem znajdzie się kupiec? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Szanowny internetowiczu: nazywasz siebie "Obywatelem Tomaszowa" . I bardzo dobrze. Jednak mam wątpliwości, czy Tomaszów ma jakiekolwiek korzyści z tego, że jesteś jego obywatelem. W tym momencie, uwaga, wynikająca z życia: każdy osądza innych wg siebie. Z takiego stwierdzenia wynika, że osądzasz mnie wg siebie.... I co ?! Byłeś (a może jesteś) szpiclem ?! Źródło komentarza: Polowanie na mandaty trwa. PiS chce sparaliżować tomaszowski samorząd? Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: Takie budynki powinno przejmować miasto ale prezydent woli budować filharmonie, nowe muszle, nowe przedszkola itd. Źródło komentarza: Willa Różyckiego znów na sprzedaż. Cena spadła do 1,08 mln zł. Czy tym razem znajdzie się kupiec? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: woody: gdyby rusy byli tak głupi, jak ty, to oczywiście informacje o polskiej zbrojeniówce braliby z lokalnych wiadomości internetowych. Ponieważ jednak rusy są o kilka pięter mądrzejsi od ciebie, to już dawno wiedzą poprzez swój wywiad i poprzez swoich ludzi w rządzie ryżego donka o tym, co się w Polsce dzieje. Tak więc, nie udawaj głupszego niż naprawdę jesteś. jesteś. Źródło komentarza: Niewiadów inwestuje 7 mln zł. NPGM wchodzi w hutnictwo i buduje polski łańcuch produkcji dla wojska Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: To jest typowy przykład na to, że w Polsce, zarówno w samorządzie, jak i w parlamencie oraz w rządzie nic nie znaczą jakiekolwiek kwalifikacje, a podstawowym dokumentem jest legitymacja partyjna, mandat radnego, mandat posła. Ten facet, jeszcze przy lokalizacji starostwa na Antoniego 24, był świetnym dozorcą w tym starostwie. I wtedy NIKT, kur..a, nie odkrył w nim talentów dyrektorskich.... Te różne talenty wyszły, ku..a, z niego dopiero wtedy, jak zaczął być aktywnym, lokalnym "polytykiem" za dychę i radnym. Już teraz nikt nie odważy się nazwać tego absztyfikanta jakimś beztalenciem, wykorzystującym partyjne układziki. I to jest Polska, właśnie .... Źródło komentarza: Kolejna porażka radnego donosiciela? Leszek Ogórek utrzyma mandat
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama