Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 10 sierpnia 2026 22:37
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Prymas Polski: kamień od grobu Chrystusa został odwalony; zacznijmy patrzeć na siebie jako na ludzi wolnych

Kamień od grobu Chrystusa został odwalony. My już nic nie musimy. Zacznijmy patrzeć na siebie jako na ludzi wolnych, dla których obecność na niedzielnej eucharystii to radość i przywilej – powiedział PAP prymas Polski abp Wojciech Polak.

Wielka Sobota jest ostatnim dniem triduum paschalnego. To czas oczekiwania na zmartwychwstanie Chrystusa. W Wielką Sobotę, aż do późnego wieczora, podobnie jak w Wielki Piątek, nie odprawia się mszy św.

PAP: Przez całą Wielką Sobotę w kościołach trwa adoracja Chrystusa złożonego w grobie i święcenie pokarmów na świąteczny stół. Co Kościół chce nam powiedzieć przez te symbole?

Prymas Polski abp Wojciech Polak: Wielka Sobota to dzień wielkiej ciszy, jakby zatrzymanie się świata wobec tego, że Bóg zstępuje do otchłani i wyprowadza człowieka z niewoli grzechu i śmierci.

W polskiej tradycji jest to również dzień, kiedy do kościołów przynosimy pokarmy przeznaczone na wielkanocny stół, żeby zostały pobłogosławione. Przyniesione do kościoła jajka są, jak wszyscy wiemy, symbolem nowego życia. Takie jest przecież przesłanie tych świąt.

Chleb i mięso odnoszą nas do wieczerzy paschalnej spożywanej przez Izraelitów wychodzących z niewoli Egiptu, a tym samym wskazują na nowego Baranka, Jezusa Chrystusa, który przynosi nam wolność.

Dlatego te pokarmy będziemy spożywać w niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego. Spożywamy je razem, w gronie najbliższych, aby dzielić się wielkanocną radością. Nie zostawiamy tej radości dla siebie, ale jak niewiasty wracające od pustego grobu, stajemy się świadkami Zmartwychwstałego.

PAP: Zdarza się, że niektórzy przychodzą w Wielką Sobotę do kościoła, by święcić pokarmy, ale nie pojawiają się na liturgii Wigilii Paschalnej czy rezurekcji. Część osób kultywuje świąteczne zwyczaje, jednak bez odniesienia do ich religijnych korzeni. Co by ksiądz prymas powiedział osobom, które święta traktują jedynie jako tradycję i okazję do rodzinnych spotkań?

Abp Wojciech Polak: Trzeba cierpliwie tłumaczyć, że święta Wielkiejnocy, które w pełni przeżywamy poprzez udział w triduum sacrum, to najważniejsze wydarzenia w życiu każdego chrześcijanina. Przeżywanie tych dni jest dla nas szukaniem korzeni naszego chrześcijańskiego życia. Można powiedzieć, że bez świętowania męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa my, jako chrześcijanie, po prostu żyć nie możemy.

To jest sedno naszej tożsamości chrześcijańskiej: przez chrzest umarliśmy dla grzechu i zmartwychwstaliśmy do życia. I właśnie to świętujemy przez te trzy dni. Wchodzimy w tajemnicę męki, umierania i życia. O tym trzeba mówić. Jan Paweł II, Benedykt XVI i Franciszek w Wielką Środę podczas katechez często tłumaczyli znaczenie i sens triduum paschalnego.

Ważne jest oczywiście osobiste świadectwo każdego z nas. Nie tylko mówienie ludziom ze swojego otoczenia, także dzieciom i młodzieży, dlaczego udział w triduum paschalnym jest dla nas ważny, ale przede wszystkim wskazywanie na to własną praktyką życia. To może być punkt wyjścia do tego, by świętowanie Wielkanocy nie kończyło się na święceniu pokarmów i rodzinnym obiedzie.

PAP: W Polsce upowszechnił się zwyczaj, obecny zwłaszcza w większych miastach, nadawania grobom pańskim odniesień do ważnych dla Polaków wydarzeń minionego roku. Jak ksiądz prymas go ocenia?

Abp Wojciech Polak: Sądzę, że ta tradycja wiąże się z tym, iż życie człowieka nie dzieli się na sferę sacrum, czyli to, co przeżywamy w kościele i na modlitwie, i sferę profanum, czyli życie codzienne. Dla wierzącego to nie są jakieś dwa odrębne światy. A to oznacza, że tajemnica męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, muszą przenikać nasze konkretne życie.

Przy czym w takim uwspółcześnianiu należy zachować umiar. Przesłanie grobu pańskiego nie może ranić kogokolwiek, obrażać ani oskarżać. Ma uświadamiać, że tajemnica męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, jest tym, co buduje nasze życie – życie osobiste, rodzinne i społeczne. Przesłaniem grobu pańskiego nie może być myśl, że Bóg świat potępił – bo to nie jest prawdą. Ma wskazywać, że Bóg świat zbawił.

PAP: Cisza i zaduma Wielkiej Soboty kończy się wieczorną liturgią Wigilii Paschalnej. Dlaczego rozpoczyna się ona po zmroku?

Abp Wojciech Polak: Tak jak Żydzi nocą wychodzili z Egiptu i suchą nogą przeszli przez Morze Czerwone, tak w tej liturgii my przechodzimy ze śmierci do życia. Chrystus, umierając na krzyżu, zabiera to, co jest grzechem i złem, i daje nam życie. Symbole liturgii Wigilii Paschalnej wprowadzają nas w tajemnicę zmartwychwstania, są znakiem nowego życia.

Ogień jest symbolem światła, które przynosi Chrystus. Wchodzimy w ciemną przestrzeń kościoła, wyznając że Chrystus jest światłem. Woda jest symbolem naszego chrztu – w Wielką Sobotę odnawiamy przyrzeczenia chrzcielne. Tak jak Żydzi zostali wyrwani z niewoli egipskiej przez przejście przez Morze Czerwone, tak woda chrztu św. wyzwala nas z niewoli grzechu. Pokropienie wodą święconą podczas liturgii to znak naszej wolności.

Cały Wielki Post prowadził nas do tego, abyśmy stanęli na liturgii Wigilii Paschalnej jako ludzie, którzy mówią Bogu po raz kolejny "tak", odnawiając swoje przyrzeczenia chrzcielne. Bo jeżeli Chrystus zmartwychwstał, to i my z nim zmartwychwstajemy do nowego życia.

Liturgia kończy się procesją paschalną, która zazwyczaj odbywa się zaraz po eucharystii, w nocy, ale bywa też organizowana o świcie, po rezurekcji. Procesja jest głoszeniem, że Chrystus zmartwychwstał. Mamy to wyśpiewać i wykrzyczeć całemu światu. Trochę jak kobiety, które biegły od pustego grobu, by oznajmić apostołom: "Nie ma Go tu, zmartwychwstał!".

PAP: Czy osoby, które uczestniczyły w triduum paschalnym muszą uczestniczyć w mszy św. w niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego?

Abp Wojciech Polak: Jeżeli spojrzymy na to w sposób formalny, jako na obowiązek, to oczywiście osoby, które uczestniczyły w nocy w liturgii Wigilii Paschalnej, już ten obowiązek wypełniły. Ale wiemy, że jeżeli prawdziwie przeżywamy tego dnia radość ze zmartwychwstania, chcemy ją dzielić z innymi. Idę w niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego do kościoła, aby biec razem z Piotrem i Janem do grobu, żeby zobaczyć, że jest pusty. Taka jest moja motywacja. Nie myślę o tym, że już wypełniłem religijny przepis.

Trzeba skończyć z postrzeganiem obecności na eucharystii jako o obowiązku czy nakazie. Uświadommy wreszcie sobie, że kamień od grobu został odwalony. My już nic nie musimy. My chcemy żyć jak chrześcijanie.

Jeżeli pierwsi chrześcijanie, których torturowano i zabijano za to, że przychodzili na mszę św., potrafili mówić: "choćbyście nam życie odebrali, my bez Dnia Pańskiego żyć nie możemy", to o czym my mówimy? Zacznijmy patrzeć na siebie jako na ludzi wolnych, wyzwolonych w Chrystusie, dla których obecność na niedzielnej eucharystii to radość i przywilej. (PAP)

 

Rozmawiała Iwona Żurek (PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Polecane

Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Największym problemem nie musi być samo 58 procent Pięć interwencji jednego dnia na Zalewie Sulejowskim. Ratownicy apelują o ostrożność Lechia wraca przed własną publiczność. Znamy terminy trzech kolejnych spotkań
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jest godzina 20:53. Wychodzi na to, że to moje głosowanie (powyżej) na zadane pytanie, to jest to dotychczas jedyny oddany głos i dlatego po moim głosie napisano 100% głosów. Konkluzja jest taka: te wszystkie sondaże można potłuc o kant dupy. Ja jestem zdecydowanym prawicowcem, a ponadto zdecydowanym wrogiem ryżowatych niemców, którzy udają premierów Polski, a zostali wysłani przez potomków hitlera, aby razem z ukraińskimi żydami utopić Polskę i Polaków. Wobec tego, mój głos na zapytanie powyżej nic nie znaczy, bo za moment zgłosi się stu wielbicieli ryżego donka i wówczas mój jedyny głos przeciwny będzie stanowił zaledwie 1%. Źródło komentarza: Największym problemem nie musi być samo 58 procent Autor komentarza: Ekspert specjalista Treść komentarza: Ci panowie co to ich się tutaj górnolotnie nazywa "DJ-ami" to najwyżej "CJ-e". Różnica w literkach drobna, ale w znaczeniu - kolosalna. Ani jeden ani drugi "grajek" nie jest "DJ"-em, nigdy nim nie był i prawdopodobnie nie będzie bo oni nie mają ZIELONEGO pojęcia jak się beaty klei :D NIE MAJĄ ZIE-LO-NE-GO pojęcia. I spoko. Nie muszą, dziś ze sprzęu dla "sidżejów" imprezę zagra nawet tresowana ameba albo inna nibynóżka. Dlatego uprzejmie proszę o zmianę tekstu - nie "DJ", a "CJ" Źródło komentarza: Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama