Na wtorkowym posiedzeniu Sejmu głosowaniu poddano podwyżkę płacy minimalnej. Od nowego roku na konta Polaków zarabiających „najniższą krajową” ma wpływać o 200 zł brutto więcej. Wyjaśniamy, jaka kwota obecnie obowiązuje i ile można będzie otrzymać pieniędzy „na rękę” po zmianach.
News4Media
16.06.2021 11:12
(aktualizacja 16.08.2023 06:57)
Autor: iStock
Czym jest pensja minimalna?
Polskie prawo stanowi o kwocie, którą pracodawcy są zobowiązani wypłacać pracownikowi w przeciętnym, obowiązującym wymiarze czasowym. Inaczej mówiąc, jest to najniższa możliwa pensja dla osób zatrudnionych na pełen etat. Wartości tej nie mogą warunkować żadne czynniki. Dla umowy - zlecenia przewidziana jest też stawka godzinowa. Przedsiębiorcy, bez względu na rodzaj prowadzonej działalności oraz kompetencje pracowników, muszą zapewnić im uposażenie nie mniejsze, niż wynika to z ustawy.
Pensja minimalna w 2021 r.
W bieżącym roku, jako „najniższą krajową” państwo wskazało kwotę 2 800 zł brutto. Stawka godzinowa zaś nie może być niższa, niż 18,30 zł. W praktyce, po odprowadzeniu wszystkich niezbędnych składek, na konto powinna wpływać kwota 2061,67 zł dla pracowników etatowych i 13,37 zł za każdą przepracowaną godzinę, dla osób wykonujących zlecenie. Te pomniejszone wartości nazywamy kwotami netto. Wyjątkiem są osoby poniżej 26 roku życia, które zwolnione są z odprowadzania fiskusowi podatku dochodowego, dlatego ich minimalne wynagrodzenie powinno wynosić 2199 zł. Przepisy dotyczące dolnej granicy pensji nie dotyczą umowy o dzieło.
Planowane zmiany
Ministerstwo Rozwoju, Pracy Technologii ogłosiło we wtorek, że Rada Ministrów przyjęła propozycję płacy minimalnej, która miałaby obowiązywać w 2022 r. Dla umów o pracę wartość tzw. „najniższej krajowej” ma wzrosnąć o 200 zł brutto w porównaniu do obecnie obowiązującej. Nowa stawka godzinowa dla umów cywilno – prawnych to 19,60 zł. Prawda jest taka, że pracowników interesują jednak kwoty pomniejszone o koszty i składki, czyli realne wynagrodzenie, jakie wpływa na konto. Jeśli zaproponowane zmiany zostaną utrzymane, Polacy zarobią „na rękę” 2202 zł, czyli 3000 zł brutto.
Jest drugi scenariusz
Zapowiadane od dawna zmiany związane z Polskim Ładem, czyli programem rządu, który ma zrewolucjonizować całą gospodarkę, mogą spowodować, że pensja będzie jeszcze wyższa. PiS ogłosił bowiem, że planuje podnieść kwotę wolną od podatku dochodowego do 30 tys. zł. Co to oznacza? Jeżeli zapowiadana przez MRPiT najniższa pensja minimalna zostanie przyjęta w drodze rozporządzenia, a obóz rządzący dotrzyma swoich obietnic, po odjęciu wszystkich składek społecznych i zdrowotnych oraz zwolnieniu z PIT, zarobimy minimum 2355,72 zł, co potwierdza wyliczenie rządowego kalkulatora wynagrodzeń (z uwzględnieniem założeń Polskiego Ładu), który na początku czerwca udostępniono na stronie podatki.gov.pl.
Podziel się
Oceń
Napisz komentarz
Komentarze
m&m
17.06.2021 09:24
Nie znam się, ale trochę się cykam, że podwyżki płacy nie wynikają ze wzrostu gospodarczego, ale z innych pobudek. Zamiast uwalniać przedsiębiorczość Polaków, dać im się bogacić, to się zarzuca kolejne homonta. Pomijając inne złe skutki podnoszenia płacy minimalnej. Tak naprawdę państwu chodzi tylko o wzrost zusów i podatków, które zasilą budżet Państwa i pozwolą realizować obietnice wyborcze.Wszyscy mówią o wzroście płacy minimalnej, ale w pierwszym rzędzie powinno się mówić o wzroście danin dla państwa. Wszystkie podwyżki składników kosztów zatrudnienia, włącznie (głównie) z wypłatą "na rękę" zostaną i tak wciągnięte przez inflację. W ten sztuczny sposób chyba nie dogonimy zachodu w zarobkach. Bo nawet jeżeli wyrównamy sobie sztucznie poziom wypłat, to w sklepach poziom cen będzie już wtedy, że łohoho będziemy jeździć po marchewkę do Berlina;)
Wszyscy mają Korwina za idiotę, bo się bardzo odróżnia od reszty. Ale może to my wszyscy jesteśmy idiotami, skoro nikt nie rozumie dobrze jego słów, że jak dają 500, to kosztuje to 700. I to są naturalne prawa, których się nie ominie. Dziecko w szkole powinno wiedzieć, że to na koniec wychodzi na minusie i się zastanowić.
No, ale każdy mądry może być mądry w teorii. A kto nie weźmie dopłaty, 500+, podwyżki- jak dają-niech pierwszy rzuci kamienień;) Tak to działa. Czyli generalnie mamy przesrane w dłuższej perspektywie, choć teraz jest fajnie.
Napisz komentarz
Komentarze