Szukali ciszy spokoju, mają hałas i cierpienie
Podczas, gdy kilka osób w najlepsze bawi się na wodzie, 450 rodzin przeżywa katusze. Nie pozostaje im nic innego jak siedzenie w domach. W Karolinowie na ulicach Wodnej czy Słonecznej, hałasu motorówek i skuterów nie zatrzymują nawet okna dźwiękoszczelne. Męką jest wyjście na taras lub do pielęgnowanego – w większości przypadków przez kilkadziesiąt lat – przydomowego ogrodu. Grill z przyjaciółmi, wieczorne ognisko, spacer z dzieckiem nad wodę – to wszystko się skończyło lub okupione jest potężnym dyskomfortem. Sytuacja trwa nieprzerwanie co roku od końca marca aż do początków listopada. Tutaj już nie tylko nie da się odpocząć ale nawet nie da się żyć – twierdzą mieszkańcy Karolinowa nad Zalewem Sulejowskim
14.09.2020 12:00
46
8
Komentarze