Do spotkania rozegranego 14 października warto dziś wrócić. Nie dlatego, że jego rezultat jest nowością — od derbów minęło już kilka dni — ale dlatego, że dopiero szczegółowe statystyki i opis przebiegu rywalizacji pokazują, jak niewiele brakowało, by spotkanie potoczyło się zupełnie inaczej.
Lechia wygrała w hali COS w Spale 3:1, w setach 25:23, 26:24, 19:25 i 25:18. Mecz rozpoczął się o godz. 16.00 i został rozegrany awansem w ramach ósmej kolejki TAURON 1. Ligi.
Pierwsze dwa sety na ostrzu noża
Sam końcowy wynik może być dla spalskiej młodzieży krzywdzący. Przez znaczną część spotkania Lechia nie miała bowiem prawa czuć się bezpiecznie.
Już pierwszy set pokazał, że gospodarze nie zamierzają oddawać pola bardziej doświadczonym rywalom. Gra długo toczyła się punkt za punkt. Przy stanie 21:21 tomaszowianie zdobyli dwa kolejne punkty i to właśnie końcówka zdecydowała o zwycięstwie Lechii 25:23.
Jeszcze więcej emocji przyniosła druga partia. SMS prowadził 23:21. Młodzi zawodnicy ze Spały byli bardzo blisko wyrównania stanu meczu. W takich chwilach siatkówka zamienia się jednak w sport nerwów. Jeden błąd, jedna źle przyjęta zagrywka, jeden spóźniony blok potrafią ważyć więcej niż kilkanaście wcześniejszych udanych akcji.
Lechia doprowadziła do gry na przewagi, a w decydujących fragmentach zachowała więcej spokoju. Wygrała 26:24 i zamiast remisu 1:1 zrobiło się 2:0 dla gości.
To mógł być moment, w którym młodzież ze Spały pęknie. Nie pękła.
SMS odpowiedział
Trzeci set należał już do gospodarzy. Po początkowo wyrównanej grze podopieczni Jacka Nawrockiego odskoczyli rywalom. Od wyniku 9:9 zbudowali przewagę 15:10 i nie pozwolili jej sobie odebrać.
SMS wygrał 25:19.
Był to najlepszy fragment meczu w wykonaniu gospodarzy. Młodzi zawodnicy pokazali dokładnie to, czego oczekuje się od Szkoły Mistrzostwa Sportowego: odwagę, dynamikę i brak respektu dla nazwisk po drugiej stronie siatki.
Dopiero czwarta partia przyniosła wyraźniejsze rozstrzygnięcie. Lechia szybko zbudowała przewagę, kontrolowała przebieg seta i zwyciężyła 25:18, zamykając spotkanie wynikiem 3:1.
Goss był nie do zatrzymania
Liczby nie zawsze opowiadają całą historię meczu, ale w przypadku Jędrzeja Gossa mówią bardzo wiele. Zawodnik Lechii zdobył 26 punktów i był zdecydowanie najskuteczniejszym graczem tomaszowskiej drużyny.
Artur Brzostowicz dołożył 12 punktów, a Piotr Łukasik osiem. W SMS najlepiej punktował Cezary Ślusarz, który zakończył spotkanie z dorobkiem 11 punktów. Adam Potempa zdobył 10.
Pełny wynik:
SMS PZPS Spała – Lechia Tomaszów Mazowiecki 1:3
(23:25, 24:26, 25:19, 18:25).
Derby miały przy tym szczególny charakter. Po jednej stronie stanęła drużyna seniorska, budowana po to, by walczyć o wynik w jednej z najmocniejszych lig zaplecza PlusLigi. Po drugiej — szkoła, której podstawowym zadaniem pozostaje szkolenie kolejnych pokoleń polskich siatkarzy.
Jedni grają przede wszystkim o punkty. Drudzy również chcą wygrywać, ale każdy taki mecz jest dla nich jednocześnie kolejną lekcją.
I właśnie dlatego wynik 1:3 nie opowiada wszystkiego.
Po derbach obie drużyny poszły w swoją stronę
Kilka dni później zespoły z powiatu tomaszowskiego wysłały dwa zupełnie różne sygnały.
SMS PZPS Spała 16 października pokonał Avię Sędziszów Małopolski 3:1, zdobywając pierwszy w sezonie komplet punktów. Młodzież ze Spały wygrała 25:19, 23:25, 25:17 i 25:21.
Lechia dzień później stoczyła w Bydgoszczy prawdziwy pięciosetowy maraton. Tomaszowianie przegrali z BKS-em 2:3, a tie-break zakończył się niezwykłym wynikiem 23:21. Lechia miała w piątej partii swoje szanse na zakończenie spotkania, ale ostatecznie dwa punkty zostały w Bydgoszczy.
Derbowe zwycięstwo w Spale ma więc dziś dla tomaszowian dodatkową wartość. Pokazało, że Lechia potrafi wygrywać trudne końcówki. A właśnie takich meczów w tym sezonie prawdopodobnie będzie jeszcze wiele.
Teraz Sparta. Lechia wraca do „Samochodówki”
Na rozpamiętywanie derbów nie ma jednak czasu.
Już w niedzielę, 25 października, o godz. 17.00 Lechia Tomaszów Mazowiecki podejmie Spartę Grodzisk Mazowiecki. Spotkanie zostanie rozegrane w hali Zespołu Szkół Ponadpodstawowych nr 3 przy ul. Legionów 47, czyli w dobrze znanej kibicom „Samochodówce”. Termin meczu potwierdza oficjalny terminarz TAURON 1. Ligi.
Sparta przyjedzie do Tomaszowa po bolesnej porażce z Czarnymi Radom. Grodziszczanie przegrali tamto spotkanie 0:3, choć pierwszy set zakończył się dopiero wynikiem 27:29.
Dla Lechii niedzielny mecz będzie okazją, by przede wszystkim zacząć regularniej punktować. Derby pokazały bowiem dwie twarze tomaszowskiego zespołu: drużynę potrafiącą zachować zimną krew w końcówkach, ale też ekipę, która w kolejnych spotkaniach wciąż szuka stabilności.
SMS PZPS Spała w tej kolejce nie zagra. Jego spotkanie wyjazdowe z Czarnymi Radom zostało przełożone.
Derby, które mogą jeszcze zaprocentować
Wynik pozostanie w tabeli prostym zapisem: SMS PZPS Spała – Lechia Tomaszów Mazowiecki 1:3.
Ale lokalne derby rzadko są wyłącznie czterema setami i kilkudziesięcioma zapisanymi w protokole punktami.
Dla Lechii było to zwycięstwo potrzebne w walce o ligowe punkty i potwierdzenie ogromnej wartości Jędrzeja Gossa. Dla SMS-u — dowód, że młody zespół jest w stanie zmusić do nerwowej gry bardziej doświadczonego rywala.
A dla kibiców z powiatu tomaszowskiego jest jeszcze jedna dobra wiadomość: w rozgrywkach centralnych mamy dwie drużyny, które mogą spotkać się po przeciwnych stronach siatki.
To jeden z tych lokalnych sportowych luksusów, których nie warto traktować jako czegoś oczywistego.



Napisz komentarz
Komentarze